Szwedzka Straż Przybrzeżna poinformowała o zatrzymaniu objętego sankcjami Unii Europejskiej tankowca na Morzu Bałtyckim. Uważa się, że jest on częścią rosyjskiej floty cieni i może być źródłem około 12-kilometrowego wycieku ropy w pobliżu szwedzkiej wyspy Gotlandia, informuje agencja Reutera.

Szwedzi wszczynają dochodzenie w sprawie wycieku ropy z tankowca floty cieni

Mowa o tankowcu Flora 1, który został aresztowany u południowych wybrzeży Szwecji. Według MarineTraffic, tankowiec wypłynął z rosyjskiego portu Primorsk, ale jego ostateczny cel pozostaje nieznany. Plama ropy prawdopodobnie nie dotrze do szwedzkiego wybrzeża i nie skazi plaż. Nie oznacza to jednak, że długi na 12 km wyciek nie spowodował już zniszczenia życia biologicznego pod sobą. Szwedzkie władze rozpoczęły dochodzenie w sprawie możliwych przestępstw przeciwko środowisku.

Czytaj więcej

Myśliwiec sił powietrznych USA zestrzelony nad Iranem. Trwa poszukiwanie załogi

– Rosyjska flota cieni, składająca się ze starszych, niedostatecznie ubezpieczonych tankowców, które starają się omijać sankcje, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i środowiska. Rząd traktuje incydent poważnie – powiedział szwedzki minister obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin.

Od początku roku kraje Wspólnoty zintensyfikowały działania mające na celu zakłócenie działalności floty cieni – starych tankowców wykorzystywanych przez Moskwę do dostaw ropy, które finansują czteroletnią agresję na Ukrainę. Abordaże jednostek dokonały już m.in. Francja, Finlandia czy Belgia.

Starlink pomaga flocie cieni Putina

Agencja UNIAN przypomina, że sam Zachód ma udział w umożliwianiu działań floty cieni. Jej tankowce i gazowce nadal działają dzięki nowoczesnej zachodniej technologii, w szczególności systemowi Starlink.

„Wiele statków to starsze tankowce, zakupione z drugiej ręki. Części zamienne i konserwacja są często pozyskiwane za pośrednictwem pośredników, w szczególności firm z siedzibą w Chinach, Namibii i Omanie. To pomaga ukryć pochodzenie i miejsce przeznaczenia sprzętu potrzebnego do utrzymania tankowców w sprawności” – opowiedzieli Kiyiv Independent marynarze, którzy nieświadomie trafili do pracy na jednostce floty cieni.

Oferty pracy mogą pojawiać się niezapowiedziane w grupowych czatach marynarzy na WhatsAppie, Telegramie lub Instagramie. Zazwyczaj zawierają krótki opis stanowiska i datę wypłynięcia.

Komunikacja między tankowcami floty cienia a ich właścicielami jest często utrzymywana z wykorzystaniem technologii zachodniej, a konkretnie terminali Starlink.

Według członków załogi, Starlink można kupić poprzez firmy pośredniczące. Dostęp załogi do stacji jest zazwyczaj ograniczony, ale nie dotyczy to kapitana statku. Dzięki Starlink kapitan może utrzymywać bezpośredni kontakt z armatorami i pośrednikami przez cały rejs.

Większość członków załogi floty cieni otrzymywała wynagrodzenie w Tetherze, cyfrowej walucie, której kurs wymiany jest ściśle powiązany z dolarem amerykańskim.

Według dwóch marynarzy, koszty wynagrodzeń dla jednego statku z załogą liczącą około 30 osób mogą sięgać 120 tys. dol. miesięcznie, czyli prawie 1,5 mln dolarów rocznie.