Umożliwi ona sejmikom wojewódzkim wprowadzanie czasowych i miejscowych zakazów stosowania określonych paliw stałych w domowych paleniskach. Zgodnie z nią sejmiki wojewódzkie będą mogły wskazać w uchwałach granice obszaru objętego ograniczeniami lub zakazami, rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych lub zakazanych, parametry techniczne dopuszczonych do stosowania instalacji i urządzeń oraz obowiązki podmiotów objętych uchwałą i organów administracji. Ustawa doprecyzowuje też przepisy dotyczące wydawania pozwoleń na wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza dla nowo budowanych instalacji lub instalacji zmienianych w sposób istotny.

Po przyjęciu ustawy antysmogowej przez Sejm, ustawa trafiła do Senatu, w którym senatorowie wprowadzili poprawki mające zmniejszyć przyjęte przez posłów restrykcje. Poprawki Senatu posłowie poparli w dniu 10 września br.

Senat zaproponował m.in. upoważnienie sejmików województw, by w uchwałach mających na celu poprawę jakości powietrza mogły określać nie tylko parametry techniczne instalacji, ale też parametry określonych rozwiązań technicznych (np. filtrów). Pozostałe poprawki miały charakter legislacyjny i doprecyzowujący.

– Przyjęta na początku września z inicjatywy małopolskiego posła Tadeusza Arkita oraz popierana przez Ministerstwo Środowiska ustawa jest szansą na przełom w walce polskich miejscowości o czyste powietrze – twierdzi Małgorzata Smolak, prawniczka Fundacji ClientEarth Poland. Jak zaznacza, w szczególności zadowolony z przyjętych zmian w ustawie powinien być Kraków.

25 września Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał orzeczenie stwierdzające nieważność uchwały zakazującej stosowania w stolicy Małopolski paliw stałych do celów grzewczych. Przedstawiciele miasta wyrażali aprobatę dla niezwłocznego przyjęcia adekwatnych przepisów na podstawie nowego brzmienia ustawy, które eliminuje wątpliwości wyrażane przez Sąd. Teraz samorządowcy, nie tylko z Krakowa, ale z całego kraju, będą mieli na to szansę.

Jakość powietrza w Polsce, obok Bułgarii, jest najgorsza w Unii Europejskiej. Na początku roku Komisja Europejska zażądała od Polski wyjaśnień w sprawie niespełniania, od momentu akcesji, wiążących norm ustanowionych dla pyłu zawieszonego PM10. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku Komisja skieruje w tej sprawie skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Jeżeli tak się stanie, Polsce będą grozić wielomiliardowe kary.