Surowcowa wańka wstańka

Polska nie ma szczęścia do różnicowania dostaw surowców energetycznych. Ilekroć chcemy uniezależnić się od dostaw z Rosji, coś staje na przeszkodzie. Z jednym chlubnym wyjątkiem.

Energia elektryczna i cieplna wytwarzana w naszym kraju pochodzi głównie z węgla. Przez dekady żyliśmy w przekonaniu o węglowej potędze naszego kraju. Mit ten jednak prysł niczym bańka mydlana. Nie dość, że nasz węgiel jest słabej jakości – ma niską wartość energetyczną i jest zanieczyszczony, to niewydolne kopalnie nie są w stanie wydobyć tyle surowca ile trzeba. Efektem tego jest importowanie coraz większej ilości węgla – głównie z Rosji.

W przypadku ropy naftowej też słabo idzie dywersyfikacja kierunków, dostaw i dostawców surowca. Co prawda w ostatnich latach tak Orlen jak i Lotos chwaliły się dostawami czarnego złota z Iranu, Arabii Saudyjskiej, czy Ameryki Północnej . O ile jednak były już szef gdańskiej rafinerii Marcin Jastrzębski zaczął sprowadzać ropę choćby ze Stanów Zjednoczonych, to jego następca nie wykazuje już takiej aktywności i ostatnio Lotos przedłużył umowę na dostawy ropy z Rosji. Ponad 80 proc. przerabianej w Polsce ropy pochodzi z Rosji.

Choć udział gazu w produkcji energii w Polsce nie jest wysoki, to stopień dywersyfikacji tego surowca jest największy. Mamy wreszcie terminal do odbioru gazu skroplonego, którym sprowadzamy coraz więcej gazu i jest to jedyny port LNG w Europie wolny do gazu Rosji! Przygotowania do budowy Baltic Pipe – gazowego połączenia Polski z Danią by sprowadzać gaz z szelfu norweskiego idą rzeczywiście dobrze i jest realna szansa, że w momencie wygasania kontraktu na dostawy gazu z Rosji do Polski w 2022 r., nasz kraj będzie przygotowany do sprowadzania całego potrzebnego nam gazu przez nowy gazociąg i rozbudowany terminal w Świnoujściu.

Bezpieczeństwa energetycznego nie zapewnią nam surowce, które posiadamy pod ziemią bo nie jest ich ani za wiele – ropa, gaz, a od słabego węgla którego sporo mamy cały świat odchodzi. Po pierwsze owe bezpieczeństwo musimy opierać na większej różnorodności dostaw a co za tym idzie na tworzeniu warunków do prawdziwej gry rynkowej – bo zyskujemy na tym niższą cenę. Po drugie zaś jesteśmy w XXI a nie XIX wieku. Czasy pary, węgla i ropy powoli odchodzą w przeszłość. Warto stawiać na słońce i wiatr. Źródeł tych mamy coraz więcej i są za darmo.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Unipetrol ograniczył przerób ropy

W czeskiej rafinerii w Litvinowie wybuch pożar, który spowodował wstrzymanie produkcji na niektórych instalacjach. ...

Gaz może stanowić uzupełnienie odnawialnych źródeł energii

Za trzy lata z okładem Polska będzie się zaopatrywać w gaz w 100 procentach ...

Energetyka jądrowa za wolna i za droga w ratowaniu klimatu

Energetyka jądrowa traci pozycję wobec odnawialnych źródeł pod względem mocy i kosztów, bo reaktory ...

Rośnie popyt na rosyjski gaz

W listopadzie Gazprom sprzeda za granicę o blisko 30 proc. gazu więcej niż rok ...

PGE chce przejmować sieci ciepłownicze

Polska Grupa Energetyczna podpisała umowę warunkową na przejęcie Rybnika i elektrociepłowni EDF. Koszt transakcji ...

Bruksela przeciw planom Gazpromu

Komisja Europejska po raz pierwszy oficjalnie oświadczyła, że jest przeciw każdemu projektowi Gazpromu skierowanemu ...