Wezwanie na Polenergię niebawem nabierze rumieńców

Adobe Stock

PGE zaproponuje wyższą cenę za akcję Polenergii, a nowa główna właścicielka spółki – Dominika Kulczyk – może dać kontrofertę.

Polska Grupa Energetyczna od 5 lipca spotyka się z funduszami z akcjonariatu spółki należącej od dwóch dni do Dominiki Kulczyk (Sebastian Kulczyk sprzedał siostrze pakiet należący do Kulczyk Investments). – PGE nadal jest zainteresowane kupnem całej spółki i zamierza podnieść cenę w wezwaniu – mówi nam źródło zbliżone do transakcji. Taki przekaz mają usłyszeć fundusze. Nie wiadomo, o ile wzrośnie cena.

Ta pierwotna, zakładająca płatność 16,29 zł za akcję, była ustawiona na minimalnym poziomie. Inwestorzy instytucjonalni, wśród których przeważają OFE, pytani przez nas pod koniec maja, czy są zainteresowani sprzedażą, podkreślali, że rozważą opcję po podniesieniu ceny. Przedstawiciele części funduszy wskazywali wtedy na poziom 25–30 zł. Inni – na poziom przekraczający 20 zł za akcję.

Jak ustaliliśmy, na razie PGE spotkało się z mniejszymi OFE (z pakietem poniżej 5 proc.). Na początku przyszłego tygodnia chce usiąść do stołu z Avivą, Nationale-Nederlanden i Generali. Instytucje grają o podniesienie ceny i przy jej korzystnym poziomie część z nich deklaruje otwartość na wyjście ze spółki. – Nie zmieniamy podejścia do wyceny, którą widzimy zdecydowanie wyżej. Fundamentalnie nic się w Polenergii nie zmieniło. Nadal z jednej strony są ryzyka regulacji tworzonych w kraju, a z drugiej zobowiązania Polski do wypełnienia celu unijnego w zakresie odnawialnych źródeł – mówi dziś jeden z zarządzających.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że Dominika Kulczyk w ciągu trzech miesięcy od przejęcia pakietu kontrolnego musi wezwać do 66 proc. akcji.

Nie wiadomo, jaka będzie cena, ale należy się spodziewać podbijania stawki. Wynika to choćby z ostatniej zwyżki kursów. Jednak minimalna stawka (ok. 1 zł więcej na akcję niż w wezwaniu PGE) prawdopodobnie nie usatysfakcjonuje funduszy. Zapewne też zostanie przebita przez samo PGE. Jednocześnie na temat zaproponowanej w maju stawki musi się wypowiedzieć dotąd milczący zarząd Polenergii (najpóźniej 10 lipca, czyli na trzy dni przed rozpoczęciem zapisów).

Żeby było ciekawiej, 13 lipca zaplanowano walne zgromadzenie akcjonariuszy Polenergii, które zajmie się m.in. zapisem wzmacniającym pozycję jej głównego właściciela. – Co do zasady nie podobają nam się zapisy ograniczające prawa mniejszych akcjonariuszy – mówi inna osoba związana z funduszem posiadającym akcje Polenergii, ale nie ujawnia nastawienia do transakcji.

Jak wynika z naszych informacji, PGE zamierza spotkać się też z Dominiką Kulczyk. Na razie sprawą otwartą jest, czy stanie się to w przyszłym tygodniu, czy już po walnym. Rynek jest jednak przekonany, że główna właścicielka z wezwaniem nie będzie długo czekać i wyjdzie do rynku z informacją jeszcze przed spotkaniem akcjonariuszy i rozpoczęciem zapisów w wezwaniu PGE.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Trudne porozumienie producentów ropy

Dla większości krajów wzrost cen do 50 dol. za baryłkę byłby już satysfakcjonujący, bo ...

Świat chce więcej ropy. Rośnie zapotrzebowanie Indii i Chin

Popyt na czarne złoto ma być większy, niż oczekiwano, ale nie zatrzyma to spadku ...

Gazprom nie wpuszczony do sądu

Rosjanie nie będą dopuszczeni do udziału jako strona trzecia w procesie wytoczonym przez Polskę ...

PKN Orlen z nagrodą za sprawiedliwy handel

Koncern został wyróżniony za to, że od dekady sprzedaje na swoich stacjach kawę z ...

Inspirujemy do lepszego budownictwa

Z naszych badań wynika, że znaczna część polskiego społeczeństwa mieszka 
w budynkach niezdrowych, niedocieplonych, ...

Nowe plany na Bałtyku spółki Dominiki Kulczyk

Polenergia zastanawia się nad wznowieniem prac przygotowawczych związanych z projektem farmy morskiej Bałtyk I. ...