Wodny gigant stanął w Gruzji

Gotowa jest największa od półwiecza elektrownia wodna Gruzji. Zbudowali ją Norwegowie i Hindusi. Kosztowała 416 mln dolarów.

Publikacja: 25.06.2017 13:28

Wodny gigant stanął w Gruzji

Foto: Fotolia

Elektrownia na rzece Adżarisckali na południu Gruzji miała być gotowa jesienią minionego roku. Wtedy gotowe było 75 proc. inwestycji. Resort energetyki Gruzji planował, że rozpocznie pracę wiosną 2017 r. Jednak dopiero teraz – w końcu czerwca władze, ogłosiły, że elektrowni jest gotowa.

– Naszym głównym zadaniem jest zamiana importu prądu na produkcję własnego. Ta elektrownia da 187 MW czystego prądu do naszych sieci energetycznych. To wkład w osiągnięcie niezależności energetycznej naszego kraju – ogłosił w niedzielę podczas ceremonii zakończenia budowy premier Giorgi Kvirikashvili.

Elektrownia Şuaxevi jest największa w Gruzji od 50 lat, czyli od czasów sowieckich, nie zbudowano tu większego zakładu. Stanęła w pobliżu wioski o tej samej nazwie. Tereny słyną z urody – zieloną dolinę otacza Kaukaz.

Projekt budowy elektrowni jest też największą inwestycją w energetykę kraju. Kompleks składa się z dwóch tam i sztucznego jeziora. Moc obiektu pozwala wyprodukować rocznie 450 mln kWh energii.

Elektrownia kosztowała 416 mln dol. a pieniądze wyłożyli inwestorzy zagraniczni.

Wykonawcą elektrowni była spółka Adżarskali Georga hinduskiego Tata Power i norweskiej Clean Energy Invest. Firmy zatrudniły 730 robotników gruzińskich. Firma będzie zarządzać elektrownią i zarabiać na sprzedaży prądu. Oprócz zwiększenia niezależności energetycznej kraju, elektrownia jest ważna dla poprawy jakości życia rejonu adżarskiego – jednego z najbiedniejszych w Gruzji. Spółka będzie odprowadzać w formie podatku miliony lari rocznie do regionalnego budżetu. Pieniądze mają zostać przeznaczone na inwestycje drogowe i komunalne.

Elektrownia na rzece Adżarisckali na południu Gruzji miała być gotowa jesienią minionego roku. Wtedy gotowe było 75 proc. inwestycji. Resort energetyki Gruzji planował, że rozpocznie pracę wiosną 2017 r. Jednak dopiero teraz – w końcu czerwca władze, ogłosiły, że elektrowni jest gotowa.

– Naszym głównym zadaniem jest zamiana importu prądu na produkcję własnego. Ta elektrownia da 187 MW czystego prądu do naszych sieci energetycznych. To wkład w osiągnięcie niezależności energetycznej naszego kraju – ogłosił w niedzielę podczas ceremonii zakończenia budowy premier Giorgi Kvirikashvili.

Nowa Energia
Bruksela wszczęła postępowania wobec chińskich producentów fotowoltaiki
Materiał Partnera
Energia jest towarem, ale nie musi skokowo drożeć
Materiał Partnera
Przed nami zielony rok
Nowa Energia
Szczyt klimatyczny w Dubaju. Spektakularny zgrzyt na start, dalej też ciekawie
Nowa Energia
Globalna superpotęga energetyczna rodzi się na naszych oczach
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy