Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest główny cel chińskiej polityki energetycznej do 2035 roku
  • Jak wygląda zużycie energii elektrycznej w Chinach i jak rozwija się tam OZE
  • Jakie cele stawiają przed sobą Chińczycy
  • Jaką rolę odgrywa eksport technologii OZE w globalnej strategii Chin
  • Czy świat potrzebuje chińskich technologii

Dziesięcioletni plan podwojenia dostaw czystej energii  w Chinach jest ważnym narzędziem do budowy nowego systemu energetycznego kraju – zapowiadał Wang Changlin, zastępca dyrektora Narodowej Komisji ds. Rozwoju i Reform, na konferencji dotyczącej promowania rozwoju gospodarczego i społecznego w latach 2026-2030.

Jak podkreślał, tradycyjna energetyka oparta na paliwach kopalnych pozostanie częścią systemu jako baza wspierająca czyste źródła. – To jedyna realna droga dla Chin, by przeprowadzić zieloną, niskoemisyjną transformację energetyki – zapewniał. Realizacja celu nie tylko ograniczy emisje, ale też zapewni bezpieczeństwo energetyczne, co jest istotne zwłaszcza w czasie geopolitycznych wstrząsów, jakich jesteśmy świadkami.

Czytaj więcej

Mocne dane z polskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa i budowlana wyraźnie w górę

Całkowita konsumpcja energii elektrycznej w Chinach przekroczyła w 2025 r. 10 bilionów kilowatogodzin. Żaden inny kraj na świecie nie miał takiego zużycia. Zużycie zwiększyło się rok do roku o 5 proc., głównie za sprawą wzrostów w sektorze usług i gospodarstw domowych. Tym samym roczne zużycie energii w Chinach w tej chwili przekracza łączne zapotrzebowanie UE, Rosji, Indii i Japonii. Jest też ponad dwukrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych.

Pod koniec listopada 2025 r. zainstalowana moc wiatrowa i słoneczna w kraju sięgnęła 1760 GW, co oznacza wzrost rok do roku aż o 34 proc. Wytwarzanie energii z paliw kopalnych stanowiło wciąż jeszcze ponad 60 proc. całkowitej zainstalowanej mocy.

Chiński plan obejmuje również, poza wspomnianym przyspieszeniem rozwoju źródeł czystej energii i stopniowym zastępowaniem nimi paliw kopalnych, napędzanie innowacji technologicznych poprzez kontynuowanie badań w takich obszarach jak fuzja jądrowa czy długotrwałe magazynowanie energii.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Eksport – ważny element planu

Nacisk w kolejnych latach ma też być położony na dalsze rozszerzanie współpracy międzynarodowej. Chiny upatrują szansy w eksporcie komponentów do budowy odnawialnych źródeł energii na rynki zewnętrzne. Już dziś Państwo Środka ma pozycję lidera w sprzedaży kluczowych rozwiązań, dystansując konkurencję globalną.

Wśród ważnych chińskich produktów eksportowych, poza komponentami m.in. do instalacji fotowoltaicznych, są też systemy magazynowania energii, które zwiększają stabilność opartych na wietrze czy słońcu źródeł energii. Znajdują one nabywców w różnych częściach świata. Przykładowo w ostatnim czasie pierwszy duży BESS od chińskiego producenta kupiła australijska firma Fortescue zajmująca się wydobyciem metali. Moc magazynu wynosi 250 MWh, celem koncernu jest zwiększenie możliwości magazynowania do 5 GWh.

Potencjał do dalszego rozwoju eksportu jest ogromny. Na odbywającym się na początku kwietnia w Wiedniu Międzynarodowym Forum Energii i Klimatu pojawiało się bardzo wiele argumentów za rozwojem źródeł czystej energii. Bazowanie w większym stopniu na dostępnych lokalnie zasobach wpisuje się w strategię zwiększania bezpieczeństwa energetycznego. Szczyt odbywał się w samym środku bliskowschodniego kryzysu, który odczuwają wszystkie kraje; obecne doświadczenia motywują do działań.

Chińskie produkty pod lupą  

Jeszcze przed forum w Wiedniu zapadły ważne decyzje – rząd francuski ogłosił, że zamierza zwiększyć moc wiatrową na morzu o 15 GW do 2035 r., zapowiadając też kolejne projekty na lądzie, zarówno jeśli chodzi o wiatr, jak i słońce. Celem jest zmniejszenie udziału paliw kopalnych w końcowym zużyciu energii we Francji z ok. 60 proc. obecnie do 40 proc. do 2030 r. W 2035 r. z kolei ma to być już tylko 30 proc. Również inne kraje unijne kontynuują rozwój OZE, inwestycje toczą się w całej Europie, zarówno na lądzie, jak i na morzu.

UE stara się ograniczać dopływ chińskich towarów, wspierając własny przemysł. Podatek węglowy ma chronić blok przed napływem tańszych towarów, o wyższym śladzie węglowym. Wspólnotą kieruje nie tylko troska o rozwój lokalnych firm i dążenie do celu, jakim jest reindustrializacja Europy, ale też względy bezpieczeństwa. Poleganie na obcej technologii budzi obawy wielu krajów, zwłaszcza jeśli ma być stosowana w kluczowych obszarach gospodarki. I tak na przykład brytyjski rząd zablokował niedawno chińskiej firmie budowę fabryki turbin wiatrowych w Szkocji, argumentując to obawami o bezpieczeństwo narodowe.

Z drugiej jednak strony w Państwie Środka pojawiają się delegacje z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Finlandii czy Irlandii, sygnalizujące wolę współpracy. Z wizytą do Pekinu udali się w ostatnim czasie również reprezentanci Kanady czy Indii. Świat zdaje sobie sprawę z faktu, że zdany jest na Chiny, które kontrolują zdecydowaną większość światowych zasobów czystych technologii i kluczowych minerałów. Dotyczy to również Europy, która będzie musiała pójść na pewien kompromis.