Nadciąga zmierzch Gazpromu? Dramatyczny spadek eksportu gazu do Europy

W 2023 r. eksport Gazpromu na do niedawna najbardziej zyskowny eksportowy rynek upadł do poziomu z czasów Związku Sowieckiego. Gazprom sprzedał Europie siedem razy mniej gazu aniżeli przed pandemią.

Publikacja: 03.01.2024 19:00

Nadciąga zmierzch Gazpromu? Dramatyczny spadek eksportu gazu do Europy

Foto: Bloomberg

W 2023 r. rosyjski monopolista w eksporcie rosyjskiego gazu wysłał rurociągami do Europy (UE, Turcji i na Bałkany) 28,3 mld m3 surowca. To o 55,6 proc. mniej w porównaniu do roku 2022, kiedy unijni klienci pod wpływem szantażu Gazpromu, szybko znaleźli nowych dostawców. Wtedy Rosja dostarczyła do Europy różnymi trasami około 63,8 mld m3 - poinformowała agencja Reuters, powołując się na własne obliczenia.

Czytaj więcej

Unijny rynek gazu nie dla Rosji. A Azja go nie zastąpi

W 2023 r. tranzyt gazu przez Ukrainę jedyną dostępną nitką gazociągu Jamał-Europa spadł do 77,6 mln m3 ze 174,8 mln m3 rok wcześniej. Agencja podała, że ​​obliczenia opierają się na danych europejskiej grupy transportu gazu Entsog oraz codziennych raportach Gazpromu. Od początku 2023 r. koncern, podobnie jak wiele innych rosyjskich, nie publikuje własnych statystyk.

Według „The Moscow Times” dostawy Gazpromu do Europy spadły do ​​poziomu obserwowanego w drugiej połowie lat 70. XX wieku, kiedy jedynym odbiorcą była Austria i Polska. Dla porównania eksport Gazpromu do Europy w 2018 r. przekroczył 200 mld m3. Z tego Unia kupiła 168 mld m3. Jeszcze w 2021 r. kraje Unii zaimportowały z Gazpromu 151 mld m3 gazu.

Największym klientem były Niemcy. Eksport gazu z Rosji do Niemiec w 2018 r. sięgnął 56 mld m3. Gazprom zaspokajał około 60 proc. zapotrzebowania na gaz w RFN. Od tego czasu ceny spadły 10-krotnie, a Niemcy nauczyły się radzić sobie bez rosyjskiego gazu. W latach 2022 -2023 zbudowały trzy pływające terminale LNG. W tym roku przybędą dwa kolejne. Wcześniej nie miały ich w ogóle. Obecnie większość konsumpcji gazu w RFN zapewnia Norwegia.

Cala nadzieja w Chinach

Kreml liczy na Chiny, oferując im pięciokrotne zwiększenie zakupów gazu, do 100 mld m3 rocznie. Jednak według prognoz zapotrzebowanie na gaz z importu w Chinach wzrośnie do 2030 r. zaledwie o 80 mld m3. A cała ta wielkość już została zakontraktowana, m.in. w Turkmenistanie u dostawców LNG.

Kontrakt na tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę wygasa w 2024 roku, co oznacza, że ​​dostawy do Europy mogą w dalszym ciągu spadać. Odbudowa utraconego wolumenu eksportu w ciągu najbliższych 10 lat będzie nierealistyczna, mówi główny ekonomista VEB Andrei Klepach: „Nawet biorąc pod uwagę istniejące i planowane kontrakty z Chinami, nie będziemy w stanie zrekompensować strat w wysokości prawie 100 mld m3. ”

Według prognoz Aleksieja Biełogoriewa z Instytutu Energetyki i Finansów w Moskwie, wraz ze spadkiem dostaw do Europy, stagnacji ulegnie także eksport do Turcji. Pytaniem otwartym jest, co będzie z popytem na gaz w Chinach po 2030 roku – kontynuuje ekspert. Putin nieustannie zaprasza Pekin do budowy nowego rurociągu Siła Syberii-2. Jednak Chińczycy się nie śpieszą. Projekt był już dwukrotnie omawiany w ciągu roku w negocjacjach z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, ale kontrakt nie został podpisany.

Podobnie jak w negocjowanym dekadę kontrakcie na Siłę Syberii -1 przeszkodą jest cena. Chiny już kupują rosyjski gaz za połowę ceny w Turcji. A liczą na nowe rabaty, a ponadto nie chcą inwestować ani juana w budowę trasy przesyłowej. Zdaniem Pekinu wielomiliardowy rachunek za gazociąg powinien w całości pokryć Gazprom, tak jak to było w wypadku Siły Syberii.

Nadciąga zmierzch Gazpromu

The Moscow Times pisze: „Potężną niegdyś korporację państwową, dysponującą największymi potwierdzonymi złożami gazu na świecie, nie stać jednak na nowy megaprojekt. Za rok kończący się 30 czerwca 2023 r. Gazprom poniósł bilion rubli strat netto, znalazł się w trudnej sytuacji finansowej i był zmuszony wydać dwie trzecie swoich rezerw gotówkowych. Pod koniec pierwszego półrocza wydobycie Gazpromu spadło o jedną czwartą w porównaniu z poziomem przedwojennym, co jest rekordem w historii krajowego przemysłu gazowniczego.

Aby załatać bilans Gazpromu, władze gwałtownie podnoszą więc taryfy na gaz w Rosji. Od lipca 2024 r. gaz dla Rosjan podrożeje o blisko 12 proc., a od lipca 2025 r. o kolejne 8,2 proc.. Gazu dla obywateli federacji w dwa lata podrożeje o 20 proc., a od początku rosyjskiej wojny o 34 proc.

Paweł Zawalny, szef Komisji ds. Energii Dumy Państwowe już w listopadzie ostrzegł, że do 2025 roku Gazprom może ponieść kolejne biliony rubli strat w związku ze zmniejszeniem dochodów, zwiększeniem obciążeń podatkowych (na wojnę-red) i koniecznością płacenia za program gazyfikacji Rosji.

W kraju o największych na świecie zasobach gazu, wciąż ok. 40 proc. obywateli nie ma do niego dostępu.

Gaz
Gazprom zabiega o Siłę Syberii 2. Oto warunek Chińczyków
Gaz
Rosyjski LNG na celowniku USA. Zakłady w Arktyce mogą nigdy nie powstać
Gaz
Francja chce zaprzestania importu LNG z Rosji, ale sama kupuje go najwięcej
Gaz
Unia szybko gromadzi gaz na zimę. Rekordowe zapełnienie podziemnych magazynów
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Gaz
Orlen zwiększył przesył gazu z własnych złóż poprzez Baltic Pipe