Capital Economics: Tańsza ropa złą wiadomością dla rosyjskiej gospodarki

Spadek cen rosyjskiej ropy Ural poniżej 100 dolarów za baryłkę uderzy w borykającą się z trudnościami rosyjską gospodarką, jeśli niższe ceny będą utrzymywać się przez dłuższy czas – ocenia ośrodek analityczny Capital Economics.

Publikacja: 24.08.2014 09:38

Capital Economics: Tańsza ropa złą wiadomością dla rosyjskiej gospodarki

Foto: Bloomberg

Ropa i produkty pochodne stanowią ok. 2/3 rosyjskiego eksportu. Tańsza ropa to nie tylko niższe przychody z eksportu. To także niższe przychody budżetu zależnego od podatków eksporterów ropy. Rosja jest jednym z największych na świecie producentów ropy naftowej - wydobywa ok. 10 mln baryłek ropy dziennie.

"Spadek ceny Ural crude ze średniej 114 USD/b w poprzednim miesiącu do poniżej 100 USD/b w piątek nie ma większego przełożenia na perspektywę rosyjskiej gospodarki do końca 2014 r., ale ogranicza pole manewru rządu w stymulowaniu polityki fiskalnej wspierającej wzrost. (...) Większe obawy zmaterializują się wówczas, gdyby miało okazać się, że cena będzie spadać nadal i pozostanie niska w dłuższym czasie. Jest to realistyczna możliwość i ważny powód, dla którego spodziewamy się, że wzrost rosyjskiej gospodarki w najbliższych latach będzie bardzo niski" – napisali analitycy Capital Economics.

CE szacuje, że spadek ceny Ural crude o każde 10 USD na baryłce w skali roku przekłada się na stratę dla eksportu w wysokości 25 mld USD (1,2 proc., PKB) i obniżkę przychodów rządu o 20 mld USD (1,0 proc. PKB). Zrównoważenie budżetu wymaga, by cena baryłki Ural crude wynosiła 105 USD.

"Dla sfinansowania deficytu budżetowego rząd Rosji mógłby skorzystać z dwóch funduszy rezerwowych wynoszących łącznie 170 mld USD (8 proc. PKB), ale oba są pod presją ze strony systemu emerytalnego, infrastruktury i państwowych koncernów, które z powodu sankcji nie mogą finansować się na zachodnich rynkach kapitałowych" – tłumaczy Capital Economics.

Ropa Ural pochodzi z różnych złóż, głównie w Zachodniej Syberii oraz Uralu. Jest przerabiana m.in w polskich rafineriach. Globalne ceny ropy naftowej są ze sobą ściśle powiązane - oznacza to, że jeśli tanieje ropa europejska Brent, to ma to wpływ także na ceny rosyjskie i amerykańskie. W ciągu ostatnich kilku tygodni ceny europejskiej ropy znacznie spadły - o kilkanaście dolarów za baryłkę - i zbliżyły się do 100 dolarów.

Wielu analityków podkreśla, że spadek cen surowca w ciągu ostatnich tygodni jest sprzeczny z logiką rynku. Północny Irak został zajęty przez dżihadystów, których siły dotarły w okolice kontrolowanych przez Kurdów pól naftowych. Na wschodniej Ukrainie trwają walki pomiędzy siłami rządowymi i separatystami, a Zachód nałożył sankcje na rosyjski sektor naftowy. Trwa też konflikt na Bliskim Wschodzie pomiędzy Izraelczykami i Palestyńczykami.

Ropa i produkty pochodne stanowią ok. 2/3 rosyjskiego eksportu. Tańsza ropa to nie tylko niższe przychody z eksportu. To także niższe przychody budżetu zależnego od podatków eksporterów ropy. Rosja jest jednym z największych na świecie producentów ropy naftowej - wydobywa ok. 10 mln baryłek ropy dziennie.

"Spadek ceny Ural crude ze średniej 114 USD/b w poprzednim miesiącu do poniżej 100 USD/b w piątek nie ma większego przełożenia na perspektywę rosyjskiej gospodarki do końca 2014 r., ale ogranicza pole manewru rządu w stymulowaniu polityki fiskalnej wspierającej wzrost. (...) Większe obawy zmaterializują się wówczas, gdyby miało okazać się, że cena będzie spadać nadal i pozostanie niska w dłuższym czasie. Jest to realistyczna możliwość i ważny powód, dla którego spodziewamy się, że wzrost rosyjskiej gospodarki w najbliższych latach będzie bardzo niski" – napisali analitycy Capital Economics.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie