O tym, że wojna Putina pożera coraz więcej publicznych pieniędzy, świadczą ostatnie transakcje Kremla. Od początku 2026 r. Bank Rosji sprzedał 21 772 t złota, aby sfinansować deficyt budżetowy. W marcu osiągnął on 4,6 bln rubli (dziś to 220 mld zł) w związku z niskimi dochodami z eksportu ropy naftowej i gazu. Pieniędzy brakuje w regionach. Władze tną inwestycje, nie ma na wsparcie najbiedniejszych Rosjan i na najpilniejsze potrzeby.
Blokada Cieśniny Ormuz to zysk Rosji
I wtedy w sukurs finansom reżimu przyszedł Biały Dom, dołączając do Izraela w ataku na Iran. Skutkowało to zablokowaniem Cieśniny Ormuz przez Teheran i gwałtownym spadkiem podaży ropy. Rosja i jej objęta sankcjami ropa, dryfująca w tankowcach po morzach świata w poszukiwaniu klientów, okazały się potrzebne, by zatrzymać rosnące gwałtownie ceny. Donald Trump na miesiąc przywrócił więc legalny handel ropą z Rosji.
Czytaj więcej
Unia Europejska przekaże Ukrainie nową transzę zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów. Będzie to już czwarta transza i wyniesie 1,4 mld euro.
Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Indie – od rosyjskiej agresji na Ukrainę – kluczowy importer rosyjskiego surowca, powróciły do zakupów od rosyjskich koncernów. O ile do marca 2026 r. import rosyjskiej ropy do Indii zmniejszył się o 6,2 proc. w ujęciu rocznym, to w marcu, po zdjęciu sankcji USA, Rosja wróciła na fotel największego dostawcy ropy na subkontynent.
Według agencji Reutera, aby zastąpić ropę bliskowschodnią, indyjskie rafinerie przejęły rosyjską z tankowców – wypełnionych surowcem, którego dotąd nie udawało się sprzedać. Reuters podkreśla, że New Delhi jako pierwsze uzyskało od Stanów Zjednoczonych zwolnienie z zakazu zakupu objętej sankcjami rosyjskiej ropy.
Pieniądze z ropy na wojnę z Ukrainą
Oczekuje się, że import rosyjskiej ropy do Indii utrzyma się na wysokim poziomie po tym, jak administracja Trumpa w piątek 17 kwietnia przedłużyła o miesiąc zwolnienie Moskwy z sankcji. Licencje przywrócono także koncernom objętym sankcjami USA, czyli Łukoilowi i Rosnieftowi. Eksperci nie wykluczą, że to nie ostatni taki miesiąc zdjęcia sankcji, bo porozumienia z Iranem nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie.
Czytaj więcej
62 proc. ankietowanych w sondażu Reuters/Ipsos jest niezadowolonych z tego, w jaki sposób Donald Trump wywiązuje się z obowiązków prezydenta USA.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Oznacza to kolejne około 10 mld dol. miesięcznych wpływów do budżetu Rosji. To pieniądze pozwalające na kontynuowanie ataków na Ukrainę. Rosyjski sektor paliwowo-energetyczny, podobnie jak w czasach sowieckich, pełni nie tylko swoją tradycyjną funkcję dostawcy walut do budżetu, ale także strukturalną i bilansującą, zauważył Andriej Klepacz, główny ekonomista państwowego banku VEB. Ropa naftowa pozostanie bardzo ważnym elementem rosyjskiej gospodarki przez kolejne 10-15 lat, zapewniając większość dochodów.
Prawdziwa rola ropy naftowej i gazu w rosyjskiej gospodarce jest znacznie większa niż ich udział w PKB. Renty z ropy naftowej, czyli czysty zysk (nadwyżka), jaki osiąga kraj z wydobycia i sprzedaży ropy, po odliczeniu nakładów na jej pozyskanie, spływają do rosyjskiej gospodarki poprzez wydatki rządowe, wysokie płace, płatności od dostawców i inne źródła, wyjaśnił Michael Aleksiejew, profesor Uniwersytetu Indiana.
Świadomość roli ropy w finansach Rosji rośnie też na Ukrainie. Ostatnie ataki na obiekty naftowe są tego dowodem. Celny atak z 20 kwietnia na terminal w Tuapse (może przerobić do 12 mln ton ropy rocznie) spowodował przekierowanie ruchu rosyjskich tankowców do portu Noworosyjsk. Jak informuje „Nowa Gazeta Europa” w ciągu doby po ataku do odległego o 160 km Noworosyjska dopłynęło 26 tankowców. To o 20 proc. więcej niż w poprzednich dniach.