Norweski Equinor musiał zamknąć instalację Hammerfest LNG z powodu wycieku gazu. Według najnowszych doniesień, wyciek wykryto na wyspie Melkoeya, rozmiar wycieku nie jest znany.
Jak informuje agencja Reuters, obiekt został ewakuowany i nie ma doniesień o osobach rannych.
„Wyciek został zidentyfikowany i trwają prace nad ustaleniem jego zasięgu” – podała lokalna policja w oświadczeniu, dodając, że straż pożarna również zareagowała na awarię.
Czytaj więcej
W tym roku Gazprom sprzeda za granicę około 50 mld m sześc. gazu. To tyle, ile Związek Sowiecki eksportował w latach 70-tych XX wieku.
Jedyna duża europejska fabryka LNG, położona na wyspie Melkoeya na obrzeżach arktycznego miasta Hammerfest, może przetwarzać 18,4 miliona metrów sześciennych gazu dziennie, gdy jest w pełni sprawna (4,3 mln ton rocznie). Stanowi to nieco ponad 5 proc. norweskich zdolności eksportowych gazu.
Do Melkoeya gaz jest dostarczany rurociągiem z podmorskiego złoża Snoehvit na Morzu Barentsa, oddalonego o 160 km. Udziałowcami Hammerfest LNG są Equinor, Petoro, TotalEnergies, Neptune Energy i Wintershall Dea.
Zakłady od początku trapiły awarie. We wrześniu 2020 r doszło tam do potężnego pożaru, który na rok wyłączył instalację z produkcji.
Czerwcowe (najbliższe) kontrakty terminowe na indeks TTF (największy hub w Europie, zlokalizowany w Holandii) rozpoczęły handel po cenie 282 dol. za tysiąc metrów sześciennych (+1 proc.). Po wiadomości o incydencie ceny podskoczyły o 9,2% do 304,8 dol.
Taki skok nie trwał długo. Cena nieco spadła do 303,6 dol. (+8,7 proc.). Dynamika notowań bazuje na cenie rozliczeniowej z poprzedniego dnia sesyjnego - 279,2 dol. za tysiąc metrów sześciennych.