Ursula von der Leyen powiedziała podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że Komicja zaobserwowała, iż przez ostatnie sześć miesięcy Gazprom pompował gaz do zachodnioeuropejskich odbiorców na najniższym możliwym według obowiązujących kontraktów poziomie.

Szefowa KE powiedziała, że Gazprom musi dostarczać gaz, ponieważ wiążą go kontrakty. „Podpisali umowy, które mówią, że płacą lub dostarczają. Tak często wybierają płatność zamiast dostarczania gazu” – powiedziała. Według danych Komisji zapasy gazu kupionego od Gazpromu w Europie są na najniższym poziomie od 10 lat – pisze Reuters.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej powiedziała CNBC, że sankcje energetyczne wobec Rosji są nadal możliwe, jeśli kraj dokona inwazji na Ukrainę. Zapytana o możliwość nałożenia sankcji na rosyjskiego giganta gazowego Gazprom, von der Leyen powiedziała, że „wszystko jest możliwe”.

Europa importuje około 40 proc. gazu z Gazpromu. Von der Leyen określiła to w rozmowie z CNBC jako „niezrównoważoną zależność”.

Czytaj więcej

Ursula von der Leyen: Bez gazu z Rosji sobie poradzimy

Natomiast premier Włoch Mario Draghi przekonywał na konferencji, że ewentualne sankcje wobec Rosji nie powinny obejmować importu energii. Włochy należą do największych importerów rosyjskiego gazu w Unii Europejskiej.