W poniedziałek Donald Trump oświadczył, że cały świat cierpi z powodu niedoborów energii, które, jak powiedział, pogłębia wojna na Ukrainie. Do wojny Putina Rosja była drugim eksporterem diesla na świecie.
„Rosja, niestety, straciła kontrolę nad swoją produkcją oleju napędowego z powodu wojny z Ukrainą. Znaczna liczba ich rafinerii została wysadzona w powietrze i, przynajmniej tymczasowo, wyłączona z eksploatacji… Ta absurdalna i niekończąca się wojna z Ukrainą musi się skończyć. Cały świat cierpi, ponieważ co miesiąc ginie 25 000 osób, głównie żołnierzy. Co za wstyd” – cytuje słowa Trumpa brytyjski „The Guardian”.
Ukraina atakuje, diesel drożeje rekordowo w USA
Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjski sektor energetyczny w weekend. Najsilniejszy atak został przeprowadzony w obwodzie moskiewskim, w tym na lokalną rafinerię ropy. Okazał się tak skuteczny, że we wtorek 22 września rafineria całkowicie przerwała funkcjonowanie.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział w poniedziałek na wpis Donalda Trumpa dotyczący wojny z Rosją i rosnących problemów na rynku pali...
Dziennikarze brytyjscy przypominają, że Trump wcześniej oskarżył Kijów o eskalację wojny energetycznej, mimo że to Rosja zniszczyła ukraińską gospodarkę, infrastrukturę energetyczną i regularnie atakuje ukraińskie miasta. Zełenski ze swojej strony oświadczył, że negocjacje między Ukrainą a USA trwają.
„Ukraiński sektor energetyczny, infrastruktura krytyczna i nasz eksport żywności muszą przestać być celem Rosji, a to doprowadzi do podjęcia przez nas odpowiednich kroków deeskalacyjnych” – cytuje gazeta słowa Zełenskiego. Dziennikarze ustalili, że spotkanie Zełenskiego i Trumpa planowane jest już na wtorek, 22 września.
Tymczasem ceny oleju napędowego w USA osiągnęły rekordowy poziom 6,50 dolara za galon, w porównaniu z 3,19 dol. za galon w zeszłym roku – zanim Waszyngton rozpoczął wojnę na Bliskim Wschodzie – podkreśla w najnowszej publikacji „The Guardian” (TG). Zdaniem brytyjskiej gazety rosnące ceny paliw są postrzegane jako przeszkoda dla Partii Republikańskiej Donalda Trumpa w wygraniu wyborów uzupełniających do Kongresu w USA, które odbędą się w listopadzie.
Rosyjskie paliwa w kagańcu sankcji
Czy rzeczywiście ataki Ukrainy na rosyjski sektor energetyczny pogłębiają kryzys paliwowy na świecie? Twarde dane temu przeczą. Rosyjska ropa i paliwa są od agresji na Ukrainę w końcu lutego 2022 r. objęte międzynarodowymi sankcjami. Jako pierwsze 8 marca 2022 r. nałożyły je Stany Zjednoczone. Rząd Joe Bidena wprowadził całkowite i natychmiastowe embargo na import rosyjskiej ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla oraz wszelkich gotowych produktów naftowych i paliw. Donald Trump po objęciu urzędu nie złagodził tych sankcji, lecz jeszcze je wzmocnił, m.in. obejmując sankcjami w październiku 2025 r. aktywa największych eksporterów – Rosnieftu i Łukoilu.
Czytaj więcej
Donald Trump oferuje Władimirowi Putinowi umowy biznesowe w zamian za zakończenie wojny z Ukrainą. Mają przekonać Kreml do korzyści z podpisania po...
Kilka dni temu Trump podpisał tzw. ustawę Grahama, która kodyfikuje sankcje energetyczne i pozwala na nałożenie do 100 proc. ceł na kraje trzecie (np. Indie czy Chiny), które kupują rosyjskie surowce i pomagają Rosji omijać restrykcje.
UE wprowadziła sankcje etapami, począwszy od 5 grudnia 2022 r., by kraje członkowskie miały czas na znalezienie nowych dostawców. Na tym rynku królował Rosnieft. Jak podaje Komisja Europejska rosyjską ropę i paliwa zastąpiły dostawy z USA, Norwegii i Kazachstanu. Na początku 2025 r. udział rosyjskiego surowca sięgał jeszcze 10 proc. A obecnie rosyjska ropa stanowi niecały 3 proc. importu UE. Niebawem w ogóle zniknie, gdy Węgry i Słowacja też zmienią dostawców.
Sankcje na rosyjską ropę i paliwa są też w krajach G7 (spoza UE są tam Japonia, Wielka Brytania i Kanada), Australii, Nowej Zelandii, Islandii, Szwajcarii, Norwegii i innych.
Największy eksporter paliw to USA
To wszystko skutkowało tym, że dwa najludniejsze kraje świata stały się największymi odbiorcami rosyjskiej ropy (ale nie paliw) – to Chiny i Indie (subkontynent skupował przed wojną minimalne ilości rosyjskiej ropy). Dzięki rosyjskiej ropie Indie zaczęły eksportować paliwa, w tym również na rynek Unii, ale po rozpoczęciu wojny w Zatoce ten eksport znacznie spadł.
Dziś największym eksporterem paliw na świecie są Stany Zjednoczone – (ok. 13,5 proc. udziału w rynku, według portalu Blooming Trade data). USA są głównym dostawcą paliw dla Ameryki Łacińskiej oraz Europy.
USA są też największym eksporterem oleju napędowego na światowym rynku (18-20 proc.). Kraje Bliskiego Wschodu – głównie Arabia Saudyjska po modernizacji swoich rafinerii oraz Kuwejt i ZEA dostarczały 15-18 proc.. Kolejni eksporterzy to Indie i Chiny. Od 2022 r. Europa przestawiła swój import diesla z Rosji (przed wojną) na USA, Indie i Bliski Wschód.
Głównymi eksporterami benzyn silnikowych są Stany Zjednoczone, Holandia i Wielka Brytania. Unia Europejska jako cała wspólnota jest eksporterem netto benzyny (nadwyżki produkcyjne trafiają głównie do USA i Afryki Zachodniej), podczas gdy brakuje jej własnego oleju napędowego i paliwa lotniczego.
Sankcje na rosyjskie paliwa od dawna ograniczają rosyjski eksport. Dlatego to wojna w Zatoce Perskiej skutkująca blokadą Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu produktów energetycznych, doprowadziła do obecnego kryzysu paliwowego, wywindowała ceny i zmusiła odbiorców do zmiany dostawców na odleglejszych i droższych.
Rosja pogrążyła się w kryzysie paliwowym po celnych uderzeniach Ukrainy w rafinerie, terminale i magazyny paliw. Ale już przed ich nasileniem, wprowadziła ograniczenia własnego eksportu (wrzesień 2025 r.), bo głównym odbiorcą rosyjskiego diesla jest armia kraju-agresora.