#RZECZoBIZNESIE: Joanna Maćkowiak-Pandera: Taryfy prądu są reliktem PRLu

Nawet 160 zł rocznie mógłby oszczędzić statystyczny Kowalski, gdyby tylko delikatnie poprawić obecny kształt taryf dla gospodarstw domowych – mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Aktualizacja: 09.02.2017 12:39 Publikacja: 09.02.2017 11:46

#RZECZoBIZNESIE: Joanna Maćkowiak-Pandera: Taryfy prądu są reliktem PRLu

Foto: tv.rp.pl

Maćkowiak-Pandera przyznała, że przez lata rynek był zdominowany przez wytwórców. Nawet w prawie energetycznym nie funkcjonowało pojęcie „konsument", tylko „odbiorca energii". - Z założenia ten odbiorca nie miał zbyt wiele do powiedzenia – mówiła. - To się teraz będzie zmieniać. Nie tylko ze względu na różne inteligentne technologie opomiarowania, ale też regulacje będą to wspierać i również możliwości alternatywne, wytwarzanie energii na własne potrzeby w urządzeniach prosumenckich – dodała.

Prezes Forum Energii zaznaczyła, że problemem w Polsce jest rosnące zużycie energii elektrycznej latem. - Okazuje się, że kształt taryf, to jak one są zaprojektowane, jeszcze potęguje ten problem. Tzw. taryfa G12 przewiduje, że w godzinach o 13 do 15 gospodarstwa domowe mają tańszą energię, co je motywuje do tego, żeby jeszcze więcej energii wtedy zużywać. To się musi zmienić – tumaczyła.

Według gość docelowym modelem byłyby taryfy dynamiczne.

- Obecne taryfy są jeszcze reliktem PRLu – mówiła. - One nie funkcjonują. One są z inne epoki, a my wchodzimy w epokę transformacji energetycznej i znacznego przyspieszenia jeżeli chodzi o technologie wytwarzania i inteligentnego opomiarowania – wyjaśniła.

- Postulujemy, żeby wprowadzić przynajmniej taryfę zimową i letnią. One powinny być zróżnicowane, żeby odciążały szczytowe zapotrzebowanie. Nawet delikatna zmiana tych taryf mogłaby zapobiec budowie jednej elektrowni. 200 MW moglibyśmy oszczędzić, które w 2015 r. niemal przyczyniło się do całkowitego kryzysu w Polsce – apelowała prezes Forum Energii.

Fotowoltaika

- Elektrownie słoneczne są w stanie bardzo wesprzeć bezpieczeństwo systemu energetycznego. Powoli widać postęp u nas. Na ostatniej aukcji zgłosiło się bardzo dużo podmiotów, które są gotowe, żeby w ciągu 2 lat wybudować farmy fotowoltaiczne. Może to rozwiązać nasze problemy w krótszym czasie – oceniła Maćkowiak-Pandera

Energetyczny internet

Kiedy samochód elektryczny, który będzie się ładował w domu wieczorem, później w czasie szczytu zapotrzebowania na energię, będzie się łączył przez energetyczny internet i sprzedawał nadwyżkę, którą posiada w bateriach do systemu?

- To jest rewolucja, która nadchodzi. Trudno powiedzieć kiedy nastąpi w Polsce. Możemy się spodziewać, że w 10 lat to nadejdzie – oceniła ekspert.

- Elektromobilność rozwija się teraz w krajach, które intensywnie inwestują w energetykę odnawialną. Elektromobilność na dużą skalę może wesprzeć w Polsce bezpieczeństwo systemu energetycznego – dodała.

Maćkowiak-Pandera przyznała, że przez lata rynek był zdominowany przez wytwórców. Nawet w prawie energetycznym nie funkcjonowało pojęcie „konsument", tylko „odbiorca energii". - Z założenia ten odbiorca nie miał zbyt wiele do powiedzenia – mówiła. - To się teraz będzie zmieniać. Nie tylko ze względu na różne inteligentne technologie opomiarowania, ale też regulacje będą to wspierać i również możliwości alternatywne, wytwarzanie energii na własne potrzeby w urządzeniach prosumenckich – dodała.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie