Góra rosyjskiego węgla wciąż rośnie. Tyle że wolniej niż rok temu

Węgiel/Bloomberg

8,92 mln ton rosyjskiego węgla wjechało do Polski w okresie od stycznia do listopada 2019 r. Takie dane przedstawiło Ministerstwo Aktywów Państwowych w odpowiedzi na interpelację senatora Krzysztofa Brejzy.

 

Brejza złożył interpelację pod koniec minionego roku, domagając się udostępnienia danych za lata 2014-2019. Z otrzymanych z resortu informacji wynika, że strumień surowca ze Wschodu już w 2014 roku był wartki, ale bardzo szybko przerodził się w prawdziwe tsunami.

 

Jeżeli w 2014 r. do Polski sprowadzono 6,47 mln ton rosyjskiego węgla, to w 2015 r. liczba ta spadła to 4,93 mln t, a rok później – do 5,19 mln ton. W 2017 r. zaczęła gwałtownie przybierać na sile – do 8,69 mln ton, a w 2018 r. do rekordowego poziomu 13,05 mln ton. Z danych uzyskanych przez Brejzę wynika zatem, że w 2019 r. fala nieco opadła: można zakładać, że import węgla z Rosji dobije poziomu mniej więcej 10 mln ton.

 

 

Trudno się dziwić polskim odbiorcom rosyjskiego węgla: surowiec ze Wschodu jest znacznie tańszy (po części z powodu rządowych subsydiów), a – zdaniem wielu ekspertów – również znacznie lepszej jakości niż np. węgiel ze Śląska. Przy rosnących cenach pozwoleń na emisje gazów cieplarnianych – z CO2 na czele – próba szukania oszczędności wydaje się być działaniem oczywistym.

 

Co w oczywisty sposób przekłada się na polskie górnictwo, którego zapasy systematycznie w ostatnim czasie rosły. Co z kolei skłoniło rząd do zapowiedzi walki z importem węgla ze Wschodu (z Rosji, ale też Kazachstanu). Mimo jednak zmian prawnych efekt tych zabiegów zapewne nie będzie imponujący: nawet jeżeli wyniki importu węgla będą niższe niż w 2018 r. (w sumie 19,68 mln t), to wciąż będą dalece przewyższać wskaźniki z lat poprzednich.

 

Tymczasem na hałdach zalega prawdopodobnie ok. 4,8 mln ton węgla (dane na koniec listopada). Rosnące zapasy niesprzedanego surowca skłoniły członków Wolnego Związku Zawodowego Sierpień ’80 do napisania listu – adresowanego do premiera Mateusz Morawieckiego oraz ministra aktywów państwowych Jacka Sasina – zawierającego groźbę zablokowania rosyjskiego surowca na granicach.

Mogą Ci się również spodobać

Ceny ropy naftowej, oleju napędowego i benzyny nieraz nas zaskoczą

Szacunki specjalistów dotyczące przyszłych cen paliw i ropy są bardzo rozbieżne. Jedyne, co wydaje ...

Rząd pozwany za wiatraki

Invenergy rozpoczyna arbitraż przeciwko Polsce. Amerykanie, którzy zainwestowali nad Wisłą setki milionów dolarów, zarzucają ...

Ukraina: rok bez gazu z Gazpromu

Naftogaz świętuje rok bez zakupów gazu w rosyjskim Gazpromie. Zdaniem Ukraińców to ogromne osiągnięcie. ...

Reglamentacja prądu na granicach Polski

Brak rezerwy mocy podbija ceny energii. Pomógłby większy import. Ale jest blokowany. Maleją nadzieje ...

RWE tworzy nową spółkę od ekoprądu

Innogy – tak będzie nazywać się nowa córka-spółka niemieckiego koncernu RWE. Spółka będzie zajmować ...

Zwolnienia w PKN Orlen

Nowy szef płockiego koncernu przeprowadza czystki na kierowniczych stanowiskach i zatrudnia zaufane osoby, które ...