Daliśmy dobrą ofertę na Bogdankę

materiały prasowe

Naszym strategicznym celem jest przejęcie Bogdanki. Ewentualne inne akwizycje w sektorze wydobywczym uzależniamy od tego, czy wezwanie się powiedzie – mówi Anecie Wieczerzak-Krusińskiej wiceprezes Enei ds. finansowych Dalida Gepfert.

Rz: Jakościowy element w regulacji przychodów dystrybutorów wprowadzany przez URE od przyszłego roku skłaniać może do optymalizacji wydatków na sieci, by z jednej strony przy zmniejszonym zwrocie nie przeinwestować, a z drugiej uniknąć kar za niewypełnienie celów. Czy Enea będzie korygować budżet inwestycyjny?

Nie zakładam istotnych zmian w naszych wydatkach na dystrybucję. Między innymi dlatego, że część inwestycji w tym segmencie na poszczególne lata uzgodniliśmy z prezesem URE. Z kolei ograniczenie wydatków na modernizację sieci mogłoby się okazać mieczem obosiecznym. Potrzebujemy niezawodnej infrastruktury, bo zarabiamy na dostarczaniu energii Klientom, a do tego inwestycje w tym obszarze są podstawą do otrzymania pewnej puli certyfikatów do emisji CO2

Według analityków wprowadzone do nowego modelu współczynniki regulacyjny i jakościowy wyznaczane przez URE zwiększają ryzyka w tym stabilnym dotąd segmencie.

Spodziewaliśmy się takich rozwiązań. Jeśli chodzi o czynnik jakościowy, to nam też zależy na poprawie niezawodności naszej sieci, więc w tym punkcie cele Enei i regulatora są zbieżne. Najwięcej dyskusji wywołał współczynnik regulacyjny, który z jednej strony daje URE narzędzie do łagodzenia skutków nieprzewidzianych zdarzeń wynikających np. z siły wyższej występującej na terenie dystrybutora, a z drugiej – umożliwia mu profilaktyczną kontrolę jeśli cele są zagrożone. Wszystko jednak zależy od intencji. Ja zakładam, że regulator nie będzie karał bezpodstawnie, a jedynie wykorzystywał ten instrument do osiągnięcia założeń.

Obniżony zwrot z zainwestowanego kapitału dla grupy oznacza utratę 130 mln zł na przyszłorocznym zysku operacyjnym.

Faktycznie, mówimy o kwocie tego rzędu. Oczywiście odczujemy to. Dziś każda złotówka jest przez nas dokładnie oglądana, a wysokość EBITDA wpływa na naszą zdolność do zadłużania się. Ale nie jest to coś, czego nie przewidzieliśmy w naszych modelach.

W jaki sposób ewentualne przejęcie Bogdanki wpłynie na wysokość tego długu?

Pod tę transakcję mamy już finansowanie, więc w przypadku jej finalizacji nic się w tym zakresie nie zmieni.

Transakcja może jednak nie dojść do skutku, jeśli walne zgromadzenie przegłosuje ograniczenie praw nowych akcjonariuszy w połowie października.

Osobiście nie wierzę w taki scenariusz, bo nasza oferta jest bardzo dobra i właściciele Bogdanki to wiedzą. Przygotowujemy się na sfinalizowanie zakupu akcji w wezwaniu, choć oczywiście akcjonariusze ostatecznie mogą zdecydować inaczej i na przykład nie złożyć wymagalnej liczby zapisów, albo przegłosują zmianę w statucie. Wtedy nie dojdzie do finalizacji transakcji.

Właściciele kopalni walczą o wyższą cenę i/lub wezwanie na całość, a nie do 66 proc., po którym nastąpi redukcja. Czy negocjujecie?

Spotkaliśmy się z akcjonariuszami Bogdanki i przedstawiliśmy im korzyści wynikające z realizacji wezwania na obecnych warunkach. Nie zamierzamy ich zmieniać. Wezwanie do 66 proc. jest kompromisem wynikającym z jednej strony z chęci przejęcia przez Eneę kontroli nad aktywami wydobywczymi, a z drugiej naszymi możliwościami finansowymi.

Na drugiej szali mają tracące na wartości akcje spółki, która straciła głównego odbiorcę i ewentualnie zerwanie kontraktu na dostawy do nowego bloku.

Ja widzę to inaczej. Akcjonariusze Bogdanki mają do wyboru albo pewną przyszłość kopalni w grupie, jako zakładu dostarczającego paliwo do naszych elektrowni, albo dużą niepewność związaną z bardzo trudną sytuacją na rynku węgla. Jeśli nasze wezwanie się nie powiedzie, będziemy szukać innych sposobów na zapewnienie sobie taniego paliwa. Równie dobrze możemy kupować węgiel w innych kopalniach np. na Śląsku, co i w Bogdance. Technologicznie jesteśmy gotowi na spalanie każdego węgla. Wszystko zależy od optymalnych warunków takich dostaw z punktu widzenia Enea.

Plan B zakłada przejęcie KHW?

Mamy różne opcje, ale na razie skupiamy się na przejęciu Bogdanki.

A jeśli się powiedzie, to Bogdanka przejmie KHW?

Naszym strategicznym celem jest przejęcie Bogdanki. Ewentualne inne akwizycje w sektorze wydobywczym będą uzależnione od tego czy wezwanie się powiedzie. Wszelkie rozważania na ten temat obecnie są przedwczesne i miałyby wyłącznie charakter spekulacji. Jako spółka giełdowa informujemy tylko o faktach, a nie spekulacjach.

Węgiel z Bogdanki jest też optymalny także dla ostrołęckiej siłowni Energi. Według moich źródeł przy projekcie zamrożonego bloku Enea mogłaby się zaangażować kapitałowo. W konsekwencji mogłaby to stać się płaszczyzna do zbliżenia spółek i w konsekwencji być może kapitałowych powiązań miedzy nimi.

Nie znam szczegółów projektu nowego bloku w Ostrołęce. Nie wykluczałabym jednak scenariusza, polegającego na budowie nowych bloków energetycznych przez kilka podmiotów. Na pewno za kilka lat dodatkowe moce będą w Polsce potrzebne. Dlatego zakładam, że w pewnym momencie może zostać podjęta decyzja o realizacji tej konkretnej inwestycji, być może w ramach szerszej współpracy.

Taką płaszczyznę współpracy i wykreowania wartości dodanej widzimy też z Tauronem w przypadku aktywów wiatrowych. Obecnie jesteśmy w trakcie wyceniania tych aktywów w procesie due diligence, który cały czas jest prowadzony mimo zmiany władz w katowickiej spółce. Ale to nie jest jeszcze proces zakończony.

Jak oceniacie masową wymianę członków rad nadzorczych spółek energetycznych, która zaczyna przenosić się także na zarządy np. ten w Tauronie?

Nie oceniam tych decyzji, mogę tylko wypowiedzieć się we własnym imieniu. My jesteśmy menadżerami wynajmowanymi przez właściciela do podnoszenia wartości firm. Realizujemy wyznaczone cele. Jeśli dochodzi do rozdźwięku w tych wizjach rozwoju danej spółki, to właściciel ma prawo w każdej chwili dokonać wymiany. Tak się dzieje we wszystkich podmiotach, także w firmach prywatnych.

Problemy górnictwa nie pociągną na dno energetyki?

Dziś jako branża jesteśmy pod ogromną presją cen. Dlatego tak ważne jest zabezpieczenie dostaw surowca do wytwarzania energii we własnych elektrowniach po optymalnych kosztach. Dzięki temu będziemy w stanie lepiej je kontrolować i zarządzać kosztami pozyskania paliwa. Pokazaliśmy już, że potrafimy być skuteczni i efektywni w energetyce, dlatego poradzimy sobie także z zarządzaniem kopalnią. Branża energetyczna jest w sytuacji, w której przejęcie kontroli nad aktywami paliwowymi jest z punktu widzenia naszych celów strategicznych kluczowe. Oczywiście wszystkie akwizycje muszą mieć sens biznesowy i być bezpieczne finansowo. Pamiętamy, że polska elektroenergetyka ma do zrealizowania w najbliższych latach potężne inwestycje we wszystkich obszarach. Od ich powodzenia zależy bezpieczeństwo energetyczne Państwa.

CV

Dalida Gepfert jest w zarządzie Enei od 2013 r. Posiada kilkunastoletnie doświadczenie w obszarze finansów, rachunkowości i controllingu w branży energetycznej. Jest absolwentką rachunkowości na Akademii Ekonomicznej w Katowicach i studiów MBA organizowanych przez Stockholm University Business School.

Mogą Ci się również spodobać

Amerykańska energetyka słońcem stoi

W sektorze energetycznym w USA w 2016 r. tylko firmy naftowe zatrudniały więcej osób ...

PKN Orlen przejął FX Energy

Płocki koncern kupił w wezwaniu 67,3 proc. udziałów w firmie specjalizującej się w poszukiwaniach ...

Rosyjska ropa do Polski za pośrednictwem Azerbejdżanu

Rosja będzie sprzedawać swoją ropę krajom, z którymi ma złe relacje, za pośrednictwem Azerbejdżanu. ...

Czy prezydent Duda pójdzie w ślady Bidena?

Zaproszenie przez Joe Bidena do udziału w spotkaniu stanowi wyraźny sygnał, że w kontekście ...

Wytwórcy energii dostaną zachęty inwestycyjne

Jest zgoda na wprowadzenie mechanizmów zachęcających spółki energetyczne do budowy nowych mocy. – Balansujemy ...

Ropa z Dakoty: cena spadła poniżej zera

Kupujący ropę niskiej jakości w USA (marka North Dakota Sour) domagają się od producenta ...