Górnicy zasługują na prawdę

Rząd, który lubi umizgiwać się do ludzi pracujących w kopalniach, powinien przede wszystkim szczerze mówić, jakie są plany odnośnie do tego sektora. A już dziś cena energii dla przedsiębiorstw jest najwyższa w regionie.

Wszyscy wiedzą, że w górnictwie jest bardzo źle. Od lat rentowność zakładów wydobywczych jest sztucznie zawyżana przez nasz słaby węgiel drogo sprzedawany elektrowniom. Nie należy się więc dziwić, że sprowadzany jest tańszy i lepszej jakości surowiec nawet z drugiego końca świata.
Sukces rewolucji na Śląsku z czasów rządu Jerzego Buzka był wynikiem wielu czynników, ale jednym z głównych była komunikacja. Zanim jego ekipa wzięła się do reform, to bardzo dokładnie przedyskutowała swoje plany ze stroną społeczną. W efekcie była tylko jedna manifestacja – okupacja gabinetu wicepremiera Janusza Steinhoffa. W cztery lata 100 tys. górników dobrowolnie odeszło z pracy, a 23 kopalnie zamknięto. To historia. A teraz?
Jeszcze przed pandemią rosły zwały węgla. Nie dość, że była ciepła zima i ani ciepłownie, ani elektrownie nie potrzebowały go tyle co zazwyczaj, to przez import tańszego węgla z zagranicy zainteresowanie naszym surowcem znacząco spadło.
Zmienia się klimat, zmienia się energetyka i czas wreszcie górnikom – którym przez dekady zawdzięczaliśmy bezpieczeństwo energetyczne – uczciwie powiedzieć: era węgla się kończy, gospodarka nie będzie potrzebować pracowników dołowych, szeroko pojęty rynek pracy potrzebuje fachowców. Produkcja wysokoemisyjnej energii z węgla przegrywa z energią z wiatru i słońca. Farmy fotowoltaiczne rosną w Polsce jak na drożdżach i gołym okiem widać, że czarna energia jest w odwrocie, a zielona rośnie.
13 grudnia 2018 r. prezydent Andrzej Duda krzyczał przed kopalnią Wujek, że nie da zamordować polskiego górnictwa, a węgla mamy na 200 lat. Może i mamy go na dwa wieki, ale co z tego, gdy jest on coraz trudniej dostępny, a wydobycie coraz mniej opłacalne.
Komisja Europejska zaproponowała ostatnio zwiększenie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Są dziesiątki miliardów euro na zmiany w regionach górniczych. Mamy realne szanse wyrwać się z XIX-wiecznego świata i wkroczyć w nowoczesność. Czy rząd ma odwagę, by rozpocząć zmiany?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG wyznaczy nową cenę skupu

Pod koniec listopada walne zgromadzenie zdecyduje po jakiej cenie spółka nabędzie kolejne walory własne. ...

Ukraina rozwija rynek gazu

Jest wiele przesłanek, które mogą sprzyjać rozwojowi i integracji rynków gazu Ukrainy i Unii ...

Górnicze święta w smutnej atmosferze

Tegoroczna Barbórka będzie podszyta niepewnością. Branża stopniowo staje się dla części społeczeństwa i polityków ...

Węgiel podstawą miksu

W najbliższych latach wiatraki na lądzie będą stopniowo zanikać, a rozwijać będziemy wiatrową energetykę morską – ...

Gazprom ma nowy mega projekt

Chińczycy zbudują Rosjanom nad Bałtykiem wielki zakłady chemiczne do przerobu gazu ziemnego. Technologię dostarczą Amerykanie. ...

Iran rozkwita w maju

W tym miesiącu eksport ropy z Iranu ma wzrosnąć do 2,1 mln baryłek na ...