Polska jest spóźniona we wdrażaniu przepisów o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Postulatów ciągle jest wiele.

Unia Europejska uważa, że producenci towarów powinni odpowiadać za zagospodarowanie odpadów pokonsumpcyjnych. Określiła więc zasady uczestnictwa wytwórców w kosztach selekcji i recyklingu lub utylizacji odpadów powstałych z ich produktów. Termin wdrożenia dyrektywy minął w lipcu 2020 r. Co dalej? O tym rozmawiali uczestnicy debaty „Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) i system kaucyjny”, zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą” w ramach cyklu „Walka o klimat”.

Jaki jest plan

Kalendarz wprowadzania ROP przedstawił Jacek Ozdoba, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. – Ścieżka legislacyjna pakietu odpadowego obejmuje dwa obszary. Z jednej strony to implementacja dyrektywy UE, a z drugiej – rozszerzona odpowiedzialność producenta. Na przełomie listopada i grudnia powinien zostać przedstawiony schemat funkcjonowania systemu ROP i będziemy dalej procedować – mówił. Jacek Ozdoba chce, by system ROP zaczął funkcjonować 1 stycznia 2022 r.

– Ale to wymaga konsultacji z branżą i wprowadzania przepisów, które będą jak najbardziej realne i pozwolą uniknąć nieprecyzyjnych sformułowań czy luk – zaznaczył. Wskazał, że zanim zostanie przedstawiona propozycja schematu, rząd przewiduje wsparcie dla samorządów i recyklerów.

– Trzeba pamiętać, że ROP nie tylko obejmuje zakres związany z dyrektywą, ale też oznacza rozwój całego systemu gospodarki odpadowej, w tym m.in. rozszerzenie funkcjonalności bazy danych odpadowych o moduł, który będzie narzędziem pozwalającym na monitoring wystawiania potwierdzeń wykonania recyklingu. Musimy uniknąć problemu braku kontroli nad recyklingiem. Dlatego niezależnie od tego, która z propozycji zostanie przez ministerstwo przedstawiona do dyskusji, istotnym centrum działania będzie regulator, jako strażnik wykonywanych poziomów recyklingu, który będzie weryfikował i dawał gwarancję, że to faktycznie nastąpiło – mówił Jacek Ozdoba. Dodał, że priorytetem jest budzący duże emocje temat zwalczania przestępczości zorganizowanej.

Kolejny elementem domykania obiegu surowców ma być system kaucyjny. – Są tu proponowane dwa rozwiązania. Pierwsze to system obligatoryjny, drugie to system dobrowolny, umocowujący prawnie rozwiązania już istniejące, które wykorzystują choćby browary. W każdym jednak przypadku musiałaby być to forma bezparagonowa systemu – wskazał Jacek Ozdoba.

Regulator państwowy…

Jak wejście w życie ROP oceniają recyklerzy? Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling, przedstawił swoją wizję rynku.

– Bez dobrego, silnego regulatora w postaci instytucji państwowej nie jesteśmy w stanie wymóc na producentach uczestnictwa w kosztach. W Polsce jest kilka tysięcy mniejszych i większych podmiotów wprowadzających, są firmy, które importują opakowania. Chodzi o system, w którym wszyscy wprowadzający muszą wnosić opłatę do wspólnej kasy i te pieniądze muszą zostać rozdystrybuowane tak, by rzeczywiście system zaczął działać – proponował Szymon Dziak-Czekan. – Jako branża twardo stoimy na stanowisku, że koniec drogi to nie jest brama recyklera, tylko moment, w którym produkt z surowca wtórnego pojawia się z powrotem w sklepie i ktoś go kupuje – podkreślił.

W trakcie debaty mowa była także o odzysku aluminium. Obecnie np. poziom odzysku puszek z aluminium sięga 80 proc. Nieco gorzej jest w przypadku innych opakowań z tego metalu. Na ile zatem branżę dotkną nowe regulacje, mówił Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji RECAL, która powstała z inicjatywy producentów puszek do napojów oraz wytwórców aluminium, a zajmuje się upowszechnianiem wiedzy na temat możliwości powtórnego wykorzystania wszystkich opakowań z aluminium.

– 90 proc. aluminium, które się zbiera w Polsce, jest przetwarzane w Europie. Nie wysyłamy tego surowca do Azji i nie udajemy, że trafił do recyklingu. Tylko faktycznie zamykamy cykl życia tego materiału, stosujemy recyklat do wytwarzania nowych produktów – wskazał Jacek Wodzisławski.
– Puszki napojowe wracają do recyklingu dzięki wysokiej wartości materiału, ale głównie dzięki punktom skupu. To one zbierają większość surowca, który trafia do recyklingu. Oczywiście rola instalacji komunalnych w przypadku opakowań aluminiowych wzrasta, ale gdybyśmy hipotetycznie odłączyli punkty skupu, to system zbiórki aluminium w Polsce by się załamał – mówił prezes Fundacji RECAL. – Zatem wdrażając ROP, powinniśmy stworzyć przede wszystkim strategie dla poszczególnych materiałów i przygotować mapy drogowe osiągnięcia zakładanych celów – podkreślił.

…czy branżowy?

O skali obciążeń biznesu mówił Krzysztof Baczyński, prezes Związku Pracodawców EKO-PAK, skupiającego wiodące w Polsce firmy produkujące wyroby w opakowaniach, jak i wytwarzające same opakowania. – W rozmowie o opłatach, które mają być nałożone przez taki czy inny urząd na producentów, czujemy się jak owca, do której ustawiła się kolejka potencjalnych strzyżących i każdy licytuje się, ile z tej wełny powinno trafić do niego – wskazał.

– Wszyscy chcemy budować ROP, ale musimy ją budować zgodnie z tym, co zostało zapisane w prawie europejskim. Jednak opublikowany niedawno projekt ustawy wdraża te przepisy tylko częściowo i to w ułomny sposób. Obowiązkiem producenta jest wzięcie odpowiedzialności za cały cykl życia produktu, łącznie z tym, kiedy powstaje po nim odpad, a nie tylko pokrywanie opisanych w dyrektywie kosztów. Chcemy wziąć tę odpowiedzialność, czyli stworzyć system podobny jak w niektórych krajach UE, w którym to organizacje, które realizują obowiązek w imieniu producentów, będą prowadziły i nadzorowały selektywną zbiórką frakcyjną obejmującą odpady opakowaniowe oraz przygotowanie tych odpadów do recyklingu. Nie jest zadaniem dla gmin, żeby zajmować się odpadem, który powstaje po produktach pokonsumenckich – tłumaczył prezes Baczyński. Jak podkreślił, chodzi o „efektywną gospodarkę odpadami, a nie redystrybucję strumienia pieniędzy w oparciu o nieznane kryteria”.
Co wejście ROP zmieni dla branży opakowań kartonowych na mleko czy soki? Łukasz Sosnowski, prezes Fundacji ProKarton – która zajmuje się edukacją ekologiczną i promowaniem kartonów do płynnej żywności – zwrócił uwagę na kilka kwestii.

– Przedsiębiorcy mają świadomość, że system gospodarki odpadami opakowaniowymi zostanie zmieniony zgodnie z przepisami unijnymi, że zostanie wzmocniona odpowiedzialność. Oczekiwalibyśmy więc od tego systemu, że nie będzie on wyłącznie zasysał środków finansowych z rynku, ale będzie też dawał rzeczywistą odpowiedzialność wprowadzającym produkty w opakowaniach na rynek. Kolejną sprawą jest różnorodność obciążeń finansowych dla wytwórców, którzy wprowadzają na rynek produkty w opakowaniach. Ich przydatność do recyklingu to jeden z drogowskazów ROP – wymieniał.

– Odpady wielomateriałowe są bardzo różnorodne. To kartony do płynnej żywności, które są poddawane recyklingowi, ale mamy szereg innych, które nie nadają się do recyklingu albo jest on bardzo trudny bądź nieopłacalny. Ważne zatem, by system, który stworzymy, pokazywał tę różnorodność odpadów wielomateriałowych i uwzględniał ją przy konstruowaniu obciążeń finansowych. W przypadku innych odpadów także można dostrzec taką różnorodność – wskazał Łukasz Sosnowski.
O szukaniu przez samorządy skutecznych systemów selektywnej zbiórki mówił Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa. Miasto jako pierwsze w Polsce wdrożyło inteligentny system segregacji odpadów w zabudowie wielorodzinnej. Na miejsce testów wybrano osiedle Płońska.

– Początki były dość trudne, bo w założeniu system ma zmusić mieszkańców do selektywnej zbiórki i dzięki temu przynieść efekty. Na osiedlu ustawiono nowoczesne pojemniki na odpady, a mieszkańcom – to ponad 300 gospodarstw – przydzielono kody QR umożliwiające ich bezdotykowe otwarcie. W specjalnej aplikacji widzimy, który lokal ile odpadów wyrzuca, jakie to są odpady, jaka jest ich waga – opowiadał Krzysztof Kosiński.

– Po roku pilotażu okazało się, że mieszkańcy nie wyobrażają sobie powrotu do starych pojemników. Nowe wyglądają bardzo estetycznie i są higieniczne, co bardzo ważne w czasie epidemii. Informują też, gdy są pełne, i wiadomo, kiedy je opróżnić, co poprawia efektywność logistyki. A selektywna zbiórka na tym osiedlu podniosła się do… 90 proc.! W systemie nie uczestniczą już tylko osoby, które można określić jako antysystemowe w stosunku do wszystkiego – ocenił prezydent.
Zapowiedział rozszerzenie systemu na kolejne osiedla. Dodał, że pilotaż nie wiązał się dla miasta z dodatkowymi kosztami, poza opłatami za energię elektryczną do zasilania pojemników i kamer monitoringu.

Opinie

Jacek Wodzisławski
prezes Fundacji na rzecz Odzysku Opakowań Aluminiowych RECAL

Gospodarowanie odpadami opakowaniowymi musi uzyskać właściwy wymiar materiałowy. Podstawowe materiały opakowaniowe (aluminium, drewno, papier, stal, szkło i tworzywa sztuczne) różnią się od siebie na wielu poziomach i wymagają odrębnego podejścia. Począwszy od pozyskania surowców, miejsc wytwarzania, systemów zbierania i doczyszczania, po procesy przetwarzania. Co ważne, różnice nie kończą się na materiałach podstawowych, ale występują również wewnątrz poszczególnych grup materiałowych, co przekłada się na trwającą dziś dyskusję w ramach Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. W tym konkretnym przypadku dotyczy to odpowiedzialności za zagospodarowanie odpadów opakowaniowych dla wszystkich podmiotów wprowadzających produkty w opakowaniach na rynek.

Coraz głośniej dyskutuje się o ekoprojektowaniu, w tym przydatności do recyklingu oraz możliwości zastosowania materiału z recyklingu do produkcji nowych opakowań. Swoistą przewagę mają materiały permanentne, jak na przykład aluminium, których recykling jest możliwy w nieskończoność i to bez utraty jakości. Według ostatnich danych Fundacji RECAL, poziom recyklingu puszek aluminiowych po napojach w 2018 roku wyniósł w Polsce nie mniej niż 80,5 proc. To kolejny rok, podczas którego udało się przekroczyć granicę 80 proc., przy wymaganiach unijnych wynoszących 51 proc. Tak wysoki i stabilny wynik, który stawia opakowania aluminiowe na pozycji absolutnego lidera recyklingu, osiągnięto dzięki efektywnie funkcjonującej od wielu lat działalności punktów skupu surowców wtórnych i związanym z tym obrotem odpadów na zasadach komercyjnych. Należy o tym pamiętać, przygotowując zmiany prawne.

Kolejnym aspektem wymagającym poważnej dyskusji w ramach Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta jest rozdzielenie opakowań jednostkowych od zbiorczych i transportowych. Jednostkowe trafiają wyłącznie w ręce użytkowników końcowych i są uznane za pochodzące z gospodarstw domowych, także gdy zostały odebrane od mieszkańców w punktach skupu surowców wtórnych. Do tego typu opakowań należą, co do zasady, wszystkie opakowania aluminiowe oraz szklane.

Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta może przybrać różne oblicza. Jednym z dyskutowanych dodatkowych rozwiązań jest wprowadzenie kaucji na opakowania napojowe, mającej przyczynić się do podniesienia poziomów recyklingu głównie tych odpadów opakowaniowych, które nie osiągają oczekiwanych poziomów recyklingu. Dlatego w pierwszej kolejności należałoby poddać analizie, które opakowania i na jakich zasadach powinny być objęte kaucją tak, aby system był efektywny i zapewniał nie tylko zbiórkę, ale też dbał o faktyczny recykling zebranego surowca. Ważne, by opłaty ponoszone przez producentów odzwierciedlały koszty i możliwości przetworzenia danego opakowania, a nadwyżki generowane ze sprzedaży cennych surowców nie wspierały finansowo pozostałych, deficytowych opakowań (zakaz krzyżowego finansowania). System depozytowy powinien więc dotyczyć przede wszystkim tych opakowań, które dziś nie radzą sobie z osiąganiem wymaganych poziomów recyklingu.

dr Rafał Gołąb
radca prawny, Associate Partner w firmie doradczej JP Weber

Uporządkowanie zasad gospodarki opakowaniami i odpadami opakowaniowymi jest z niecierpliwością wyczekiwane zarówno przez producentów, jak i przez podmioty zaangażowane w zbieranie i przetwarzanie opakowań i odpadów. Zaprezentowany niedawno projekt ustawy nowelizacyjnej zakłada m.in. wprowadzenie do krajowego porządku prawnego koncepcji rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) i jest elementem tzw. pakietu odpadowego odnoszącego się do nowelizacji dyrektyw unijnych poświęconych gospodarce odpadami. Oczekiwanie na nowe przepisy jest tym bardziej uzasadnione, że pierwsze elementy ROP do polskiego porządku prawnego zostały wprowadzone w 2001 r., natomiast dopiero przedstawiony projekt ma uregulować tę kwestię w sposób kompleksowy. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż czasu na wprowadzenie unijnych rozwiązań jest coraz mniej. Tym bardziej należy mieć nadzieję, że zaprezentowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska harmonogram, zakładający wejście w życie części przepisów dot. ROP już w styczniu 2021 r. i wszystkich od 1 stycznia 2022 r., zostanie zachowany.

Ciekawym wątkiem jest to, jak ROP zmieni gospodarkę odpadami. Na tę chwilę projekt ustawy zakłada, że przez ROP należy rozumieć zestaw środków podjętych w celu zapewnienia, aby producenci produktów ponosili odpowiedzialność finansową lub odpowiedzialność finansową i organizacyjną na etapie cyklu życia produktu, gdy staje się on odpadem. Planowane rozwiązania niosą jednak ze sobą pewne obawy. Wszyscy stawiają sobie pytanie, kto zapłaci za wprowadzenie ROP i czy ostatecznie koszt z tym związany zostanie przerzucony na gospodarstwa domowe. Uzasadnione wątpliwości budzi również to, że do ustalania stawek opłat dla wprowadzających produkty będzie wyznaczony odpowiedni regulator. Przedstawiciele branż związanych z gospodarką opadami zgadzają się z tym, że opłaty te powinny być zróżnicowane chociażby ze względu na rodzaj materiału z jakiego opakowanie zostało wykonane i to, w jakim stopniu odpad może być wykorzystany w recyklingu. Przyznanie jednak kompetencji do ustalania tych stawek urzędowi nie wzbudza już takiego entuzjazmu. Niemniej jednak na tę chwilę mamy do czynienia ze zbyt dużą liczbą niewiadomych, aby móc ocenić, kto i w jakim stopniu poniesie ostatecznie koszt planowanych zmian.

Optymizmem napawa z kolei nastawienie samorządów terytorialnych do planowanej reformy. Po pierwsze wynika on z tego, że część środków z opłat miałoby zostać przekazane gminom na wsparcie systemu zbiórki i przetwarzania odpadów. Po drugie, im więcej podmiotów zaangażowanych w proces gromadzenia i przetwarzania odpadów, tym lepiej dla gmin. Po trzecie, wprowadzenie ROP może być impulsem do stosowania na szerszą skalę innowacyjnych sposobów gospodarowania odpadami, jak ma to np. miejsce w Ciechanowie. Stosowane tam pojemniki z kodami kreskowymi, dzięki którym można otworzyć pojemniki, lub automatyczne przekazywanie informacji o pełnym zbiorniku pokazują, jak można wykorzystywać nowoczesne technologie dla dobra środowiska.

Procesowany aktualnie projekt nowelizacji ustawy o odpadach nie odpowiada na pytanie, co dalej z systemem kaucyjnym w Polsce. Zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska wciąż jest za wcześnie na przedstawienie założeń takiego systemu. W pierwszej kolejności planowane jest dokończenie prac nad wspomnianą nowelizacją o odpadach. Następnie w wyniku rozmów z przedsiębiorcami wyłonić ma się propozycja systemu kaucyjnego, która będzie wprowadzana do polskiego porządku prawnego.
Z jednej strony można zrozumieć tak ostrożne podejście do tematu, ponieważ kwestii do rozstrzygnięcia jest wiele. Pierwszą z nich jest już chociażby postulat wyraźnego rozróżniania systemu depozytowego, obejmującego jednorazowe opakowania, od sytemu kaucyjnego, dotyczącego opakowań wielorazowych. Systemy te mają różne cele, które ustawodawca powinien uwzględnić, planując kompleksową rewolucję w gospodarowaniu odpadami. Następnie należy ustalić, u kogo i na jakich zasadach będziemy mogli zwracać opakowania. Katalog tych podmiotów powinien być w mojej ocenie jak najszerszy, co niewątpliwie przełożyłoby się na ilość odzyskiwanych opakowań oraz łatwość korzystania z wprowadzonych systemów. Dlatego jednym z rozważanych rozwiązań jest wspieranie samorządów poprzez dofinansowywanie systemów zbiórki i przetwarzania odpadów. Dzięki temu moglibyśmy zwrócić opakowanie nie tylko w sklepach, ale i w gminnych PSZOK. System ten powinien być również elastyczny, co umożliwiałoby jego ciągły rozwój i modyfikację, ponieważ zbyt szczegółowa regulacja prawna może w krótkim czasie doprowadzić do niewydolności systemu. Odkładane w czasie decyzje co do ostatecznego kształtu uregulowań prawnych stanowią jednak duży problem zarówno dla producentów opakowań, jak i dla konsumentów, samorządów terytorialnych oraz innych podmiotów zaangażowanych w proces gospodarowania odpadami. Po pierwsze, problemem jest wciąż wiele znaków zapytania co do przyszłego kształtu systemu, co uniemożliwia poczynienie odpowiednich przygotowań. Po drugie, wątpliwości budzi to, kto ostatecznie poniesie koszt planowanych zmian. Po trzecie, zarówno przedstawiciele biznesu, jak i samorządów terytorialnych słusznie podnoszą, że rozwojowi recyklingu opakowań musi towarzyszyć budowanie i wspieranie odpowiednich instalacji i rozwiązań. Bez znajomości i trwałości uregulowań prawnych takie działanie jest mocno utrudnione.
Podczas debaty słusznie podkreślano, że taka rozmowa, jaka właśnie miała miejsce, czyli dyskusja przedstawicieli zainteresowanych branż i samorządów z przedstawicielami strony rządowej, powinna być jedną z wielu. Próba kompleksowego znowelizowania gospodarki odpadami stanowi ogromne wyzwanie i ryzyko, dlatego wszelkie uzgodnienia, konsultacje i debaty powinny stanowić cenne źródło wiedzy i wskazówek dla prawodawcy.

Łukasz Sosnowski
prezes Fundacji ProKarton

Przed nami czas wytężonej pracy nad stworzeniem
w Polsce nowych przepisów dotyczących gospodarowania odpadami opakowaniowymi. Ostateczny kształt tych rozwiązań prawnych powinien uwzględniać co najmniej kilka kluczowych elementów, jakich oczekuje się od nowego systemu. Należy patrzeć perspektywicznie. W nadchodzących latach poziomy recyklingu poszczególnych rodzajów odpadów będą wzrastać. Wynika to z europejskiego prawa, które Polska – wspólnie z innymi państwami – przyjęła dla całej Unii. Cele te zrealizujemy wyłącznie przy wzajemnym zaangażowaniu wszystkich podmiotów mających wpływ na kolejne etapy cyklu życia produktu. Chodzi zarówno o administrację publiczną, przedsiębiorców, organizacje pozarządowe, jak i konsumentów.

Przedsiębiorcy wprowadzający na rynek produkty w opakowaniach są tymi, na których ciąży obowiązek rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Aby te obowiązki zrealizować, konieczny jest wydajny system gospodarowania odpadami opakowaniowymi, który będzie zapewniał dobrej jakości surowiec dla recyklerów. Im więcej odpadów będzie przetwarzanych na nowe produkty, tym szybciej sektor recyklingu będzie się rozwijał w stronę jeszcze bardziej innowacyjnych i nowoczesnych technologii. Odpad to bardzo ważny, ale tylko jeden, etap cyklu życia. Przy konstruowaniu przepisów należy mieć w pamięci, że wdrażane do polskiego prawa dyrektywy to element szerszego pakietu gospodarki o obiegu zamkniętym – GOZ (ang. Circular Economy). Zatem zaproponowane rozwiązania powinny obejmować szersze obszary oddziaływania i mieć na uwadze inne etapy cyklu życia. Doskonałym przykładem są zaproponowane przez ministerstwo przepisy dotyczące zapobiegania powstawaniu odpadów oraz kosztów gospodarowania odpadami. Poszedłbym w tych rozwiązaniach nieco szerzej. Koszty wypełniania obowiązków wynikające z rozszerzonej odpowiedzialności producenta powinny być zróżnicowane dla poszczególnych produktów lub grup produktów przy uwzględnieniu ich trwałości, przydatności do naprawy, ponownego użycia i recyklingu oraz obecności substancji niebezpiecznych. Koszty te powinny również uwzględniać takie elementy GOZ, jak ocena całego cyklu życia produktu, funkcjonalność opakowania podczas transportu, dystrybucji i konsumpcji, stopień ochrony produktu wpływający na przeciwdziałanie marnowaniu żywności lub odnawialność surowca, z którego opakowanie jest zbudowane. Kartony do płynnej żywności, w które zapakowane są m.in. niskoprzetworzone produkty spożywcze, jak mleko lub soki, pokazują, jak istotna jest zarówno ich przydatność do recyklingu (w ok. 75 proc. składają się z celulozy poddawanej recyklingowi w polskich papierniach), jak i funkcjonalność opakowania na wcześniejszych etapach cyklu życia.
Równie istotnym ogniwem cyklu życia są konsumenci, którzy powinni mieć jak najszerszą wiedzę nt. zarówno funkcjonalności opakowań, jak i prawidłowego ich zagospodarowania po zużyciu lub wykorzystaniu produktu. Fundacja ProKarton (www.prokarton.org), którą prowadzę, działa na rzecz edukacji ekologicznej i promowania kartonów do płynnej żywności jako opakowania idealnie nadającego się do pakowania niskoprzetworzonej żywności. W naszych działaniach staramy się dotrzeć do konsumentów m.in. z informacją, że kartony po mleku lub sokach należy wyrzucać do żółtego pojemnika, razem z odpadami metalowymi i tworzywami sztucznymi. Nasze ostatnie badania pokazują, że coraz więcej Polaków zna te zasady. Wiele jednak pracy przed nami wszystkimi, aby stworzyć wydajny system gospodarowania odpadami opakowaniowymi, w jak największym stopniu angażujący wszystkich uczestniczących w tym łańcuchu.

Mogą Ci się również spodobać

BP z wielkim zyskiem i rosnącym długiem

Globalny koncern paliwowy rodem z Wielkiej Brytanii zanotował najlepszy wynik od czasu tragicznego pożaru ...

Ropy będzie więcej

Wbrew wcześniejszym deklaracjom Arabia Saudyjska – lider kartelu eksporterów ropy, zwiększy znacznie wydobycie. Ma ...

Gigantyczne złoże ropy w Chinach

Odkrycie może wpłynąć na sytuację na rynku ropy. Chiny – największy pojedynczy importer czarnego ...

Nie atom, nie gaz, czyli skąd Szwajcaria weźmie prąd?

Do 2050 roku Szwajcaria ma zamiar przestawić swoją energetykę na odnawialne źródła energii. Obecnie ...

Groźny import ze Wschodu

Jeśli UE dopnie swego, to energia z węgla brunatnego stanie się bardzo droga w ...