Powódź uderzyła w elementy sieci dystrybucyjnej, elektrownie wodne, infrastrukturę oświetleniowa i w niewielkim zakresie w infrastrukturę ciepłownicza. Pełna skala zniszczeń zostanie oszacowana po obniżeniu poziomu wody. Województwa dolnośląskie, opolskie i śląskie oraz małopolskie to obszar działalności Taurona w dystrybucji energii.

Czytaj więcej

Powódź 2024. Rząd Tuska wprowadza stan klęski żywiołowej. Jest rozporządzenie

Sieć elektroenergetyczna pod wodą 

Tauron zapewnia, że zmobilizował wszystkie siły, żeby przywrócić zasilanie tak szybko, jak to tylko możliwe. - Przy sieciach elektroenergetycznych pracują wszyscy nasi pracownicy, korzystamy także ze wsparcia firm zewnętrznych. Priorytetem jest bezpieczeństwo. Relokujemy także fachowców i specjalistyczny sprzęt z terenów, które nie zostały dotknięte powodzią – wyjaśnia Grzegorz Lot, prezes Taurona.

Najtrudniejsza sytuacja jest na terenie oddziałów firmy: Wałbrzych, Opole oraz Jelenia Góra. W części miejscowości, gdzie pogoda się poprawiła, po opadnięciu wody służby rozpoczęły przywracanie zasilania.

Czytaj więcej

Mocny spadek kursu PZU. Są dwa powody

W poniedziałek przy naprawie siecia elektroenergetycznych na terenach dotkniętych powodzią pracuje 700 pracowników Tauron Dystrybucja oraz zespoły z firm zewnętrznych.

Elektrownie wodne stanęły

W wyniku powodzi zalane zostały także elektrownie wodne: Ławica, Opolnica, Wrzeszczyn, Nysa, Włodzice, Olszna. Obiekty te nie działają. Elektrownie węglowe spółki na Śląsku funkcjonują bez problemów.