Minister energetyki Litwy: Z Polską łączy nas coraz więcej

Kolejną tzw. historią sukcesu Polski i Litwy mogłyby być wspólne projekty farm morskich na Bałtyku – mówi Žygimantas Vaičiūnas, minister energetyki Litwy.

Rz: Wiosną rozmawialiśmy o różnych scenariuszach synchronizacji systemu litewskiego z polskim. Dziś jest już jeden, zakładający wzmocnienie pierwszej linii transgranicznej LitPol Link 1 i budowę kabla podmorskiego między Polską i Litwą. Dlaczego właśnie ten wariant?

Jednym z argumentów przemawiających za tym modelem był czas. Wybór opcji zakładającej synchronizację przez istniejący most energetyczny i dodatkowy kabel podmorski umożliwia synchronizację do 2025 r., czyli w czasie przyjętym w mapie drogowej.

Budowa drugiej linii napowietrznej (LitPol Link 2) trwałaby dłużej i – jak wykazały ekspertyzy Polskich Sieci Elektroenergetycznych – wymagałaby większych nakładów. Przy realizacji kolejnego połączenia energetycznego na lądzie trzeba byłoby wziąć pod uwagę nie tylko aktualne koszty samej budowy, ale też wyższy budżet na rekompensaty za ziemię.

W przypadku tego wariantu obawy budziły jednak względy dotyczące niezawodności przesyłu. Wyrażała je np. Estonia. Dlatego po uzyskaniu kierunkowej zgody politycznej na synchronizację w takim scenariuszu czas wakacyjny poświęcono na dodatkowe badania techniczne. Wykazały one, że synchronizacja przez LitPol Link1 zapewni tak samo stabilne dostawy jak przesył drugim mostem. Będzie też tańszy i szybszy.

Jak wygląda szczegółowy harmonogram synchronizacji?

Jeszcze w tym tygodniu, 14 września, przedstawiciele Polski, a także Litwy, Łotwy i Estonii oficjalnie złożą podpisy pod wyborem tego właśnie wariantu. Dziś wszyscy są do niego przekonani. Jedyny element niepewności to zaplanowane na październik wybory parlamentarne na Łotwie. Wydaje się, że przedstawiona koncepcja także tam jest akceptowana.

Kolejnym krokiem będzie rozpoczęcie procedury w ENTSO-E (europejskim zrzeszeniu operatorów systemów przesyłowych – red.). Po raz pierwszy do tego tematu podchodziliśmy w 2008 r., ale nie byliśmy gotowi. Bo dysponowaliśmy tylko koncepcją. Dziś możemy ją poprzeć ekspertyzami i kalkulacjami.

Przygotowujemy się do złożenia wniosku o finansowanie projektu synchronizacji z programu „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility – instrumentu finansowego wspierającego rozwój infrastruktury transportowej, energetycznej i telekomunikacyjnej – red.). Dostosowanie infrastruktury wszystkich krajów bałtyckich pochłonie około miliarda euro. Środki unijne mogą zaś stanowić do 70 proc. 11 października upływa termin składania wniosków.

Co z podziałem kosztów budowy kabla podmorskiego?

Na razie nie rozmawiamy o finansowaniu tego łącznika. Zajmiemy się tym w drugiej kolejności. Prawdopodobnie przesuniemy aplikowanie o środki na tę inwestycję na wiosnę przyszłego roku.

Jak rozwiązano problem obwodu kaliningradzkiego?

Kluczem było zapewnienie, by bezpieczeństwo dostaw nie pogorszyło się ze względu na synchronizację. Od dawna wiadomo, że Kaliningrad będzie potrzebował dodatkowego przepływu z krajów bałtyckich. Zapewnimy to bez rozbudowywania infrastruktury. Braki pokryje np. przesył mocy korytarzem tranzytowym z Białorusi. Ale będzie się on odbywać tylko w jednym kierunku.

Dziś jesteśmy też w nieco innej sytuacji niż w roku 2012 czy 2013. Wtedy najważniejsze było zapewnienie wystarczającej infrastruktury po obu stronach. Jednak w marcu tego roku Rosja zdecydowała niemal o podwojeniu istniejących w Kaliningradzie 1 tys. MW mocy. Zbuduje tam m.in. dwa bloki gazowe. Także Białorusini przygotowują się na desynchronizację.

Czy Litwa jest zainteresowana innymi projektami w Polsce?

Z Polską zaczyna nas łączyć coraz więcej tzw. historii sukcesu. Ten rok jest szczególny, bo zarówno Polska, jak i kraje bałtyckie, a także Ukraina i Gruzja obchodzą stulecie odzyskania niepodległości. W tym roku uzgodniliśmy też warunki synchronizacji naszych systemów elektroenergetycznych. Podjęto też finalną decyzję dotyczącą realizacji łącznika gazowego (GIPL). Cieszę się, że po latach dyskusji o tym projekcie udało się przejść od dyskusji politycznych do technicznych rekomendacji. W tym roku sfinalizujemy przetarg publiczny, a w przyszłym prawdopodobnie rozpoczniemy budowę.

Trzeci wspólny projekt może być związany z odnawialnymi źródłami energii, zwłaszcza morską energetyką wiatrową. Przy scenariuszu synchronizacji zakładającym budowę kabla podmorskiego między Polską i Litwą byłoby racjonalne przyłączenie do niego także turbin morskich.

W tej chwili możemy już otwarcie rozmawiać o kooperacji w tym temacie. Staramy się namówić do pomysłu także kolegów z Estonii i Łotwy. Zwłaszcza że większy potencjał rozwijany na Bałtyku skłoniłby dostawców do obniżenia cen.

Czy litewskie firmy chciałyby joint venture z polskimi firmami planującymi projekty wiatrowe na Bałtyku lub same chcą tu zainwestować?

Minister Tchórzewski zadał mi podobne pytanie. Na pewno rozwój energetyki morskiej wpisuje się w naszą strategię. To technologia coraz tańsza i o stale rosnącej efektywności. Ale nadal wymaga wsparcia państwa. Dlatego myśląc o niej, musimy najpierw zbadać nasze możliwości w tym temacie.

Myślę jednak, że za dwa–trzy lata już możemy mieć bardziej skonkretyzowane plany na morzu i projekty ewentualnego wspólnego rozwijania potencjału wiatrowego na Bałtyku.

Jednak pamiętajmy, że jest to łakomy kąsek także dla zachodnich firm, np. z Niemiec. One zainteresowane są partnerstwem nie tylko w Polsce, ale także na Litwie.

Na zasadzie rozwoju bilateralnego powinniśmy także rozwijać obszar elektromobilności. Polska zrobiła ogromny krok naprzód w tym temacie, przygotowując podstawę prawną do rozwoju rynku i jasną strategię. Ten obszar daje duże możliwości stworzenia całego łańcucha dostaw – od komponentów pojazdów elektrycznych przez baterie, kończąc na ładowarkach i aplikacjach do ich obsługi.

Kraje bałtyckie do 2020 r. będą miały wspólny rynek gazu. Jak chcecie wykorzystać doświadczenie przy jego tworzeniu przy projekcie polsko-litewskim GIPL?

Wspólna infrastruktura to dopiero początek. Tworzenie jednego rynku wymaga czasu. Nie wykluczamy, że proces może się opóźnić. Trzeba bowiem ustalić wspólną cenę dla Litwy, Łotwy i Estonii. Jest to szczytna wizja, która może przynieść korzyści konsumentom. Jednak jej praktyczna realizacja będzie stanowiła wyzwanie. Bo operatorzy systemów przesyłowych działający na stosunkowo małych rynkach krajów bałtyckich tak kalkulują taryfy, by zapewniły one zwrot z kapitału zainwestowanego w infrastrukturę przesyłową. Problem dałoby się szybciej rozwiązać, gdybyśmy mieli jednego operatora dla Litwy, Łotwy i Estonii.

Doświadczenie w budowaniu wspólnego rynku gazu możemy wykorzystać przy projekcie polsko-litewskim. Skoro już wiadomo, że do końca 2021 będziemy mieli wspólny gazociąg, to nasi operatorzy już teraz powinni siąść do rozmów o potencjale biznesowym tego interkonektora. Trzeba ustalić wizję i być może porozmawiać o wspólnym modelu regulacyjnym.

Litwa mówiła jeszcze niedawno o zainteresowaniu polskim rynkiem mocy. Czy teraz, kiedy znamy więcej szczegółów dotyczących modelu wsparcia dla wytwórców, możecie już sprecyzować plany?

Z przeprowadzonych w ramach projektu synchronizacji analiz wynika, że zapotrzebowanie wszystkich krajów bałtyckich sięgnie dodatkowych 200 MW mocy z niezawodnej generacji.

Tę liczbę zawarliśmy także w naszej strategii energetycznej zatwierdzonej przy poparciu prawie wszystkich posłów. Dziś zastanawiamy się, w jaki sposób uzupełnić brakujący potencjał.

Własny rynek mocy jest tylko jedną z opcji. Do kwietnia 2019 r. powinniśmy mieć już w regionie wizję, jak uzupełnić brakujące moce. Jeśli zdecydujemy się na wdrożenie podobnego rozwiązania, to pomocne będą polskie doświadczenia. Udało się tu wdrożyć ustawę o rynku i ją notyfikować w Komisji Europejskiej w bardzo szybkim tempie półtora roku.

Žygimantas Vaičiūnas jest ministrem energetyki Litwy od grudnia 2016 r. Od 2009 r. związany z administracją rządową – najpierw jako dyrektor departamentu planowania strategicznego i spraw europejskich, a potem wiceminister energetyki. W 2014 r. pracował w stałym przedstawicielstwie Litwy przy UE jako attaché do spraw energii. Z wykształcenia politolog, absolwent studiów europejskich na Uniwersytecie Wileńskim. 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGE inwestuje w startup, który ma sposób na deficyty prądu

Bardziej racjonalne i elastyczne gospodarowanie zasobami energii, które już posiadamy, może być sposobem na ...

Ekologia procentuje w energetyce

Grupa Energa ogłosiła, że trzy kwartały 2015 roku przyniosły przychody 8 mld zł oraz ...

Estoński prąd ze śmieci

Produkcja energii z odpadów to kolejna dziedzina, w której Estonia stawia na nowatorskie rozwiązania. ...

Tauron pokazał dobre wyniki III kwartału

Zysk netto Tauronu, przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej, wyniósł w trzecim kwartale 2015 roku ...

Prezes PGNiG: Norwegia to nasz pierwszy wybór w dywersyfikacji dostaw gazu

Norwegia jest dla nas pierwszym wyborem, jeśli chodzi o dywersyfikacje dostaw gazu – powiedział ...

Bezpieczeństwo dostaw energii w krajach Trójmorza

Czy w dobie zmieniających się technologii i trendów w energetyce Europa Środkowa ma szansę ...