Ogrzewanie i chłodzenie z mniejszą emisją

materiały prasowe

Zużycie ciepła i chłodu to w UE około połowy energii konsumowanej, w 75 proc. produkowanej z paliw kopalnych.

Przybywa mieszkańców miast, którzy korzystają z energochłonnych urządzeń chłodzących. W miastach mieszka 54 proc. ludzi na świecie, w 2050 r. będzie to dwie trzecie. Nic dziwnego, że znaczenie ciepła i chłodu dla ograniczenia emisyjności systemu energetycznego widzi Międzynarodowa Agencja Energii i Komisja Europejska, która wydała „Strategię dla ciepła i chłodu”.

Opierając się na doświadczeniach m.in. z rynków nordyckich, uważamy, że efektywne ogrzewanie i ochładzanie budynków może pomóc w zrównoważonym rozwoju miast i ograniczaniu roli węgla w gospodarce. Na emisję CO2 wpływa zarówno sposób produkcji i dystrybucji ciepła oraz chłodu, jak i ich użycie (termomodernizacja, urządzenia najwyższych klas energetycznych). W dystrybucji znaczenie ma rozwój sieci ciepłowniczych: wypierając indywidualne, często przestarzałe źródła ciepła zasilane węglem, poprawiają jakość powietrza w miastach.

Inteligentne rozwiązania pozwalają na optymalizację pracy sieci i ograniczenie strat ciepła. W krajach nordyckich działają tzw. otwarte sieci ciepłownicze umożliwiające odbiorcom odsprzedaż nadwyżek ciepła. Rośnie zainteresowanie sieciami dystrybucji chłodu. Istotne jest zarządzanie popytem na energię. Dzięki digitalizacji i wydajniejszym sposobom magazynowania energii firmy energetyczne będą mogły reagować w momentach zwiększonego zapotrzebowania.

Uruchomiona w Finlandii pilotażowa wirtualna elektrownia Fortum, oparta na podgrzewaczach wody, nie produkuje energii elektrycznej, ale może przestać wykorzystywać jej określoną ilość. Moc można użyć do bilansowania systemu energetycznego.

Kluczową kwestią wpływającą na zmniejszenie śladu węglowego systemu energetycznego jest dobór paliw i efektywność. Państwa i firmy energetyczne powinny dążyć do zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii i optymalizacji procesów wytwórczych. Przykładem jest wykorzystanie elektrociepłowni poza sezonem grzewczym do produkcji chłodu z ciepła sieciowego albo inwestycje w nowe efektywne moce wytwórcze, np. wielopaliwowe bloki kogeneracyjne z elastycznie kształtowanym miksem paliwowym.

Wysokosprawna kogeneracja to rozwiązanie efektywne, jej potencjał w Polsce jest niewykorzystany. Według Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie w ciepłownictwie systemowym można zagospodarować w kogeneracji 250 pentadżuli ciepła rocznie, dwa razy więcej niż dziś. W przypadku energii elektrycznej wysokosprawna kogeneracja to tylko 16 proc. produkcji w Polsce, w Danii ponad 60 proc., a w Finlandii blisko 40 proc.

Dlatego dziwić może fakt, że od kilkunastu lat nie rośnie produkcja energii elektrycznej w kogeneracji. Ma to związek z brakiem długoterminowego wsparcia. Obecny system obowiązuje do 2018 r. i ze względu na krótką perspektywę nie zachęca inwestorów do nowych projektów. Dlatego konieczne jest stworzenie stabilnego systemu na przynajmniej kilkanaście lat.

Mikael Lemström, prezes Fortum Power and Heat Polska

Mogą Ci się również spodobać

Techniczna zmiana ocen

Agencja Fitch podniosła krajowe długoterminowe ratingi dla niektórych spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa W ...

Tradycyjne elektrownie mają kłopot

Wyniki PGE pokazują dobitnie, że dobre czasy węglowej konwencjonalnej energetyki dobiegają końca. Rynek nieubłaganie ...

Słabe wyniki PGNiG

W II kwartale koncern poniósł 115 mln zł czystej straty. To spowodowało że całe ...

Opóźnia się scalenie akcji Petrolinvestu

We wrześniu walne zgromadzanie podjęło uchwalę o scaleniu walorów w stosunku 16 do 1. ...

Więcej łupkowej ropy, a mniej gazu

Nowe szacunki nie będą mocno odbiegać od tych z 2012 r. Potwierdzają, że tak ...

Saudi Aramco pozyskał z debiutu prawie 30 mld dolarów

Saudyjski gigant naftowy wykorzystał w ramach debiutu opcję dodatkowej alokacji 15 proc. akcji (greenshoe) ...