Koszt projektu okazał się jednak mniejszy niż szacowała to jeszcze rok temu Izba. Projekt elektrowni węglowej zawieszono w 2020 r. Realizację następnie wznowiono, ale już z udziałem mniej emisyjnego gazu.

Zarzuty o niegospodarność

Upublicznione wnioski pokontrolne raportu NIK datowane się na koniec czerwca 2021 r., wówczas, kiedy nie znaliśmy jeszcze finalnego rozliczenia inwestycji. Kontrolerzy podkreślają, że Enea (jeden z partnerów projektów) wydała pod koniec 2018 r. generalnemu wykonawcy polecenia rozpoczęcia prac (NTP) w sytuacji braku zapewnienia finansowania inwestycji. To spowodowało rozpoczęcie budowy, w warunkach wysokiego ryzyka jej niedokończenia. W efekcie doprowadziło to do niegospodarnego wydatkowania środków. Tożsame argumenty padają w przypadku Energi.

– W ocenie NIK udzielenie zgody na wydanie NTP w sytuacji niezapewnienia pełnego finansowania projektu, było działaniem nieprawidłowym, stwarzającym ryzyko nieuzyskania zakładanego zwrotu z zaangażowania Energa w tę inwestycję – czytamy w raporcie.

Brak finansowania

W raporcie czytamy, że działania spółek były niekonsekwentne, ponieważ powyższa zgoda nastąpiła po rozwiązaniu wcześniejszej umowy inwestycyjnej, co w jeszcze większym stopniu zwiększało ryzyko niepozyskania środków na sfinansowanie inwestycji. – Zaangażowanie spółek w projekt nie miało uzasadnienia, zarówno ze względu na brak określenia źródeł jego finansowania, jak wobec faktu, że nie było poprzedzone stosownymi analizami opłacalności inwestycji – czytamy w raporcie.

Zdaniem NIK niejasne i nieprecyzyjne zapisy umowy między udziałowcami projektu w konsekwencji spowodowało to sytuację, w której nie wiadomo było, kto zapewni brakująca kwotę ponad 4,7 mld zł, potrzebną do zapewnienia całościowego finansowania Projektu, pomimo której to sytuacji wydano zgodę na rozpoczęcie prac.

NIK przypomina także, że ówczesny Minister Energii Krzysztof Tchórzewski przekazał podczas przesłuchania, że ministerstwu zależało na tym, aby dać zbyt na polski węgiel, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, a uzyskanie finansowania na tę inwestycję nie było problemem. Ponadto wskazał, że z punktu widzenia państwa zysk nie był najważniejszy. Chodziło o to, żeby projekty realizowane z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa zamykały się na poziomie rentowności powyżej 0 proc.

NIK nie podaje kluczowych liczb

W opinii NIK przyjęte przez spółkę celową ścieżki cenowe, a w szczególności koszt zakupu uprawnień CO2 i CDS (marża) powinny wzbudzić wątpliwości. Raport nie podaje jednak konkretnych liczb, co ma wynikać z tajemnicy przedsiębiorstwa. NIK wyjaśnia naszej redakcji, że w omawianym w pytaniu przypadku tajemnicą ustawowo chronioną jest tajemnica przedsiębiorstwa. – Szczegółowe wartości przyjmowane przez spółkę w określonych modelach finansowych, opierające się na zróżnicowanych analizach, w tym prognozach wieloletnich, miały i mogą mieć również w przyszłości znaczenie gospodarcze dla spółek i oceny przygotowywanych bądź analizowanych przez nich przedsięwzięć inwestycyjnych (również innych niż omawiany), i z tego też powodu nastąpiło wyłączenie ich jawności w treści wystąpień pokontrolnych podawanych do publicznej wiadomości. – wyjaśnia Izba. Co więcej zdaniem NIK przyjęte założeń wskaźników rynkowych także budziło wątpliwości. Podane wskaźniki cen uprawnień do emisji CO2 były w ocenie NIK, niewłaściwe.

Ile wydano na węglową Ostrołękę?

Według danych na koniec kwietnia 2021 r., do dnia zakończenia kontroli (a więc koniec czerwca ub. roku) Enea na realizację projektu w latach 2016-2020 poniosła łączne wydatki w kwocie 670, 8 mln zł, zaś łączna kwota zaangażowanych przez Energę w inwestycję środków wyniosła 659,4 mln zł, co daje kwotę ponad 1,3 mld zł. To jednak stan na koniec czerwca 2021 r. jeszcze przed rozliczeniem projektu. NIK zwraca uwagę, że na dzień zakończenia kontroli (koniec czerwca 2021 r.) nie jest możliwe precyzyjne wyliczenie całości wydatków spółki na projekt, w związku z niezakończonym procesem jego rozliczenia. To nastąpiło w kwietniu 2022 r., kiedy uwzględniono prace w inwestycji w elektrowni węglowej na rzecz nowego projektu, elektrowni gazowej.

Okazało się, że część poczynionych prac przyda się w projekcie elektrowni gazowej, dlatego też stara będzie mniejsza. W kwietniu 2022 r. okazało się, że spółka celowa Elektrownia Ostrołęka i generalny wykonawca kontraktu na budowę bloku węglowego w Ostrołęce ustalili wartość należną wynagrodzenia na 958 mln zł, czyli ok. 392 mln zł poniżej kwoty przewidzianej w porozumieniu z 25 czerwca 2021 r. Oznacza to, że na Energę i Eneę przypadło po 479 mln zł kosztów projektu węglowego. To dla Enei strata, a dla Energi dodatkowy koszt. Kwoty zostały już ujęte w odpisach aktualizacyjnych za 2020 r.

Energa tłumaczyła, że przy ustalaniu ostatecznej kwoty wzięte pod uwagę zostały wszystkie koszty realizacji projektu węglowego należne generalnemu wykonawcy w związku z realizacją tego projektu, uwzględniające stan zaawansowania realizacji, pomniejszone o możliwe do odzyskania wartości wynikające z zagospodarowania produktów wytworzonych dla projektu węglowego. – W kwocie tej mieści się również koszt budowy infrastruktury, która zostanie zaadaptowana na potrzeby budowy projektu gazowego – wyjaśnia spółka.

Co dalej?

NIK sugeruje we wnioskach, podjęcie działań w celu dochodzenia odpowiedzialności odszkodowawczej wobec członków zarządu Energi i Enei, którzy przedstawili radom nadzorczym swoich spółek „nieprawdziwe informacje dotyczące struktury finansowania projektu”, w konsekwencji czego udzieliły one zgody na wydanie polecenia rozpoczęcia prac. NIK proponuje także rozważenie przeprowadzenia audytu projektu w kontekście zidentyfikowania przyczyn słabości mechanizmów kontroli zarządczej, a w szczególności mechanizmów zarządzania ryzykiem.