Obyś się premierze nie zakiwał

Polacy nie zasłużyli, by ich kraj w Unii Europejskiej był określany mianem hamulcowego, przecież od dekad jesteśmy liderami zmian. Niestety ostatnio nie mamy szczęścia do liderów.

To tu w Polsce Lech Wałęsa wraz z 10 milionowym ruchem „Solidarność” obalił komunę i zapoczątkował wielkie zmiany w naszej części Europy. To Polska była liderem transformacji na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku, bo znowu mieliśmy szczęście do odważnych liderów z Leszkiem Balcerowiczem na czele, który był zdeterminowany do przeprowadzenia koniecznych zmian by wprowadzić Polskę na ścieżkę wzrostu. Ale te zmiany nie byłyby możliwe bez Społeczeństwa, ludzi którzy marzyli o lepszym życiu i byli w stanie podjąć wielkie wyzwanie wprowadzania trudnych zmian.

Czytaj także: Polskie weto klimatyczne w Brukseli

Efekty tego widać dziś. Polska się rozwija, jesteśmy liderami w regionie, mamy świetnie rozwijające się firmy, kreatywnych ludzi. Jesteśmy szóstą gospodarką w UE, a pewnie za chwile będziemy w pierwszej piątce. Zasługujemy na to by być w peletonie, a nie w ogonie.

Zmiany klimatu widać w Polsce coraz bardziej i czas wreszcie zacząć działać. Czy pasażer który co i rusz zaciąga hamulec jadącego pociągu wzbudza wśród pasażerów sympatie, czy chcą takiego hamulcowego uważać za partnera? Czy chcą dawać mu pieniądze, aby się zaczął zmieniać?

Nie zasługujemy na takie postrzeganie w Europie. Trwonimy niestety dorobek ostatnich lat, nie tylko jako lidera transformacji w regionie, ale i organizatora ubiegłorocznego Szczytu Klimatycznego w Katowicach. Na COP24 Polsce udało się zebrać poparcie dla pakietu zmian, a teraz sami nie dajemy dobrego przykładu reszcie świata!

Czy odwlekając o kolejne miesiące akceptacje dla neutralności klimatycznej UE w 2050 r. cokolwiek ugramy? Oby się Pan Panie Premierze nie przeliczył. Zamiast korzystać z premii transformacji, pokazać, że mamy potencjał i chęć do zmian, odbywamy żenujący targ o pieniądze. Premier Jerzy Buzek wraz z Januszem Steinchoffem nie wyciągali pieniędzy z UE na wielką rewolucje w górnictwie 20 lat temu. W ciągu 4 lat zamknięto 23 nierentowne kopalnie, 100 tys. górników dobrowolnie odeszło z pracy. To było mega wyzwanie. I sfinansowaliśmy to z naszych podatków.

Polska w ostatnich latach lubi się chwalić ze swojego wzrostu PKB, rosnącej zamożności. Jednak nie przekłada się to na ambicje międzynarodowe. Nie chcemy ambitnie podejść do transformacji energetycznej, ani walki o klimat.

Kryzys klimatyczny może się okazać szansą dla polskiej gospodarki. Dla polskich firm produkcyjnych i usługowych. Czemu nad Wisłą nie może powstać zagłębie produkcyjne pomp ciepła? Mamy ludzi, mamy firmy, mamy technologię. Tu potrzeba rozsądnych regulacji i mądrych polityków.

Mogą Ci się również spodobać

Skarb Państwa szykuje zmiany w radzie Orlenu

Zwołane na 24 stycznia 2017 r. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie (NWZ) PKN Orlen, które ma ...

Lotos ma problem z fiskusem

Urzędnicy naliczyli 160,9 mln zł zaległych podatków. Firma uważa, że bezzasadnie, i domaga się ...

Orlen chce więcej saudyjskiej ropy

Płocka grupa szuka możliwości dalszej dywersyfikacji dostaw do swoich rafinerii. Już około 30 proc. ...

Przedstawiciel Gaz Systemu w zarządzie europejskiej organizacji

Dyrektor Pionu Rozwoju Gaz Systemu Paweł Jakubowski został członkiem zarządu europejskiej organizacji ENTSOG, która ...

Ropa z Iranu ma wzięcie

Iran podpisał kontrakty na dostawy swojej ropy do Hiszpanii, Włoch i Grecji. W kolejce ...

Atomowe muskuły świata

To już XI spotkanie na szczycie światowych liderów energetyki atomowej. W minionym roku Rosja ...