Były premier Bułgarii Bojko Borysow w rozmowie z premierem Węgier Wiktorem Orbanem potwierdził, że na wniosek strony węgierskiej Sofia wycofa się z wprowadzenia wysokich opłat na tranzyt rosyjskiego gazu przez swoje terytorium, poinformował sekretarz prasowy Orbána Bertalan Havasi.
„Osiągnięto międzypartyjne porozumienie (w Bułgarii rządzi czteropartyjna koalicja - red.), że Bułgaria spełni stanowczy wniosek Węgier i zniesie karną taryfę celną na przesył gazu. Opłata ta stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Węgier” – cytuje wypowiedź Havasiego agencja MTI.
Wejście do strefy Schengen za zgodę w sprawie gazu z Rosji?
Dlaczego władze w Sofii ustąpiły przed „stanowczym wnioskiem” Węgier? Choć nie mówią tego wprost, ceną jest wsparcie przez Budapeszt wejścia Bułgarii do strefy Schengen. A zdaniem Bojkowa jest to dla jego kraju kluczowe.
Czytaj więcej
Osiem niemieckich koncernów, w tym Siemens, VW i partner Gazpromu - Winetrshall Dea - domaga się od rządu RFN pieniędzy za straty poniesione w zwią...
„Bojko Borysow poinformował premiera Węgier, że Bułgaria spełnia już wszystkie warunki wejścia do strefy Schengen” – dodał Havasi.
Przypomnijmy, że 13 października Bułgaria wprowadziła podatek akcyzowy w wysokości 20 lewów (10 euro) za megawatogodzinę tranzytu rosyjskiego gazu. Podniosło to opłatę tranzytową do około 20 procent obecnej ceny bazowej gazu TTF (50 euro za megawatogodzinę). Zazwyczaj opłaty za tranzyt nie przekraczają kilku procent rzeczywistej ceny transportowanego gazu.
Celem rządu Bułgarii było zmniejszenie zysków Gazpromu
„Financial Times” określił bułgarską akcyzę jako „karną”, nakładaną zwykle w celu ograniczenia działalności przeciwnika. Minister finansów Bułgarii Asen Wasilew potwierdził w publikacji, że celem rządu było zmniejszenie zysków Gazpromu, a tym samym Kremla, by mniej pieniędzy miał do wydawania na swoją wojnę.
Węgry i Serbia stwierdziły we wspólnej deklaracji, że działania Bułgarii zagrażają ich dostawom gazu. W jaki sposób? Choć nie powiedziano tego wprost, w kontraktach z Gazpromem, dwa prorosyjskie rządy zgodziły się prawdopodobnie płacić nie tylko za rosyjski gaz, ale i za tranzyt rosyjskiego surowca. Wysoka bułgarska opłata znacznie więc podraża rosyjski surowiec, kupowany przez oba kraje.