Instrument Odbudowy i Wzmacniania Odporności, potocznie zwany funduszem odbudowy, ma być zastrzykiem inwestycji, które pozwolą gospodarce UE szybko pokonać pocovidowe spowolnienie, jednocześnie przyspieszając transformację w stronę neutralności klimatycznej i cyfryzację gospodarki. Inwestycje finansowane z tego źródła mają być powiązane ze spójnym programem reform ułatwiających transformację, tworzących stabilne podstawy dalszego rozwoju i budujących odporność gospodarki na przyszłe wstrząsy.

Fundusz odbudowy nie jest kolejnym funduszem unijnym, jakie dobrze znamy z obszaru polityki spójności. Jest instrumentem zupełnie nowym, i to pod kilkoma względami. Przede wszystkim zasilą go nie składki państw członkowskich, tylko środki z emitowanego przez Unię po raz pierwszy w historii wspólnotowego długu, który zostanie następnie spłacony z nowych dochodów własnych Unii Europejskiej. Po drugie, będzie zarządzany w inny sposób niż fundusze polityki spójności. Po trzecie, posłuży innym celom niż tradycyjne fundusze unijne. Żeby go dobrze wykorzystać, należy właściwie rozumieć, do czego jest, i jak będzie wdrażany.

Plan reform i inwestycji, z naciskiem na reformy

Środki z Instrumentu Odbudowy i Zwiększania Odporności będą wydatkowane na podstawie krajowych planów odbudowy (KPO). Takie dokumenty przygotowują obecnie wszystkie państwa UE, w tym Polska. KPO mają zawierać spójny program reform przyspieszających transformację energetyczną i cyfrową oraz wzmacniających gospodarkę na przyszłość, a także listę inwestycji służących tym celom.

""

W nadchodzących dekadach udział węgla w miksie będzie malał. Fot./shutterstock

energia.rp.pl

Reformy powinny odzwierciedlać zalecenia przekazane państwom członkowskim przez instytucje europejskie w ramach tzw. semestru europejskiego. W przypadku Polski w obszarze zielonej transformacji instytucje UE zalecają Polsce ukierunkowanie inwestycji na „czyste i wydajne wytwarzanie i wykorzystanie energii oraz zrównoważony transport”, a także poprawę klimatu inwestycyjnego i szersze konsultowanie planowanych działań z partnerami społecznymi.

W sprawozdaniu towarzyszącym zaleceniom Komisja zwraca natomiast uwagę na szereg wyzwań stojących przed Polską w obszarze ochrony klimatu i środowiska. Dotyczą one m.in. braku jasnej strategii obniżenia emisyjności sektora energetycznego i konieczności opracowania spójnej długoterminowej wizji poprawy zrównoważenia środowiskowego modelu rozwoju Polski. W sprawozdaniu zwraca się także uwagę na bariery regulacyjne utrudniające transformację, takie jak ustawa odległościowa. Instytucje UE zauważają również problem jakości powietrza, wynikający z uzależnienia Polski od stałych paliw kopalnych w ogrzewaniu, do którego przyczynia się też sektor transportowy. Sektor transportu odpowiada ponadto za wzrost emisji dwutlenku węgla i zużycia energii wzrosły w ostatnich latach. Oprócz tego na rozwiązanie czekają problemy dotyczące gospodarki odpadami i niewydolnego systemu oczyszczania ścieków. Instytucje UE zwracają również uwagę na zagrożenia dla zasobów wodnych, jakie niesie ze sobą rozwój infrastruktury energetycznej i żeglugowej na rzekach, oraz na potrzebę wdrażania tzw. nature-based solutions w zarządzaniu dorzeczami i ochronie przeciwpowodziowej.

""

Wydobycie węgla brunatnego/Bloomberg

energia.rp.pl

Dodatkowe zalecenia dotyczące energetyki, klimatu i środowiska zawarte są w przedstawionej przez Komisję ocenie polskiego dziesięcioletniego planu energetyczno-klimatycznego (KPEIK). Komisja zachęca tam Polskę do uwzględnienia w pracach nad krajowym planem odbudowy reform ułatwiających inwestowanie w odnawialne źródła energii i poprawę efektywności energetycznej budynków i przemysłu. Zaleca też włączenie do planu działań wspierających integrację systemu energetycznego, m.in. ułatwiających rozwój rynku magazynowania energii i czystego wodoru, oraz działań na rzecz czystego transportu, takich jak rozwój i modernizacja infrastruktury transportu publicznego, rozwój transportu intermodalnego i wsparcie elektromobilności.

Szansa na więcej niż tylko pieniądze

W świetle tych zaleceń jest jasne, że prace nad krajowym planem odbudowy powinny stać się impulsem do przyspieszenia zielonej transformacji Polski, zarówno w wymiarze strategicznym i legislacyjnym, jak i finansowym. Takiego impulsu Polska pilnie potrzebuje, ponieważ obecne dokumenty i plany, w tym projekt Polityki Energetycznej Państwa (PEP) 2040 i Krajowy plan na rzecz energii i klimatu, oraz istniejące ramy regulacyjne, nie przystają do nowego, podwyższonego celu klimatycznego Unii Europejskiej ani nie stanowią dobrej podstawy dla działań, które Polska będzie musiała podjąć, by dostosować swoją politykę i kierunki inwestycji publicznych do nowych realiów unijnej polityki klimatycznej.

""

Adobe Stock

energia.rp.pl

Polski rząd prace nad KPO rozpoczął od zbierania propozycji projektów od poszczególnych ministerstw i regionów. Wśród zgłoszeń jest wiele pomysłów punktowo wpisujących się w zalecenia instytucji unijnych. Niestety wskutek braku jasno zakomunikowanych kryteriów i celów jest tam również wiele projektów szkodliwych dla środowiska i klimatu, które nie mogą znaleźć się w KPO, takich jak np. budowa stopnia na Wiśle w Siarzewie czy spalarnie odpadów w woj. podkarpackim.

Pełne wdrożenie unijnych zaleceń będzie jednak wymagało przygotowania również pakietu reform: przede wszystkim opracowania nowej strategii energetycznej zgodnej z podwyższonym celem klimatycznym Unii, która do 2030 r. zamierza zredukować emisje gazów cieplarnianych o co najmniej 55%, i aktualizacji KPEIK. Konieczne będzie także usunięcie barier regulacyjnych i uchwalenie brakujących przepisów niezbędnych do odblokowania rozwoju czystej energetyki, skutecznego oszczędzania energii i realizacji innych celów Zielonego Ładu, takich jak redukcja zanieczyszczeń, wdrożenie gospodarki obiegu zamkniętego oraz ochrona i regeneracja dzikiej przyrody.

Gdzie jesteśmy i co ma się dalej wydarzyć?

Państwa członkowskie muszą przedstawić swoje plany Komisji Europejskiej do końca kwietnia 2021 r., ale już teraz toczy się z Komisją nieformalny dialog nt. ich zawartości. Po złożeniu plany zostaną poddane ocenie przez Komisję Europejską, która sprawdzi ich zgodność z kryteriami określonymi w rozporządzeniu ustanawiającym fundusz. Komisja będzie oceniać między innymi ich wkład w realizację celów Zielonego Ładu. Następnie zostaną zatwierdzone przez Radę UE i być może również Parlament. Kiedy to nastąpi, państwa członkowskie otrzymają pierwszą transzę środków. Kolejne wypłaty będą dokonywane po osiągnięciu tzw. kamieni milowych, tj. po zrealizowaniu części działań przewidzianych w planie i osiągnięciu założonych w nim cząstkowych celów. Cały fundusz odbudowy ma zostać wykorzystany w ciągu najbliższych czterech lat.

Proces tworzenia polskiego KPO nie należy do najbardziej transparentnych. Wiadomo, że w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej trwa selekcja projektów zgłoszonych przez regiony i resorty. Ministerstwo Rozwoju i niektóre województwa upubliczniły swoje wykazy zgłaszanych projektów, ale pełna lista wszystkich propozycji nie została podana do wiadomości publicznej. Opinia publiczna nie zna również kryteriów wyboru ani składu grup roboczych selekcjonujących projekty. O pracach nad programem reform, które miałyby być wpisane do KPO, nie wiadomo właściwie zupełnie nic.

""

Turbiny wiatrowe/Bloomberg

energia.rp.pl

Ministerstwo zapowiada konsultacje społeczne planu na koniec grudnia. Zgodnie z zapowiedziami resortu mają one potrwać co najmniej 2 tygodnie. To niefortunny termin i zbyt krótki czas na dyskusję o planie reform i inwestycji, który zgodnie z unijnymi założeniami powinien odegrać kluczową rolę w transformacji energetycznej Polski i wprowadzeniu polskiej gospodarki na ścieżkę spójną z unijnymi celami klimatycznymi i nowymi uwarunkowaniami unijnej polityki energetyczno-klimatycznej. Polski rząd na przygotowanie ostatecznego planu ma jeszcze kilka miesięcy. Ten czas powinien zostać wykorzystany na dopasowanie poziomu ambicji planu do skali wyzwań stojących przed Polską i na dialog społeczny. Zielona przebudowa gospodarki to zbyt poważna sprawa, by planować ją bez szerokiego zaangażowania społeczeństwa.

""

Izabela Zygmunt, Polska Zielona Sieć

energia.rp.pl