- Stany Zjednoczone powinny nałożyć sankcje na operatora gazociągu Nord Stream 2, ponieważ Rosja nie spełniła kluczowego warunku umowy, która dała zielone światło dla dokończenia gazociągu Nord Stream 2, a mianowicie nieużywania gazu jako broni - taki wniosek do administracji Joe Bidena złożył w czwartek członek międzynarodowej komisji Izby Reprezentantów republikanin Michael McCall.

Zdaniem kongresmena reprezentującego podobnie myślących parlamentarzystów, sytuacja na europejskim rynku gazu, gdzie ceny od początku roku wzrosły o 840 procent, była wynikiem manipulacji Gazpromu, który chce wymusić jak najszybszą certyfikację Nord Stream 2.

„Prezydent Biden i kanclerz Niemiec Angela Merkel zobowiązali się do podjęcia działań, jeśli Rosja spróbuje użyć energii jako broni. A teraz obaj udają, że nie zauważają prób nacisku reżimu Putina na Europę i przyspieszenia certyfikacji Nord Stream 2, za pomocą manipulacji europejskim rynkiem gazu i grożąc poważnym kryzysem energetycznym na kontynencie” – powiedział McCall.

„Jeżeli administracja Bidena natychmiast nie zniesie zastosowania wyjątku od sankcji wobec Nord Stream 2 i nie zatrzyma gazociągu, to przedstawi rosyjskiemu prezydentowi kolejną broń do złowrogich działań przeciwko Ukrainie i innym europejskim partnerom” – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej kongresowej komisji spraw międzynarodowych.

W czwartek do Brukseli przyleciał amerykański doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Przeprowadził rozmowy z szefami gabinetu przewodniczącego Rady Europy Charlesa Michela. Strony rozmawiały o kryzysie energetycznym w Unii - poinformowało agencję TASS źródło w Radzie Europy.

Na aukcji w środę, 6 października, kontrakty terminowe na gaz dla holenderskiego hubu TTF osiągnęły poziom 1950 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, choć zaczynały rok z ceną od około 250-300 dolarów.