W Orlenie bez rewolucji

Analitycy po zmianie rządu i władz spółki nie spodziewają się drastycznych korekt w działalności grupy. Weryfikacja umów, strategii i kadr jednak nastąpi.

Publikacja: 30.10.2023 03:00

Analitycy po zmianie rządu i władz spółki nie spodziewają się drastycznych korekt w działalności gru

Analitycy po zmianie rządu i władz spółki nie spodziewają się drastycznych korekt w działalności grupy

Foto: Bloomberg

Według Krzysztofa Pado, analityka DM BDM, powołanie nowego rządu, a w konsekwencji nowego zarządu Orlenu, raczej nie przyczyni się do drastycznych zmian w strategii i bieżącym funkcjonowaniu płockiego koncernu. – Oczywiście nastąpi weryfikacja dotychczasowych działań grupy i jej długoterminowych celów, ale nie sądzę, aby próbowano powrócić do stanu sprzed fuzji Orlenu z Lotosem i PGNiG lub wymyślić całkiem nowy model działania grupy na rynku. Dziś, co do zasady, idea budowy koncernu multienergetycznego wydaje się słuszna i jest realizowana również przez konkurencyjne koncerny – mówi Pado.

Czytaj więcej

Osiem lat PiS stracone dla państwowych firm. Na tle rynku wypadają blado

Weryfikacja inwestycji

Zauważa, że obecna opozycja mocniej nawet stawia na inwestycje w odnawialne źródła energii czy zielone produkty niż rządzący w ostatnich latach obóz polityczny. W efekcie znaczenie tego elementu strategii może nawet nieco wzrosnąć. Jednak realizacja części inwestycji zapewne zostanie odłożona w czasie lub nawet koncern może się z nich wycofać, zwłaszcza że ich łączna wartość zaplanowana na lata 2023–2030 ma sięgać ogromnej kwoty 320 mld zł. – Historia uczy, że zarządom spółek rzadko udaje się w pełni osiągać pierwotnie złożone cele inwestycyjne i przeznaczać na to zakładane środki. Podobnie może być w Orlenie – twierdzi Pado.

Jego zdaniem koncern pod nowym kierownictwem może zdecydować się na sprzedaż niektórych aktywów. Chodzi zwłaszcza o te nie do końca pasujące do głównego profilu biznesowego grupy, jak chociażby działalność związaną z wydawaniem prasy. Z kolei do przedsięwzięć wymagających zaangażowania ogromnych sum pieniędzy spółka może poszukiwać na szerszą skalę niż dotychczas partnerów, którzy będą ją współfinansowali w zamian za mniejszościowe udziały.

W ocenie analityka DM BDM akcje Orlenu mogą być w najbliższych latach dobrą inwestycją, zwłaszcza jeśli co najmniej w takim zakresie jak dotychczas będzie prowadzona polityka dywidendowa.

– W obecnych uwarunkowaniach tę już prowadzoną uważam za bazową i racjonalną. Jeszcze bardziej ambitna jest możliwa, ale na dziś trudno cokolwiek w tej sprawie wyrokować – uważa Pado. Na ten rok skorygowany zysk EBITDA grupy Orlen szacuje na 41,6 mld zł. W tym kontekście długoterminowy cel w postaci zwiększenia tego wyniku do 2030 r. do poziomu 67 mld zł uważa za realny.

Czytaj więcej

Spółki Skarbu Państwa potężnie drożeją. Banki i Orlen na celowniku kupujących

Postrzeganie firmy

Michał Kozak, analityk Trigon Domu Maklerskiego, liczy, że w najbliższych tygodniach Orlen przede wszystkim urealni ceny sprzedawanych w Polsce paliw płynnych. – Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi były one o około 20 proc. niższe w stosunku do rynkowych. Po systematycznie dokonywanych po wyborach podwyżkach cena diesla, według naszych kalkulacji, musiałaby jeszcze wzrosnąć o około 8 proc. w hurcie, aby importerzy mogli sprowadzać paliwo do kraju bez straty – mówi Kozak. Ocenia, że w samym wrześniu Orlen w rafinacji, z tytułu sprzedaży paliw po niższych cenach, mógł ponieść ponad 0,5 mld zł straty w tym biznesie.

Dodaje, że w środowisku inflacyjnym zaplanowane przez Orlen inwestycje mogą okazać się znacznie droższe, czego najlepszym przykładem jest sztandarowy projekt petrochemiczny dotyczący budowy kompleksu Olefin III. Kilka miesięcy temu wydatki na niego zwiększono o 11,5 mld zł do około 25 mld zł. Z kolei termin zakończenia projektu wydłużano o ponad trzy lata.

– W mojej ocenie nowy zarząd Orlenu rewolucji w grupie raczej nie będzie przeprowadzał – mówi analityk Trigon DM. Zauważa, że Orlen jest dziś wyceniany przez rynek na poziomie zbliżonym do firm działających w branży wydobycia ropy i gazu. – W dłuższej perspektywie postrzeganie spółki może się poprawić, ale dużo będzie zależało od bieżącej sytuacji na rynkach, na których działa, oraz od podejmowanych działań – ocenia Kozak.

Według Krzysztofa Pado, analityka DM BDM, powołanie nowego rządu, a w konsekwencji nowego zarządu Orlenu, raczej nie przyczyni się do drastycznych zmian w strategii i bieżącym funkcjonowaniu płockiego koncernu. – Oczywiście nastąpi weryfikacja dotychczasowych działań grupy i jej długoterminowych celów, ale nie sądzę, aby próbowano powrócić do stanu sprzed fuzji Orlenu z Lotosem i PGNiG lub wymyślić całkiem nowy model działania grupy na rynku. Dziś, co do zasady, idea budowy koncernu multienergetycznego wydaje się słuszna i jest realizowana również przez konkurencyjne koncerny – mówi Pado.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka Zawodowa
Paweł Olechnowicz: Trzeba sprawdzić, dlaczego wymazano z mapy gospodarczej Lotos
Energetyka Zawodowa
Rząd chce uszczelnić program „Czyste Powietrze". I rynek pomp ciepła
Energetyka Zawodowa
Powstał zespół odpowiedzialny za wydzielanie węgla. Spółki energetyczne zyskują
Energetyka Zawodowa
Będzie nowy prezes Towarowej Giełdy Energii. Znamy nazwisko
Energetyka Zawodowa
Jest zapowiedź wydzielenia węgla i nowa data uruchomienia elektrowni jądrowej