Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w środę rano 25 osób w związku z podejrzeniami nadużyć dotyczących elektrowni Ostrołęka. O działaniach przeprowadzonych na polecenie prokuratury poinformował koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, który zapowiedział szeroko zakrojone śledztwo. O co chodzi w toczącym się postępowaniu?

Pozwy Enei i zmiana zdania Energi

W styczniu 2024 r. walne zgromadzenie akcjonariuszy poznańskiej Enei (partnera Energi przy budowie elektrowni węglowej w Ostrołęce) przegłosowało powództwa ws. decyzji dotyczącej zgody na rozpoczęcie budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce, której koszt wyniósł ostatecznie blisko miliard złotych. Powództwo w tej sprawie zostało skierowane pod koniec grudnia 2023 r. Spółka dochodzi roszczeń w łącznej wysokości ponad 656 mln zł.

Czytaj więcej

„Machina ruszyła”. Akcja CBA ws. elektrowni Ostrołęka, zatrzymano 25 osób

Roszczenie Enei zostało skierowane przeciwko: Mirosławowi Kowalikowi (ówczesny prezes spółki, obecnie prezes Westinghouse Polska), Piotrowi Adamczakowi, Zbigniewowi Piętce, Piotrowi Olejniczakowi, Stanisławowi Hebdzie, Romanowi Stryjskiemu, Pawłowi Koroblowskiemu, Ireneuszowi Kulce, Pawłowi Jabłońskiemu (w 2018 r. wiceszef rady nadzorczej Enei, później wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS, a obecnie poseł wybrany z listy PiS) oraz Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych PZUW.

Lista została rozszerzona o Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Allianz Polska S.A., Colonnade Insurance Société Anonyme (działającej w Polsce przez Colonnade Insurance Société Anonyme Oddział w Polsce), Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta S.A., Chubb European Group SE (działającej w Polsce przez Chubb European Group SE Spółka Europejska Oddział w Polsce), Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A., Lloyd’s Insurance Company S.A.

Enea wskazywała, że dochodzenie ww. roszczeń stanowi realizację rekomendacji Najwyższej Izby Kontroli zawartej w wystąpieniu pokontrolnym NIK z 29 czerwca 2021 r. Tożsame zalecenia wydano także względem Energi. Jednak pod koniec ubiegłego roku spółka podkreślała, że przeanalizowała sprawę, uwzględniając analizy doradców zewnętrznych, i nie stwierdziła przesłanek do występowania na drogę odszkodowawczą.

– Warto podkreślić, że spółka w toku trwania kontroli zgłaszała swoje zastrzeżenia do wniosków wyciąganych przez NIK – podkreślono wówczas odpowiedzi na nasze pytania. Wówczas jednak, pod koniec 2023 r. prezesem Energi była jeszcze Zofia Paryła, zaufana prezesa Orlenu Daniela Obajtka. To on był prezesem Orlenu, gdy należąca do tego koncernu Energa zaczęła realizację projektu elektrowni.

Czytaj więcej

OZE, magazyny, ale i węgiel. Geopolityka zmienia spojrzenie na sektor energii

W listopadzie 2024 r. Energa jednak zmieniła zdanie (już po zmianie zarządu) i podjęła decyzję, że będzie dochodzić roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu lub nadzoru przez osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji związanych z realizacją przedsięwzięcia polegającego na budowie bloku węglowego o mocy ok. 1000 MW Ostrołęka. Energa przystąpiła do postępowania sądowego w charakterze pokrzywdzonego. Jak tłumaczyła nam wówczas spółka, powyższa decyzja zarządu spółki została podjęta po przeanalizowaniu otrzymanych opinii zewnętrznych kancelarii prawnych, z których wynika, że „zachowania niektórych byłych członków organów spółki w związku z realizacją projektu spowodowały poniesienie przez spółkę szkód wielkiej wartości”. Spółka jednak nie ujawniła kwoty w komunikacie. Można jednak domniemywać, że jest ona tożsama z tą, którą złożyła Enea w swoim wniosku.

Węglowe fiasko w Ostrołęce warte blisko miliard złotych

Energa, główny inwestor projektu budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C, w przeciwieństwie do jej byłego partnera, poznańskiej Enei, nie będzie dochodziła – w ślad za wnioskami Najwyższej Izby Kontroli – roszczeń wobec swoich byłych prezesów. W 2018 r. menadżerowie spółek zgodzili się na rozpoczęcie prac mimo braku zamkniętego finansowania.

Czytaj więcej

Polskę czeka energetyczny boom

Realizowany od 2018 r. projekt budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C nie miał gotowego finansowania inwestycji rzędu 5-6 mld zł, a i tak ówczesne władze Energi oraz Enei podjęły decyzję o rozpoczęciu prac budowlanych. Kiedy ceny uprawnień do emisji CO2 zaczęły gwałtownie rosnąć, prace nad elektrownią węglową wstrzymano, aby projekt przemianować na inwestycję gazową, która jest obecnie na półmetku. Za ocenę inwestycji wzięła się Najwyższa Izba Kontroli, której zdaniem w sytuacji braku finansowania wydanie przez inwestorów generalnemu wykonawcy polecenia rozpoczęcia prac „było działaniem niegospodarnym, albowiem rozpoczęto budowę w warunkach wysokiego ryzyka jej niedokończenia”.

Budowa elektrowni węglowej została wstrzymana na początku 2020 r., a po przemianowaniu projektu na gazowy, mniej emisyjny, część elementów zaadaptowano na potrzeby projektu gazowego, a część rozebrano. Obiekt nadal powstaje i ma być gotowy w przyszłym roku.

W 2022 r. Energa (partner Enei przy tej inwestycji) informowała, że spółka celowa Elektrownia Ostrołęka i generalny wykonawca kontraktu na budowę bloku węglowego w Ostrołęce ustalili wartość należną wynagrodzenia na 958 mln zł, czyli ok. 392 mln zł poniżej kwoty przewidzianej w porozumieniu z 25 czerwca 2021 r. Oznacza to, że na Energę i Eneę przypadło po 479 mln zł kosztów projektu węglowego. To dla Enei strata, a dla Energi dodatkowy koszt. Kwoty zostały już ujęte w odpisach aktualizacyjnych za 2020 r.

Wpływ na umowę atomową z USA? Raczej niewielki

Wedle nieoficjalnych informacji Radia Zet wśród zatrzymanych jest Mirosław Kowalik, były prezes Enei, który złożył podpis pod poleceniem rozpoczęcia prac przy węglowej Ostrołęce (Noticed to Proceed). Wówczas mocno za realizacją projektu optował ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski (PiS), u którego teraz CBA miało dokonać przeszukań. 

W maju 2021 r. Kowalik został prezesem Westinghouse Poland. Z naszych informacji wynika jednak, że to zatrzymanie nie wpłynie na prowadzone zaawansowane rozmowy dot. finalizacji umowy na budowę elektrowni jądrowej między Polskimi Elektrowniami Jądrowymi a konsorcjum Westinghouse i Bechtel. Rozmowy są bowiem na finalnym etapie, gdzie decyzje podejmują już prezesi głównych podmiotów po stronie polskiej i amerykańskiej. W Warszawie ma obecnie przebywać Dan Lipman, prezes Westinghouse Electric Company.