Jak głosi komunikat biura prasowego kazachskiego rządu (za RIA Nowosti), premier Kazachstanu Alikhan Samiłow polecił sfinalizować Kompleksowy Plan Rozwoju Gazownictwa i przyspieszyć państwowe badanie studium wykonalności budowy instalacji do produkcji gazu skroplonego w rejonie Mangistau.

Ponadto odpowiednie agencje rządowe muszą „przeprowadzić dochodzenie w sprawie zmowy cenowej i innych działań antykonkurencyjnych na rynku gazu skroplonego”.

Czytaj więcej

Kazachstan: Rząd odchodzi po protestach przeciw podwyżkom cen paliw

Kazachstan posiada duże zasoby ropy naftowej i gazu. Ten drugi, to tzw. gaz towarzyszący złożom ropy. Do tej pory rodzime koncerny niewiele inwestowały w wydobycie gazu, czego efektem jest coroczny import surowca z Rosji (4 mld m3). Wzrost cen gazu na światowych rynkach uderzył więc także w Kazachów.

Większość z nich korzysta z gazu butlowego i pojazdów na gaz. A to przy powszechnej biedzie i finansowej przepaści między nieliczną grupką trzymających władzę klanów a resztą społeczeństwa, spowodowało eksplozję protestów.

W pierwszych dniach stycznia mieszkańcy miast Żanaozen i Aktau w Obwodzie Mangistauskim, będącym centrum przemysłu naftowego Kazachstanu, opowiedzieli się przeciwko dwukrotnemu wzrostowi cen za gaz płynny (LPG).

Protestujący zażądali obniżenia ceny ze 120 (0,27 dol.) do 60 (0,13 dol.) tenge. Protesty rozlały się również na inne miasta. W Ałma-Acie protestujący starli się z funkcjonariuszami bezpieczeństwa. Od dziś do 19 stycznia w mieście obowiązuje stan wyjątkowy. Wprowadzono go również tenże w obwodach Ałmaty i Mangistau.

Rząd obiecuje protestującym obniżenie ceny gazu. Kazachowie żądają jednak głowy prezydenta. Hasła „Starzec musi odejść” pojawiły się w wielu miastach. Po dzisiejszym (5 stycznia) posiedzeniu rządu prezydent Kazachstanu polecił wprowadzenie państwowej regulacji cen gazu płynnego i benzyny na okres sześciu miesięcy, a także państwowej regulacji cen społecznie ważnych produktów spożywczych.

Ponadto poinstruowano rząd, aby rozważył potrzebę wprowadzenia moratorium na podnoszenie przez sześć miesięcy stawek za usługi komunalne oraz kwestię dotowania czynszów za mieszkania drugorzędne dla słabszych społecznie grup ludności.

Czytaj więcej

Kazachowie wyszli na ulice, chcą tańszego gazu. Wezwano wojsko