Informację o przesunięciu terminu podała rzeczniczka Komisji Europejskiej, Paula Pinho.

Na reformę ETS czeka Polska, która wywalczyła podczas czerwcowego szczytu UE w Brukseli konkretne zobowiązania ze strony Komisji Europejskiej. We wnioskach ze szczytu, przyjętych przez przywódców jednomyślnie, znalazły się zapisy dotyczące m.in. kwestii darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu. Warszawa liczy, że przeprowadzona w szybkim trybie reforma doprowadzi do zwiększenia liczby darmowych pozwoleń w systemie, z których korzysta przemysł energochłonny. Polska zabiega także m.in. o wzmocnienie Funduszu Modernizacyjnego, z którego korzystają państwa o niższych dochodach.

17 lipca KE zaprezentuje także plan transformacji energetycznej. W ocenie wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Teresy Ribery plan jest potrzebny, ponieważ transformacja energetyczna gospodarki w Europie uległa stagnacji.

– Dlatego bardzo ważne jest podjęcie działań, które pozwolą odpowiedzieć na popyt w tym zakresie – przekonywała Ribera podczas konferencji prasowej w czwartek w Brukseli, zorganizowanej przy okazji 172. posiedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów.

KE stawia na lokalne technologie i dekarbonizację

Według zapowiedzi transformacja energetyczna będzie opierała się na lokalnych technologiach. Ribera upatruje sukcesu w połączeniu dostępu do pomp ciepła, paneli słonecznych i odpowiednich systemów chłodzenia z mobilnością oraz rozwojem infrastruktury.

– Stawiamy na przyszłość. Chcemy budować kontynent oparty na konkurencyjności, efektywnym wykorzystaniu zasobów i dekarbonizacji napędzanej przez czyste technologie. Przeznaczajmy nasze zasoby na istotne działania, a nie marnujmy ich, zaprzepaszczając przyszłość – mówiła Ribera, która w Komisji Europejskiej odpowiada za czystą transformację.

O dużym wpływie zmian klimatycznych na kształtowanie przyszłego budżetu unijnego mówiła także przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów, Kata Tüttő.

– Chcielibyśmy, aby w przyszłości polityka spójności nadal wspierała miasta i regiony w transformacji energetycznej, a także by miasta i regiony miały realny wpływ na kształtowanie tej polityki, a nie tylko na jej wdrażanie – podkreśliła Tüttő.