– Ważne, że ten projekt wzmocni gospodarczą współpracę w państwami regionu Azji i Pacyfiku, a przede wszystkim z naszymi kluczowym partnerami – firmami z Chin, Francji, Włoch, Niemiec i szeregu innych państw – mówił Władimir Putin, stojąć obok Leonida Michelsona (Novatek) i Patrick’a Pouyanne (Total), podczas piątkowego uroczystego załadunku pierwszej partii LNG na gazowiec w arktycznym porcie Sabetta.

Rosyjski gazowiec „Christophe de Margerie” (nosi imię byłego prezesa Total, który tragicznie zginął w katastrofie samolotu na lotnisku Wnukowo pod Moskwą – red.) jest pierwszym na świecie statkiem, który pokonał Północną Drogę Morską bez lodołamaczy. W sierpniu zajęło mu to 6 dni, 12 godzin i 15 minut. Statek może pływać przy temperaturach do -52 st. i pokonać lód gruby na 2 metry.

Putin dodał, że zakłady Jamał LNG stanowią podstawę zrównoważonego rozwoju Arktyki i Północnej Drogi Morskiej i są „dobrym przykładem jak trzeba kompleksowo rozwijać terytoria realizując przyszłe projekty LNG”.

Przy budowie zakładów zbudowano też drogi, domy mieszkalne i socjalną infrastrukturę dla pracowników, co zdaniem Putina świadczy, że nie chodzi o „bezmyślne wydobycie surowców, ale kompleksowy rozwój z realizacją programów ekologicznych”.

Koncern kierowany przez najbogatszego Rosjanina Leonida Michelsona jest głównym udziałowcem projektu „Jamał LNG” – budowy na półwyspie jamalskim największych w Rosji zakładów skraplania gazu. Moc docelowa to 16,5 mln ton rocznie, istniejący na Sachalinie zakład Gazpromu produkuje rocznie do 10 mln ton.

Novatek ma w projekcie 50,1 proc., francuski Total 20 proc. podobnie jak chiński CNPC a Fundusz Szlaku Jedwabnego -9,9 proc.. Zakład będzie miał docelowo trzy linie produkcyjne po 5,5 mln ton każda.

Projekt był niezwykle trudny w realizacji, ze względu na warunki panujące w rosyjskiej Arktyce, do której zalicza się półwysep jamalski. Budowa trwała pięć lat i kosztował ok. 26 mld dol.