Premier Pakistanu Shehbaz Sharif poinformował, że pierwsza partia rosyjskiej ropy marki Urals dotarła do pakistańskiego portu Karaczi. Rozładunek rozpoczął się w poniedziałek.

„Pakistan zapłacił za swój pierwszy import rosyjskiej ropy ze zniżką w chińskiej walucie” - poinformowała agencja Reuters, powołując się na ministra. Urzędnik, w rozmowie telefonicznej z agencją, nie ujawnił szczegółów handlowych transakcji, w tym ceny czy rabatu otrzymanego przez Pakistan.

Czytaj więcej

Rosja szuka klientów na ropę, kusi niskimi cenami

„Wielkość zakupu, który poprzedziła pierwsza umowa międzyrządowa Pakistanu i Rosji, wyniosła 100 tysięcy ton, z czego 45 tysięcy ton jest już w porcie w Karaczi, a reszta znajduje się w drodze. Pakistan dokonał tego zakupu jeszcze w kwietniu ”, pisze jednak Reuters.

Chiny: jesteśmy otwarci na umowy w sprawie handlu ropą w juanach

Chiński MSZ skomentował dla agencji Reuters, że to normalna współpraca handlowa między Pakistanem a Rosją. „W zasadzie jesteśmy otwarci na umowy w sprawie handlu ropą w juanach” – poinformowało ministerstwo.

„Dążymy do tego, by jedną trzecią naszego całkowitego importu ropy stanowiła ropa rosyjska” – powiedział agencji pakistański minister. Dlaczego jedną trzecią? Chodzi o parametry rosyjskiego surowca. Pakistan od kwietnia testował przydatność rosyjskiego surowca w swoich rafineriach. Teraz Karaczi twierdzi, że rosyjska ropa nadaje się do przerobu i sprzedaży na lokalnym rynku.

Jest jednak warunek: rosyjska ropa musi być mieszana z 60-70 proc. lekkiej arabskiej ropy (marka Arab Light) , zanim trafi do przerobu. Samego rosyjskiego surowca pakistańskie rafinerie nie są w stanie zamienić na produkty naftowe bez modyfikowania instalacji.