Reklama

Nowa wersja ustawy o OZE to krok w dobrym kierunku, Kamil Jankielewicz

Wczoraj opublikowano kolejną wersję projektu Ustawy o odnawialnych źródłach energii. Jest ona zasadniczo zgodna z wersją opublikowaną 13 listopada 2013 roku. W wyniku konsultacji społecznych i dostosowania się do uwag kilku resortów wprowadzono jednak kilka zmian.

Publikacja: 03.01.2014 09:46

Nowa wersja ustawy o OZE to krok w dobrym kierunku, Kamil Jankielewicz

Foto: Bloomberg

Jak twierdzi mecenas Kamil Jankielewicz z kancelarii Allen&Overy, najbardziej istotna modyfikacja dotyczy ostatniego artykułu projektu. Mówi on o tym, że przepisy wprowadzające nowy system wsparcia zaczną obowiązywać od pierwszego dnia miesiąca po upływie dwunastu miesięcy od daty pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej zatwierdzającej system wsparcia jako zgodny z przepisami o pomocy publicznej. - Powinno to dać znacznie więcej właścicielom zaawansowanych projektów na rozpoczęcie i zakończenie ich budowy oraz rozpoczęcie wytwarzania energii elektrycznej tak by móc skorzystać ze zmodyfikowanego systemu zielonych certyfikatów – argumentuje Jankielewicz.

Z projektu zniknęły też przepisy wyłączające możliwość uzyskania świadectw pochodzenia w przypadku sprzedaży energii elektrycznej po cenie przekraczającej 105 proc. ceny gwarantowanej oraz wymagające sprzedaży określonej ilości świadectw w obrocie giełdowym.

Kształt systemu aukcyjnego przypomina ten z projektu listopadowego, jednakże przewiduje waloryzację ceny ustalonej w wyniku aukcji zgodnie z rocznym wskaźnikiem inflacji konsumenckiej.

Kolejna istotna zmiana dotyczy definicji dedykowanej instalacji współspalania, która teraz ma obejmować jedynie jednostki wybudowane do 30 czerwca 2014 r. posiadające oddzielne linie technologiczne do przerobu i transportu biomasy (biogazu, biogazu rolniczego lub biopłynu) oraz paliw kopalnych, co powinno skutkować ograniczeniem liczby jednostek, które będą mogły skorzystać ze specjalnych przywilejów przewidzianych w projekcie.

Jednocześnie projekt przewiduje, że łączna wartość wsparcia na jego podstawie i innych form pomocy publicznej, nie będzie mogła przekroczyć wartości energii elektrycznej wytworzonej przez jednostkę obliczonej jako różnica pomiędzy odpowiednią dla danej technologii ceną referencyjną a średnią ceną rynkową ogłaszaną przez Prezesa URE. Oznacza to, że w przypadku wystąpienia takiego przekroczenia wartość pomocy publicznej będzie musiała ulec stosownemu zmniejszeniu.

Reklama
Reklama

- Wstępna analiza projektu pozwala uznać go za krok w dobrym kierunku. Jednakże część zapisów może nadal budzić wątpliwości co do rzeczywistych intencji ich autorów. Tabela rozbieżności pomiędzy ministerstwami wskazuje że na ostateczny kształt propozycji rządowej przyjdzie jeszcze poczekać – uważa Jankielewicz. Nie spodziewa się jednak zmiany całej koncepcji systemu wsparcia.  W związku z tym, można mieć nadzieję, że projekt trafi do Sejmu jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama