Prezes Orlenu: Musimy być przewidywalną firmą

Staramy się nie tylko mówić o patriotyzmie gospodarczym, ale i go realizujemy – powiedział w programie #PROSTOzKRYNICY podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

Według czytelników Parkietu, ale też menedżerów, maklerów, inwestorów jest pan najbardziej wpływowym prezesem spółek z udziałem Skarbu Państwa.

To oczywiście mobilizuje, pokazuje większą odpowiedzialność, którą mam, ale cieszę się, że zostałem w jakiś sposób doceniony.

Jakie inwestycje obecnie prowadzi i planuje PKN Orlen poza Polską, czyli w Czechach i na Litwie?

Jeśli chodzi o Litwę, często mówiło się, że ta rafineria potrzebna jest tylko i wyłącznie, by zabezpieczyć interesy przede wszystkim krajów nadbałtyckich. Ale to się całkowicie zmienia. Po pierwsze potrzebna jest ona Orlenowi, abyśmy w tej części Europy robili biznes. Chcąc zrobić w tej części biznes, musimy generalnie nawiązywać kontakty, również kontakty polityczne. Jest to największa firma na Litwie, więc i polityka i biznes musi iść w parze. Pan premier Morawiecki bardzo mocno ocieplił tam nasze polityczne relacje, co pozwala robić biznes. Też spotkam się z panem premierem Litwy i będziemy w pewnych zakresach rozmawiać, ale to, co powiedziałem na początku – znaczenie tej rafinerii również się zmienia. Ona jest tak naprawdę potrzebna, by zabezpieczyć interes PKN Orlen i zabezpieczyć interes naszego państwa. Wzrost wolumenu sprzedaży, jeśli chodzi o diesel, od końca 2015 r. do połowy 2018 r. wyniósł 45 proc. Z tego 10 proc. przekładamy na rozwój gospodarczy, a około 35 proc. przekładamy na ograniczenie dzielności szarej strefy. Proszę sobie wyobrazić – gdybyśmy nie posiadali tej rafinerii, to skąd zaopatrzylibyśmy rynek polski w diesla? Dziś wykorzystujemy tę rafinerię, by zabezpieczyć rynek paliwowy w Polsce i coraz większe ilości paliwa są transportowane w kierunku polskiej granicy. Litewska rafineria jest potrzebna polskiej gospodarce tak samo jak czeska rafineria w Litvinovie. Z tamtego kierunku też pewne ilości diesla transportujemy w kierunku granicy polskiej.

Czy fuzja Orlenu z Lotosem jest niezagrożona? Kiedy nastąpi?

Kierunek jest naznaczony i my oczywiście bierzemy pod uwagę wiele problemów, które będą po drodze. To jest tak naprawdę transakcja warunkowa, ale my ten kierunek trzymamy i w tym kierunku idziemy. Od 20 lat mówiło się o fuzji, ale nikt tak naprawdę nie miał odwagi politycznej, żeby to zrobić. To były jakieś partykularne, lokalne interesy, które twierdziły, że jest inaczej, zaklinały rzeczywistość, zaklinały rynek, zaklinały ekonomię. Przecież widzimy, jak dziś świat działa jak analitycy to oceniają. Ta fuzja już dawno powinna nastąpić. My zrobimy oczywiście wszystko zgodnie z ekonomią, biznesem, musi się to nam opłacić. My zrobimy wszystko, żeby do tej fuzji doprowadzić. To jest nam potrzebne po pierwsze byśmy byli bardziej odporni na czynniki makroekonomiczne. Proszę wyobrazić sobie – dam taki przykład – mamy sieć stacji my i również Lotos. Jak wygląda logistyka na tych stacjach? My mamy swoje bazy przeładunkowe, Lotos ma je też, ale w mniejszym stopniu. I jeździmy po tym kraju cysternami, przepraszam może to jest dziwne określenia, jak pijane króliki. Może to jest dziwne określenie, ale tak to wygląda. Ile tracimy pieniędzy, jeśli chodzi o ekonomiczną obsługę tych stacji. My dziś nie zmienimy polityki światowej, jeśli chodzi o trend, ceny ropy, kursy walut, ale my możemy poprzez poprawienie operacyjności obniżyć koszty funkcjonowania. W związku z tym jest to potrzebne dla Orlenu i dla Lotosu. Dzisiaj wszystkie firmy w branży paliwowej łączą się, tworzą przemysł petrochemiczny, to jest normalną rzeczą. Mając bazę, mając przemysł rafineryjny buduje się przemysł petrochemiczny by wydłużyć łańcuch wartości. Nam również Lotos jest potrzebny do budowy przemysłu petrochemicznego ale ma również inny wymiar, innowacje, rozwój. Proszę zobaczyć my czasem dublujemy się w pewnych rzeczach innowacyjnych, rozwojowych. Jeśli my te budżety na innowacyjność, na rozwój na zadania CSR będziemy w stanie połączyć to zdecydowanie więcej zrobimy, będziemy zdecydowanie bardziej inwestować w naukę. Mało to, poprzez Unipetrol trochę skonsolidowaliśmy rynek Czechom. Tam nie było takiej wrzawy jak czasami tu próbuje się nam wmówić, że to jest proces zły, niewłaściwy, myśląc o partykularnych interesach. Tak naprawdę połączenie, fuzja, pozwoli nam rozwijać jedna i drugą firmę.

Rosną ceny energii, rosną ceny praw do emisji CO2, które w przyszłości są również zagrożeniem dla cen energii. Czy atom jest rzeczywiście państwa misją, czy widzicie się w atomie i kiedy ewentualnie mogłaby się rozpocząć ta inwestycja.

My na dzień dzisiejszy wyznaczyliśmy kierunki. To jest kierunek rozwój przemysłu petrochemicznego, CAPEX ponad 8 mld zł. My też posiadamy inne aktywa, które musimy modernizować, rozwijać, unowocześniać. Również idziemy w fuzję, czyli kupujemy Lotos. To są wydatki, które nas czekają. I to jest na dzień dzisiejszy nasz kierunek. Oczywiście zawsze kiedyś analizuje się, czy będzie prowadzić się różne analizy, bo firma to żywy organizm, który musi się zmieniać, który musi iść z trendem. Jeśli załóżmy, bardziej będzie rozwijać się branża elektromobilności, to przecież rozwój przemysł petrochemiczny będzie na tym korzystał. Może będziemy sprzedawać mniejsze ilości paliw, ale do branży samochodowej do tzw. elektromobilności będą potrzebne ładowarki na stacjach, będzie potrzebna substancja chemiczna do baterii elektrycznych i będzie również potrzebne tworzywo, czyli przemysł petrochemiczny. W związku z tym my też musimy się dostosowywać do czasów nie możemy się zaklinać, szablonować.

Czy wobec planowanych i realizowanych obecnie inwestycji zamierzacie zmienić politykę dywidendową? Czy są szanse aby co najmniej powtórzyć wyniki I półrocza, w II półroczu?

Nie zmieniliśmy polityki dywidendowej. Oczywiście, mimo iż mamy bardzo duże procesy inwestycyjne, wypłaciliśmy w tym roku dywidendę. Zarząd rekomendował wypłatę dywidendy na tym samym poziomie co rok wcześniej, w związku z tym utrzymujemy politykę dywidendową i palujemy ją utrzymać. My musimy w tej kwestii liczyć się z naszymi akcjonariuszami, musimy pokazać że jesteśmy atrakcyjni dla inwestorów. Nie może być tu nagłej zmiany ponieważ, pokazalibyśmy wówczas że nie jesteśmy stabilną firmą, że nie jesteśmy przewidywalną firmą. My musimy być przewidywalną firmą, my musimy być stabilną firmą, my musimy umieć dzielić się zyskiem, ale musimy proporcjonalnie zysk odprowadzać na inwestycje. A jeśli chodzi o wynik II półrocza to robimy wszystko by ten wynik utrzymać mimo że marko jest mniej korzystne.

Na koniec pytanie o detal. Sprzedajecie na stacjach coraz więcej polskich produktów. Czy podoba się to klientom?

Zawsze bardzo mocno staram się pokazywać patriotyzm gospodarczy. Dla mnie to jest coś bardzo ważnego. To jest jedna z najważniejszych dla mnie rzeczy w Orlenie. Staramy się nie tylko mówić o patriotyzmie gospodarczym, ale i go realizujemy. W ciągu siedmiu miesięcy na polskich stacjach ponad 60 proc. wyrobów pochodziło od polskich producentów. I o ponad 80 proc. przekroczyliśmy sprzedaż wyrobów wyprodukowanych w Polsce. Czyli bardzo mocno budujemy patriotyzm gospodarczy, a z drugiej strony my zapisujemy się w pewną modę, co jest bardzo dobrą modą, że coraz więcej Polaków sięga po polskie wyroby. Już badania mówią, że ponad 80 proc. Polaków zwraca na to uwagę. Więc zapisujemy się w ten trend. Ilość polskich produktów od polskich producentów będziemy zwiększać również na naszych stacjach działających w Niemczech pod marką Star i w Czechach pod marką Benzina. W tym kierunku idziemy i z tego kierunku na pewno nie zejdziemy, bo to nam się opłaca, co widzimy po wynikach naszego detalu, który co kwartał jest zdecydowanie lepszy.

rozmawiał: Andrzej Stec, redaktor naczelny Parkietu

notował: Tomasz Furman

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PE przyjął nowelizację dyrektywy gazowej

Podmorskie części gazociągów na obszarze wspólnoty znajdą się pod reżimem przepisów trzeciego pakietu energetycznego. ...

Towarowa Giełda Energii w MRC

Towarowa Giełda Energii uzyskała status członka europejskiego rynku Multi-Regional Coupling (MRC). MRC to projekt ...

Wciąż niepewna litewska atomówka

Wilno czeka na ostateczne decyzje Estonii i Łotwy dotyczące udziału w budowie wspólnej elektrowni ...

Azerski gaz wchodzi do gry

Gaz z Azerbejdżanu zmieni energetyczną mapę Europy. Azerowie mają w zapasie 2,6 bln m3 ...

PGNiG chce wydobywać metan

Spółka dzięki tzw. zabiegom szczelinowania hydraulicznego chce w sposób przemysłowy pozyskiwać na Górnym Śląsku ...

Brudna ropa z Rosji straszy w Unii

Najwięksi światowi handlarze surowcami energetycznymi nie mogą pozbyć się zanieczyszczonej rosyjskiej ropy. Ich klienci, ...