Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kształtują się hurtowe ceny paliw u największych dostawców na polskim rynku.
  • Na czym polega rządowy pakiet osłonowy i jak wpływa on na ceny na stacjach.
  • O ile mniej kierowcy zapłacą za litr benzyny i oleju napędowego dzięki nowym regulacjom.
  • Co notowania ropy naftowej Brent oznaczają dla portfeli kierowców w najbliższych dniach.

Mimo że cena ropy na początku tego tygodnia nie rośnie, to mogą to być jednak tylko miłe złego początki. Tendencja z ostatnich dni odnośnie do paliw w hurcie jest nieubłagana. Tu ceny są nadal wysokie.

Hurtowe ceny paliw wciąż wysoko

Jak podaje Orlen, benzyna Pb95 kosztuje 5632 zł za tonę, Pb98 6365 zł, a olej napędowy 6526 zł. Z kolei saudyjskie Aramco życzy sobie za Pb95 5637 zł, Pb98 6368 zł, a za olej napędowy 6527 zł. Wreszcie w BP Europa za Pb95 trzeba zapłacić 5632 zł, Pb98 6365 zł, a za olej napędowy 6526 zł. Podane cenniki obowiązują w okresie 14–17 sierpnia. Najkorzystniej wypadają tu oferty Orlenu i BP.

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Tankuję taniej, ale się nie cieszę. Jest sześć powodów

Dla zobrazowania, jak wysokie są to ceny, przypomnijmy, że tydzień przed ostatnim weekendem ceny paliw (benzyna Eurosuper 95) wzrosły z 5300 zł (6 sierpnia) za m sześc. do 5632 zł (14 sierpnia). W podobny sposób zachowywały się ceny oleju napędowego – cena skoczyła z 6200 zł do 6526 zł. Notowania ropy naftowej Brent utrzymują się nadal na wysokich poziomach w przedziale 88–89 dol. za baryłkę. W poniedziałek 17 sierpnia ceny nieznacznie spadają do 88,3 dol. z 88,6 dol. z piątku 14 sierpnia. To może oznaczać dla kierowców na następne dni, że ceny paliw nie zmienią się znacząco. 

Pojawiają się pytania, czy Orlen nie może sam obniżyć hurtowych cen paliw. Prezes Orlenu wyjaśniał 6 sierpnia na konferencji wynikowej, dlaczego nie można podjąć takiej decyzji. Jak podkreślił, ceny paliw nie mogły być obniżane w sposób arbitralny, wbrew globalnym trendom (wzrost ceny ropy o 20 proc., diesla o 60 proc. od 28 lutego). – Istniały dwa kluczowe ograniczenia, które wymusiły przyjętą strategię. Po pierwsze ryzyko braku paliwa. Polska importuje 35 proc. oleju napędowego. Zbyt niska cena w stosunku do parytetu importowego wstrzymałaby dostawy z zagranicy, prowadząc do niedoborów na rynku. Po drugie ryzyko eksportu spekulacyjnego. Zbyt duża różnica cenowa zachęciłaby do masowego wykupu paliwa w Polsce w celu odsprzedaży za granicą oraz do tzw. „turystyki paliwowej” z krajów ościennych, co również groziłoby drenażem rynku i destabilizacją dostaw – argumentował prezes.

CPN wraca na stacje

Ze względu na rosnące ryzyko i niepewność rząd od poniedziałku 17 sierpnia znów wprowadził pakiet CPN. Na stacjach paliw obowiązują ponownie maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Pakiet zawiera w sobie obniżkę stawki podatku VAT z 23 proc. do 8 proc., a także wydawane przez ministra energii każdego dnia obwieszczenie w dni robocze dotyczące zobligowania stacji do stosowania maksymalnej ceny paliw. – To gwarancja tego, że obniżka stawki VAT (…) nie będzie przekładała się na wysokość marży. Ta także pozostaje sztywna, ustalona drogą ustawy Ministerstwa Energii na poziomie 30 gr – mówił w piątek 14 sierpnia minister energii Miłosz Motyka.

Czytaj więcej

Rząd obniża ceny paliw. Od dziś benzyna i diesel mają być wyraźnie tańsze

Pierwsze obwieszczenie, które obowiązuje z niedzieli na poniedziałek, wskazuje, że cena za litr benzyny 95 wynosić ma 6,41 zł. To o 89 gr taniej niż byłoby to bez pakietu. Jeśli chodzi o benzynę 98, to litr ma kosztować maksymalnie 7,20 zł. To równo o 1 zł taniej. A jeśli chodzi o olej napędowy, cena ma wynosić za litr 7,37 zł. To jest o 1,03 zł taniej, gdyby niższego VAT-u nie było. Koszt zmniejszenia podatku VAT na paliwa przez najbliższe 2 tygodnie to dla budżetu wyrwa rzędu 495 mln zł. 

Czytaj więcej

Benzyna i diesel będą tańsze. Rząd ustali maksymalne ceny na stacjach