Droższe życie przez biopaliwa

Polityka klimatyczna w transporcie kosztuje coraz więcej. Dopłacają do niej firmy i konsumenci

Publikacja: 07.11.2011 03:13

W ostatnich latach nastąpił wzrost areału uprawy rzepaku, jego produkcja jest teraz aż o jedną trzec

W ostatnich latach nastąpił wzrost areału uprawy rzepaku, jego produkcja jest teraz aż o jedną trzecią wyższa niż przed wprowadzeniem obowiązku sprzedaży biopaliw.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Promocja biopaliw przyczynia się do wzrostu cen żywności. W tym roku Polacy najprawdopodobniej zapłacą z tego powodu  o 1,8 mld zł więcej za zakupy.

Zboża do baku

Państwa unijne rocznie przeznaczają na promocję biopaliw ponad 3 mld euro, wyższe ceny płacą też konsumenci za żywność i paliwa. Wszystko dlatego, że Komisja Europejska wprowadziła obowiązek stosowania energii odnawialnej w transporcie. W 2020 r. jej udział ma wynosić co najmniej 10 proc. Najprostszym sposobem dla wypełnienia tego celu jest zastępowanie benzyny i oleju napędowego biopaliwami, do produkcji których wykorzystuje się najczęściej kukurydzę, trzcinę cukrową i uprawy oleiste takie jak rzepak, palma olejowa czy soja. W ten sposób nadwyżki produkcji rolnej, jakie były jeszcze kilka lat temu w UE, znajdują szybko zbyt.

– Nie tak dawno rolnicy w Europie chętnie pozbywali się zbóż, sprzedając je choćby w trakcie zakupów interwencyjnych organizowanych przez Komisję Europejską za cenę nieco ponad 100 euro. Dziś ta sama tona ziarna jest średnio dwa razy droższa – przypomina Adam Stępień, dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw.

Wyższe ceny skupu surowców rolnych wpłynęły na podwyżki cen artykułów spożywczych w sklepach. W ubiegłym roku Polacy wydali o ok. 4 mld zł więcej na żywność i napoje bezalkoholowe niż w 2009 roku – wynika z danych GUS. W tym roku będzie to najprawdopodobniej 6 mld zł (tak wynika z dynamiki cen). Problem drożyzny wystąpił na całym świecie, w lutym tego roku wskaźnik cen żywności Agendy Narodów Zjednoczonych FAO osiągnął rekordową wartość.

Trudne pytania

Drastyczny wzrost notowań surowców rolnych już trzy lata temu wzbudził dużo pytań. W raporcie przygotowanym wtedy na zlecenie Banku Światowego uznano, że biopaliwa wraz z niskimi zapasami surowców rolnych, zmianą zagospodarowania ziemi i barierami w handlu odpowiadają za 70 – 75 proc. wzrostu cen żywności. Pozostałą część przypisano drożejącej energii i zmianom kursów walut. Według Międzynarodowego Instytutu Badań nad Polityką Żywnościową (IFPRI) z Waszyngtonu biopaliwa odpowiadają za 30 proc. zwyżek. Ale w ostatnich latach dodatkowym czynnikiem była sytuacja na giełdach.

Światowy areał upraw surowców do produkcji biopaliw zajmuje ok. 2 proc. wszystkich użytków rolnych – przypomina  firma doradcza Ernst & Young. Niepokój budzi zmiana przeznaczania ziemi przez rolników. W Polsce spadła powierzchnia upraw zbożowych, ale w ostatnich latach nastąpił wzrost areału uprawy rzepaku, jego produkcja jest teraz aż o jedną trzecią wyższa niż przed wprowadzeniem obowiązku sprzedaży biopaliw.

Pod uprawy energetyczne przeznaczane są dziewicze tereny, a Europa masowo importuje tanie biopaliwa z zagranicy. – Byłem za tym, by znieść ulgi w akcyzie na biopaliwa, ponieważ dwie trzecie pieniędzy wypłacano do importowanego surowca. Teraz, gdy tych ulg nie ma, koncerny paliwowe podniosły larum – mówi Marek Sawicki, minister rolnictwa.

Ale polityka promocji biopaliw jest coraz ostrzej krytykowana także przez ekologów i uczonych. Zmiana ich zagospodarowania może powodować w rzeczywistości większą emisję dwutlenku węgla niż oszczędności wynikające z zastępowania tradycyjnych paliw na transporcie. Alternatywą może być wprowadzenie droższych biopaliw nowej generacji produkowanych z odpadów. Do spełnienia wymogów Komisji Europejskiej liczy się także wykorzystanie pojazdów elektrycznych.

Firmy dokładają do unijnej polityki klimatycznej

Do końca kwietnia 2011 r. Orlen i Lotos korzystały z ulg w podatku akcyzowym na paliwo z czystych estrów B100, ale resort finansów musiał ją wycofać. Choć polski parlament zgodził się na dalsze dotowanie najbardziej kosztownych biopaliw, czyli z domieszką ponad 80 proc. biokomponentów, to jest to na razie martwy zapis. Polska czeka na akceptację Komisji Europejskiej, która jeszcze nie wydała notyfikacji dla tej pomocy publicznej. Firmy nie ujawniają, ile straciły, gdy ulga znikła. Ale wiosną szacowały, że z tego powodu dopłata do każdego litra B100 wzrośnie do 1,5 zł (z ok. 40 groszy). Ulgi w akcyzie na biopaliwa kosztowały w ubiegłym roku polski budżet 1,5 mld zł, a od 2005 r. blisko 5 mld zł.

Promocja biopaliw przyczynia się do wzrostu cen żywności. W tym roku Polacy najprawdopodobniej zapłacą z tego powodu  o 1,8 mld zł więcej za zakupy.

Zboża do baku

Pozostało 96% artykułu
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro
Materiał Promocyjny
SSC/GBS Leadership Program 2023
Energetyka
Rekordowe rządowe subsydia energetyki. Wszystko przez kryzys energetyczny
Energetyka
Inwestycja z pomocą banku