Uranium One Group, spółka zależna Rosatomu, podpisała ramową umowę z boliwijską państwową spółką Yacimientos de Litio Bolivianos (Boliwijskie Złoża Litu) na budowę kompleksu przemysłowego do wydobycia i produkcji węglanu litu. Tym samym to Rosjanie wygrali rządowy przetarg na litowe złoża.
Rosjanie wygrywają z USA i Chinami
W czerwcu 2022 roku państwowa Yacimientos de Litio Bolivianos poinformowała, że Uranium One Group jest jednym z finalistów konkursu na zagospodarowanie kilku złóż litu. Konkurentem była amerykańska firma American Lilac Solutions oraz cztery chińskie przedsiębiorstwa.
Czytaj więcej
Od tzw. buntu Prigożyna rosyjski rubel nie może się podnieść. Dziś znów osłabł, do blisko stu za euro i 90 za dolara.
Uranium One Group będzie eksploatować złoże Pastos Grandes, zlokalizowane w departamencie Potosi w południowo-zachodniej Boliwii. Dla Rosatomu jest to pierwszy zagraniczny projekt na dużą skalę w dziedzinie produkcji litu, którego inwestycje wyniosą około 600 milionów dolarów, powiedział Kirill Komarow, pierwszy zastępca dyrektora generalnego, dyrektor Bloku Rozwoju i Biznesu Międzynarodowego Rosatomu, cytowany w komunikacie koncernu.
Według Komarowa planowana jest budowa kompleksu przemysłowego o rocznej wydajności 25 tys. ton węglanu litu z możliwością jego zwiększenia w oparciu o wyniki badań geologicznych. Uruchomienie pierwszego etapu i rozpoczęcie produkcji wyrobów gotowych planowane jest na 2024 rok, a osiągnięcie pełnych zdolności (25 tys. ton) - w 2027 roku.
Lit - surowiec niedalekiej przyszłości
Lit jest surowcem kluczowym w produkcji baterii i systemów magazynowania energii. Jest stosowany w elektronice, pojazdach elektrycznych i odnawialnych źródłach energii. „Jesteśmy zainteresowani dywersyfikacją źródeł dostaw litu. Nasze plany obejmują dalsze zwiększanie skali produkcji akumulatorów litowo-jonowych, aby sprostać prognozowanemu popytowi na rynku rosyjskim” – powiedział gazecie RBK przedstawiciel Rosatomu.
Gazeta przypomina, że Rosatom buduje w obwodzie królewieckim na terenie niedoszłej Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej (projekt okazał się fiaskiem na poziomie fundamentów), największe w Rosji zakłady produkcji ogniw litowo-jonowych i akumulatorów do pojazdów elektrycznych o mocy 4 GWh rocznie (około 50 tys. elektro aut). Fabryka ma być gotowa jesienią 2025 r.
Rosyjskie inwestycje - jeżeli na planach się nie skończy, mogą zachwiać światowym rynkiem litu. Kreml od lat wykorzystuje surowce w celach politycznych, jako broń. Tak próbował robić w minionym roku z gazem na rynku Unii, ale poniósł klęskę, bo gazu jest na świecie dostatek. Inaczej sprawa ma się z litem.
Obecnie największymi światowymi producentami litu są Australia (55 proc. rynku), Chile (26 proc.), Chiny (14 proc.) i Argentyna (6 proc.). Ale to w Boliwii, według analityków z Vygon Consulting, znajduje się około 24 światowych zasobów litu. Kolejne są w Argentynie (23 proc.) i Chile (13 proc.). Te trzy kraje tworzą „trójkąt litu” Ameryki Łacińskiej.
Rosyjski lit poczeka
Rosja nie wydobywa jeszcze litu, więc importuje z Ameryki Południowej około 9 tys. ton węglanu rocznie. „Boliwijski lit jest przez nas traktowany na równi z planowanymi dostawami ze złóż rosyjskich, dla zaopatrzenia surowcowego tworzonego w naszym obwodzie łańcucha pełnej współpracy produkcyjnej „od kopalni po systemy magazynowania energii” – dodaje przedstawiciel Rosatomu.
Koncern wspólnie z Norylskim Niklem (należy do oligarchów - Potanina, Deripaski, Abramowicza) planuje wydobycie litu w Rosji, a mianowicie zagospodarowanie złoża Kołmozerskoje w obwodzie murmańskim o wydajności 45 tys. ton węglanu i wodorotlenku litu rocznie.
Ich wspólne przedsięwzięcie Polar Lithium otrzymało licencję na to złoże w lutym 2023 r. „Projekt Kolmozero startuje w odpowiednim momencie, gdy gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na lit do produkcji pojazdów elektrycznych i magazynowania energii. Biorąc pod uwagę ogłoszone w innych krajach projekty wydobycia litu, musimy działać szybko” - zapowiedział Siergiej Stiepanow, wiceprezes i dyrektor produkcji Norylskiego Niklu.
O tym, czy te inwestycje rzeczywiście powstaną w kraju, który większość budżetu przeznacza na swoją zbrodniczą wojnę, okaże się za kilka lat.