Reklama

Białoruś ogranicza przesył rurociągiem naftowym „Przyjaźń”

Tłoczenie rosyjskiej ropy naftociągiem „Przyjaźń” do Polski zostało „ograniczone z powodu nieplanowanego remontu po stronie białoruskiej”. „Remont” na potrwać „około trzech dni”. „Przyjaźń” to główne źródło dostaw ropy do polskich rafinerii. Polski operator naftociągu PERN twierdzi, że został poinformowany o pracach na białoruskim odcinku rurociągu i zapewnia, że polski rynek ropy jest bezpieczny.
Białoruś ogranicza przesył rurociągiem naftowym „Przyjaźń”

Foto: An employee talks to colleagues on a mobile radio at the OAO Transneft oil transfer station Starolikeyevo, in Kstovo, near Nizhny Novgorod, Russia/Bloomberg

O sytuacji rurociągu „Przyjaźń” informuje rosyjski koncern przesyłowy Transneft. Rosjanie twierdzą, że „remont”, który prowadzi białoruski operator naftociągu - Homeltransneft jest także dla nich zaskoczeniem, nie był bowiem wcześniej planowany.

Opowiedział o tym dziennikarzom oficjalny przedstawiciel „Transniefti” Igor Demin. - Od wczoraj Homeltransnieft (Białoruś) rozpoczął nieplanowane naprawy na jednym z odgałęzień rurociągu naftowego Przyjaźń, ograniczając na około trzy dni pompowanie w kierunku Adamowej Zastawy (Polska). Planowany cel (wielkość dostaw) na miesiąc nie jest korygowany - powiedział Rosjanin, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

„Przyjaźń" zapewnia dostawy ropy do białoruskich rafinerii i tranzyt do Europy. Rurociąg ma swój początek w rejonie Samary, przechodzi przez Briańsk, a następnie rozgałęzia się na dwa odcinki: północny i południowy. Prowadzą one przez Białoruś, Ukrainę, Polskę, Czechy, Słowację, Niemcy, Węgry, Łotwę, Litwę.

Państwowy Homeltransneft Drużba SA zajmuje się transportem ropy z rosyjskiej części rurociągu Drużba w kierunku Europy Zachodniej i Wschodniej, zaopatrywaniem białoruskiego przemysłu petrochemicznego w węglowodory oraz transportem produktów naftowych przez terytorium Białorusi.

Polski operator naftociągu „Przyjaźń” twierdzi, że został poinformowany o nieplanowanych pracach na białoruskim odcinku rurociągu. PERN zapewnia, że polski rynek ropy jest bezpieczny. Nie podaje jednak, o ile mniej surowca dociera trasą przez Białoruś.

Reklama
Reklama

„PERN został poinformowany przez Transnieft, że w związku z nieplanowanymi pracami remontowymi na odcinku Unecha-Mozyr po stronie białoruskiej, do jutra (18.11 - red) do godz. 10.00 tłoczenie ropy naftowej do Polski i Niemiec będzie odbywało się w nieznacznie zmniejszonym reżimie tłoczeń. Miesięczna ilość surowca ma być zrealizowana zgodnie z założeniami. Polski system naftowy jest w pełni zabezpieczony i działa w sposób ciągły” - głosi komunikat Katarzyny Krasińskiej rzeczniczki PERN S.A.

Ani Rosjanie, ani Polacy nie podają o ile zmniejszył się przesył rosyjskiej ropy przez Białoruś, ani jak był duży przed ograniczeniem dostaw. Według mediów rosyjskich można mówić nawet o zatrzymaniu tłoczenia.

Ropa
Ropa drożeje wolniej. Donald Trump uspokaja, polscy kierowcy płacą więcej
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Ropa
USA mogą eskortować tankowce przez Ormuz. Trump reaguje na skok cen ropy
Ropa
Ceny frachtu tankowców poszybowały. Rosja pod chińskim murem
Ropa
Norwegowie odkryli nową, tańszą ropę. Stają instalacje naftowe na Bliski Wschodzie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama