Reklama

Przeszkoda dla gazociągu

Sztandarowa inwestycja Gazpromu może nie wystartować w tym roku. Wszystko przez pewien kurort… rosyjski

Publikacja: 23.05.2012 16:22

Przeszkoda dla gazociągu

Foto: Gazprom

Anapa, bo to właśnie ten czarnomorski kurort stanął na drodze największej inwestycji Gazpromu, nie wydał zgody na przejście gazociągu przez swoje terytorium. Jeżeli nie nastąpi to w ciągu tego miesiąca, to budowa Gazociągu Południowego nie ruszy w tym roku.

A jej start w grudniu zapowiedział już prezes Aleksiej Miller i pozostali udziałowcy spółki - South Stream AG South Stream AG - włoski ENI (20 proc.), niemiecki Wintershall i francuski  EdF (po 15 proc.).

Najpierw zostanie zbudowany odcinek 925 km po dnie Morza Czarnego z Rosji do Bułgarii. To najdroższa część inwestycji (ok. 10 mld euro). Część naziemna rozdzieli się w Bułgarii na dwie nitki - do Serbii, Węgier i Austrii  oraz do Grecji i Włoch. Będzie to łącznie ok. 2000 km. Koszt to ok. 5 mld euro. Docelowa moc przesyłowa to 55 mld m

3

gazu rocznie.

Reklama
Reklama

Problem w tym, że trasa lądowa została wytyczona przez teren chronionego prawem wysokogórskiego sanatorium Anapa. A w tym wypadku potrzebna jest zgoda nie tylko miejscowych władz (te zrobią co karze Moskwa), ale też ministerstwa przyrody, rozwoju regionalnego, finansów i gospodarki.

Jak dowiedziała się gazeta "RBK daily", tylko ministerstwo przyrody wydało stosowną zgodę. Pozostałe na razie nie otrzymały nawet kompletu dokumentów.

Energetyka
Krytyczny punkt transformacji energetycznej. Prezes URE wskazuje najsłabsze ogniwo
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Energetyka
Trzęsienie ziemi w Grupie Azoty. Prezes pożegnał się ze stanowiskiem
Energetyka
Badanie: Polacy odczuwają wzrost cen prądu. I boją się dalszych podwyżek
Energetyka
Wraca ustawa sieciowa, która umebluje OZE
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama