Apelacja Kremla odrzucona. Za zniszczenie Jukosu ma zapłacić 60 mld dolarów

Sąd Apelacyjny w Amsterdamie stanął po stronie byłych akcjonariuszy koncernu naftowego Jukos w ich długoletnim sporze z Kremlem. Podtrzymał decyzję trybunału w Hadze: byli współwłaściciele dostaną 50 mld dol. odszkodowania plus odsetki za 10 lat.

Publikacja: 20.02.2024 13:09

Apelacja Kremla odrzucona. Za zniszczenie Jukosu ma zapłacić 60 mld dolarów

Foto: Adobe Stock

Sąd Apelacyjny w Amsterdamie uznał, że argumentacja Rosji o rzekomych oszustwach popełnionych przez byłych akcjonariuszy podczas postępowania arbitrażowego przed Stałym Trybunałem Arbitrażowym w Hadze nie jest w stanie unieważnić decyzji, na mocy których trybunał przyznał rację byłym akcjonariuszom i zasądził 50 mld dol. odszkodowania. Tak wynika z opublikowanego wyroku sądu.

Ostatni furtka dla Kremla w sprawie Jukosu

Od decyzji Sądu Apelacyjnego w Amsterdamie strona przegrywająca może odwołać się do Sądu Najwyższego Holandii. Specjaliści z holenderskiej kancelarii De Brauw Blackstone Westbroek, która w sporze reprezentowała interesy byłych akcjonariuszy Jukosu, oszacowali dla gazety RBK, że jeżeli takie odwołanie zostanie złożone, to wydanie werdyktu przez Sąd Najwyższy Holandii może zająć 1,5–2 lata.

Czytaj więcej

Kolejny kraj rezygnuje z obsługi finansowej rosyjskich firm. Jest reakcja Kremla

W 2014 roku Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze (międzynarodowy sąd arbitrażowy) po dziesięciu latach postępowania z udziałem strony rosyjskiej zasądził 50 mld dol. odszkodowania za „wywłaszczenie” koncernu na rzecz byłych akcjonariuszy kontrolnych Jukosu – spółek Hulley Enterprises (Cypr), Veteran Petroleum (Cypr) i Yukos Universal (Isle of Man).

Według agencji Reuters kwota ta osiągnęła obecnie z odsetkami 60 mld dol. Rosja odmówiła zapłaty, powołując się na brak ratyfikacji Karty Energetycznej, która stała się podstawą do wszczęcia arbitrażu przez byłych akcjonariuszy Jukosu. Głównym argumentem Moskwy było to, że Karta, choć stosowana przez Rosję tymczasowo przed jej ratyfikacją, nie miała zastosowania do artykułu o poddawaniu sporów pod arbitraż międzynarodowy.

Długa droga byłych akcjonariuszy Jukosu po sądach w Holandii

Wyrok sądu w Hadze Kreml zaskarżył w Sądzie Okręgowym w Hadze, który stanął po stronie Moskwy, unieważnił  w kwietniu 2016 r. wyroki arbitrażowe. Jednak wyższa instancja – Sąd Apelacyjny w Hadze – w lutym 2020 r. uchylił wyrok sądu okręgowego i przywrócił wyroki arbitrażowe, ponownie zobowiązując Federację Rosyjską do zapłaty ponad 50 mld dolarów.

W maju 2020 r. ogłoszono, że Rosja złożyła skargę kasacyjną od tego orzeczenia do Sądu Najwyższego Niderlandów. Sąd Najwyższy odrzucił wszystkie argumenty z wyjątkiem jednego – że byli akcjonariusze Jukosu dopuścili się oszustwa na etapie arbitrażu, ponieważ nie ujawnili sądowi arbitrażowemu swoich powiązań z rosyjskimi „oligarchami”, a także niektórych ważnych dokumentów. To właśnie ten pojedynczy argument został przesłany do rozpatrzenia Sądowi Apelacyjnemu w Amsterdamie.

Byli akcjonariusze od wielu lat próbują wyegzekwować orzeczenia arbitrażowe w kilku jurysdykcjach, w tym w Stanach Zjednoczonych, gdzie znajdują się aktywa państwowe Rosji. Kilka razy to się powiodło. W 2016 r. we Francji sądownie aresztowano około 700 mln dol. należących do państwowej korporacji Roskosmos i operatora łączności satelitarnej Space Communications.

Sprawa Jukosu

Do 2003 r Jukos był największym koncernem paliwowym Rosji (20 proc. rynku), do tego prywatnym. Zniszczenie i zagrabienie Jukosu było jednym z pierwszych posunięć prezydenta Putina. Prezes i największy akcjonariusz koncernu Michaił Chodorkowski stał się osobistym wrogiem dyktatora, kiedy ogłosił swoje polityczne ambicje sięgające Kremla. 
Przed wymuszonym działaniami Kremla bankructwem Jukosu 1 sierpnia 2006 r. ponad połowa akcji koncernu było kontrolowanych przez gibraltarskie przedsiębiorstwo Group Menatep Limited (później przemianowane na GML) poprzez sieć spółek zależnych (Yukos Universal, Wyspa Man; Hulley Eneterprises ). Kolejne 10 procent udziałów należało do cypryjskiej firmy Veteran Petroleum.
Do 2003 roku właścicielem 70 proc. akcji GML był założyciel Jukosu Michaił Chodorkowski. Po aresztowaniu w 2003 roku przekazał on swoje udziały w GML Leonidowi Newzlinowi. Oprócz Newzlina, GML jest kontrolowany przez Płatona Lebiediewa (podobnie jak Chodorkowski został skazany w pokazowym, politycznym procesie na 10 lat łagru), Michaiła Brudno, Władimira Dubowa i Wasilija Szachnowskiego (posiadają po 7,3-8,6 proc. akcji spółki).
Bogate złoża ropy Jukosu oraz rafinerie i zakłady wydobywcze przejęła mało wtedy znacząca państwowa firma Rosnieft - dziś największy koncern naftowy Rosji.
W sądowych procesach udziałowcy Jukosu argumentowali, że rosyjski rząd w rzeczywistości wywłaszczył majątek koncernu. Zażądali odszkodowania na podstawie art. 45 Europejskiej Karty Energetycznej, która chroni inwestorów przed wywłaszczeniem. Rosja podpisała kartę w 1994 roku, ale jej nie ratyfikowała.
Początkowa kwota roszczeń GML wobec Rosji wynosiła 28,3 mld dol., a następnie wzrosła do 103 mld dol. W lipca 2014 r. arbitraż w Hadze orzekł, że Rosja naruszyła Kartę Energetyczną i zasądził na rzecz Hulley Enterprises odszkodowanie w wysokości 39,97 mld dol., Yukos International – 1,85 mld dol., Veteran Petroleum – 8,2 mld dol. Rosja musiała też zwrócić powodom 65 mln dol. kosztów sądowych.
Zgodnie z orzeczeniem sądu opublikowanym 28 lipca 2014 r., Rosja była zobowiązana do zapłaty tej kwoty do 15 stycznia 2015 r. Po tym terminie miały być naliczane karne odsetki (3,3-3,5 proc. w skali roku). Wysokość odszkodowania – 50 mld dolarów – stała się rekordem w historii sądu.
Moskwa nie miała i nie ma zamiaru zapłacić. Głosi, że wyrok był polityczny, a nie merytoryczny. Zastanawiające jest jednak, że Kreml wciąż walczy w niderlandzkim sądzie, wydając pieniądze na zagraniczne kancelarie prawne. Pytanie brzmi: po co, jeżeli w jego mniemaniu wszystko jest w porządku?

Energetyka
Rynek wstrzymał oddech. Ropa czeka na odpowiedź Izraela
Ropa
Po ataku Iranu podwyżka cen ropy jest nieuchronna
Ropa
Po ataku Iranu na Izrael. Nerwowo na rynku ropy
Ropa
Trupy w szafach Orlenu. Miliardowe straty szwajcarskiej firmy na handlu ropą
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Ropa
Szwajcarska spółka Orlenu traci 1,6 miliarda złotych. W tle decyzje Obajtka i PiS