Panie Premierze, nie jestem heretykiem!

Mateusz Morawiecki, premier RP/Bloomberg

Po przeczytaniu wywiadu z Premierem RP p. Mateuszem Morawieckim, czuję się zobowiązany wyprowadzić go z błędu, że neutralność klimatyczna nie jest nową „religią”. Zamiast polować i szykować stosy dla klimatycznych heretyków, sugeruję opracowanie Nowego Zielonego Ładu dla Polski.

 

Po pierwsze, najpoważniejszy kryzys klimatyczny w dziejach naszej planety nie jest kwestią wiary, lecz rozumu. Jak pisał Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio”: „Człowiek nie może przecież oprzeć swego życia na czymś nieokreślonym, na niepewności albo na kłamstwie, gdyż takie życie byłoby nieustannie nękane przez lęk i niepokój. Można zatem określić człowieka jako tego, który szuka prawdy”.

 

Na forum różnych grup klimatycznych, w których uczestniczę tj. Śląskiego Ruchu Klimatycznego, Bractwa ekologicznego Związku Górnośląskiego, Klubu Myśli Ekologicznej, Polskiej Zielonej Sieci, Koalicji Klimatycznej, Światowego Ruchu Katolików na Rzecz Ochrony Środowiska, Ruchu Ekologicznego Św. Franciszka dyskutujemy o wynikach badań naukowych, ponieważ wiemy, że w dobie fake newsów, potrzebne są rzetelne badania i dowody naukowe. Tylko prawda o kryzysie klimatycznym pomoże nam uratować naszą planetę.

 

Po drugie, wielokrotnie i na różne sposoby mówiłem, że troska „o wspólny dom – planetę Ziemię”, to nasza wspólna sprawa. W ruchu klimatycznym jest przestrzeń, gdzie może się odnaleźć każdy niezależnie od światopoglądu, czy wyznawanych wartości. Można być równocześnie praktykującym katolikiem i ekologiem.

 

 

Fot. WWF

 

Zarówno w polskim, a szczególnie w Śląskim Ruchu Klimatycznym, wszyscy doskonale znają moje poglądy i dobrze wiedzą, że ekologia integralna jest dla mnie najważniejsza. Niejednokrotnie publicznie dawałem świadectwo wyznawanych wartości podczas debat publicznych. Podpisałem list ekologów chrześcijan do uczestników COP24.Aktywnie uczestniczę w procesjach Bożego Ciała lub orszaku Trzech Króli. Wiara dla mnie jest życiem, a nie pustym klepaniem pacierzy.

 

Po trzecie, ochrona życia na ziemi jest sprawą tu i teraz. Apokalipsa jest blisko. Już Jan Paweł II zauważył, że potrzebą czasu jest budzenie świadomości ekologicznej i ściśle z nią̨ związana zmiana działania w świecie oraz stosunku do świata natury. Papież̇ Jan Paweł II określił to jako „globalne nawrócenie ekologiczne”.

 

Tę potrzebę dostrzegają dziś młodzi, którzy podczas kongresu „Nawrócenie ekologiczne w praktyce”, który odbył się w ramach Światowych Dni Młodzieży w Panamie, sformułowali pięć postulatów dotyczących troski o naszą planetę – wspólny dom i skierowali je do przywódców politycznych oraz odpowiedzialnych za różne światowe instytucje.  Zamiast obrzucać inwektywami ekologów, potrzebne jest systematyczne zaangażowanie u samych podstaw. Ważne pozostaje także nawrócenie w zakresie stylu życia, aby był pełen prostoty i umiaru.

 

W końcu, imperatyw ochrony klimatu nie jest sprawą kultu. Wbrew temu, jak niektórzy próbują wmówić opinii publicznej, na spotkaniach grup ekologicznych nie palimy świec i kadzidełek. Nie odprawiamy czarów, magii czy guseł. Nie spotykamy się na cmentarzach lub lesie o północy, aby oddawać cześć bogini natury Gaji. Są wśród nas katolicy, ewangelicy, buddyści i niewierzący.

 

Smokestacks and cooling towers emit smoke and water vapor at the RWE AG owned coal-fired power station Niederaussem near Bergheim, Germany/Bloomberg

 

Jako wieloletni ministrant i animator ministrantów, więcej ceremoniarz, doskonale wiem, że liturgia ma swój rytm, a każdy gest i postawa mają znaczenie. Przez wiele lat opowiadałem moim młodszym kolegom, że słowo liturgia pochodzi z języka greckiego i oznaczało zarówno służbę publiczną w Grecji, jak i odnosiło się do czynności religijnych. W języku powszechnym słowo „liturgia” oznacza wszelki kult człowieka, jaki oddawany jest Bogu.

 

Neutralność klimatyczna to nasza wspólna sprawa. Zamiast powtarzać w kółko, że ekolodzy to heretycy i budować dla nich stosy, trzeba działać w kierunku zielonej przyszłości. Polska gospodarka i społeczeństwo potrzebują neutralności klimatycznej „jak ziemia łaknąca wody”. Wystarczy rozejrzeć się po świecie, by zobaczyć, że Polska zaczyna jechać w ekologicznym ogonie Europy i świata zachodniego.

 

Krucjaty i polowania na czarownice nie służą na dłuższą metę rozwojowi cywilizacji. Jeśli polski Premier chce, aby Polakom żyło się lepiej, powinien starać się ten konflikt łagodzić, a nie go podsycać.  To wymaga jednak, żeby przestał stygmatyzować ekologów i zaczął rozmawiać z obywatelami. Ale to byłaby zupełna zmiana reguł gry politycznej w naszym kraju. Panie Premierze, nie jestem heretykiem.

 

Patryk Białas, Śląski Ruch Klimatyczny, radny miasta Katowice

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

KNF zatwierdził prospekt PKN Orlen

Koncern zaoferuje w kilku seriach 10 mln obligacji detalicznych o wartości nominalnej 100 zł ...

Huty KGHM w programie Copper Mark

Huta Miedzi Głogów i Huta Miedzi Legnica przystąpiły do prestiżowego programu Copper Mark – ...

Zielone plany Chin

Do 2020 r Chińczycy chcą zainwestować w odnawialną energetykę blisko 361 mln dolarów. Projekt ...

Duże wydobycie ropy mimo sankcji

Pomimo zamrożenia wydobycia, rosyjskie koncerny wypompowały w minionym roku o 1,6 proc. ropy więcej. ...

Grupa wsparcia Gazpromu

Choć zimy w Europie praktycznie nie było, to cztery unijne kraje zwiększyły znacząco zakupy ...

Opozycja przejmuje naftowy aktyw Wenezueli w USA

Amerykańska spółka-córka państwowego koncernu paliwowego Wenezueli kontrolowana jest przez lidera opozycji uznawanego przez większość świata ...