Reklama

Obajtek: Gdybyśmy obniżyli ceny wcześniej, wywołalibyśmy panikę na stacjach

Gdybyśmy miesiąc wcześniej nie komunikowali, że chcemy utrzymać ceny, w okresie przedświątecznym mielibyśmy panikę na stacjach – przekonywał prezes Orlenu w trakcie dzisiejszego briefingu.
Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek

Foto: PAP, Łukasz Gągulski

Podczas zwołanego dziś na godz. 11.00 briefingu prasowego Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, wydał oświadczenie dotyczące sytuacji na polskim rynku paliw, w tym sztucznego zawyżania cen w końcówce ubiegłego roku po to, aby ich nie podnosić od 1 stycznia w związku z rosnącymi podatkami. Według niego koncern z wyprzedzeniem zapewniał, że zrobi wszystko w celu utrzymania cen na stabilnym poziomie, aby na stacjach nie było chaosu, a wśród kierowców paniki.

Czytaj więcej

Orlen jest oskarżany o monopol. „Sztucznie utrzymywana drożyzna”

– Od pięciu lat budujemy koncern multienergetyczny. Polega to na stabilności dostaw surowców, jak i stabilności cenowej – stwierdził Obajtek. Jego zdaniem te cele udaje się realizować m.in. poprzez dywersyfikowanie dostaw ropy naftowej i gazu zmiennego do naszego kraju. Koncern konkretne działania w tym zakresie przeprowadzał na długo przed wybuchem wojny w Ukrainie. – Zbudowaliśmy koncern, który ma dużą siłę gospodarczą w tej części Europy. W tym trudnym czasie pokazujemy, że możemy stabilizować ceny – powiedział Obajtek.

Przypomniał, że w chwili napaści Rosji na Ukrainę na stacjach ustawiały się kolejki, gdyż były obawy związane z pojawieniem się braków w dostawach paliw. Mimo to Orlen ustabilizował sytuację. Podobne obawy związane z cenami pojawiły się ostatnio. – Gdybyśmy miesiąc wcześniej nie komunikowali, że chcemy utrzymać ceny, w okresie przedświątecznym mielibyśmy panikę na stacjach – przekonywał prezes Orlenu.

Czytaj więcej

Zawiadomienie do prokuratury na Daniela Obajtka
Reklama
Reklama

Odnosząc się do oskarżeń o stosowanie monopolistycznych praktyk zauważył, że nad Wisłą rynek paliw to nie tylko produkcja płockiego koncernu, ale również import. W efekcie gdyby ceny były zbyt niskie, zagraniczne dostawy nie miałyby miejsca i tym samym mogły pojawić się braki na stacjach. Jako przykład podał Węgry, gdzie ręczne sterowanie cenami paliw doprowadziło do niedoborów.

Obajtek za obecne zamieszanie na rynku paliw, również w zakresie fuzji Orlenu z Lotosem, powtórnie obwiniał polityków opozycji i wskazał, że to nie oni powinni oceniać obecną sytuację. – Dziś Orlen jest największą spółką w regionie. Ocena naszych działań należy do akcjonariuszy, którzy zdecydowali, że chcą fuzji – przekonywał Obajtek.

Podczas briefingi Obajtek wydał jednie oświadczenie. W jego trakcie nie przewidziano możliwości zadawania pytań przez dziennikarzy i udzielenia na nie odpowiedzi przez prezesa Orlenu.

Płocki koncern o stosowanie w końcówce 2022 r. praktyk monopolistycznych na polskim rynku paliwowym oskarża m.in. Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław. Firma z tego tytułu w grudniu miała ponieść niespełna 1 mln zł dodatkowych kosztów. Wnioskuje do UOKiK o zbadanie sprawy. Podobnie opozycyjni politycy. Ci kierują też sprawę do NIK i prokuratury.

Paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Paliwa
Orlen podsumowuje pierwszy rok realizacji strategii
Paliwa
Cenna zdobycz Łukoilu. To były doradca Donalda Trumpa
Paliwa
Czy MOL będzie jak Gunvor? Biały Dom poznał ofertę Węgrów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama