Gazowy OPEC liczy na wysokie ceny

Drogi gaz to cel światowego forum eksporterów gazu, które od trwa w stolicy Kataru

Publikacja: 13.11.2011 17:22

Gazowy OPEC liczy na wysokie ceny

Foto: AFP

Najważniejszą część dyskusji zaplanowano na jutro, kiedy to w Doha pojawią się przywódcy Iranu i Algierii. To im – tak jak i Rosji - najbardziej zależy na tak ścisłej współpracy w ramach forum, by  wzorem naftowego OPEC-u mogło koordynować produkcję gazu i wpływać na światowe jego ceny. Wydaje się jednak, że to mało realna koncepcja, bo w przeciwieństwie do rynku naftowego, dostawy gazu opierają się na kontraktach długoterminowych a nie spotowych. Ale współpraca krajów w ramach Forum, które skupia największych eksporterów - kraje posiadające niemal 70 proc. światowych zasobów gazu, może spowodować, że wysokie ceny utrzymają się. Dla eksporterów to zasadnicza kwestia, zwłaszcza w związku z sytuacją na rynku amerykańskim, gdzie w efekcie wydobycia z łupków gaz staniał (niemal o połowę) w ciągu trzech lat.

Według ekspertów to sygnał, że w ogóle na świecie ceny spadną, zwłaszcza gdy Amerykanie uruchomią eksport gazu skroplonego (LNG). Plany sprzedaży gazu skroplonego ma też Kanada. Katar, który jest w światowej czołówce sprzedawców LNG, już odczuł skutki łupkowej rewolucji w USA, bo stracił tamtejszych klientów.  Dlatego wnioski z konferencji w Doha będą bardzo ważne, szczególnie te odnoszące się do cen.

Forum - choć zaplanowane znacznie wcześniej – odbywa się w szczególnym momencie – zaledwie w kilka dni po publikacji raportu o perspektywach światowego rynku surowcowego przez Międzynarodową Agencję Energetyczną. Agencja, której prognozy są traktowane jak wyznacznik globalnych trendów, wieści złota erę gazu. I argumentuje, że by sprostać wyzwaniu jakim jest ochrona klimatu i ograniczenie emisji dwutlenku węgla, musi wzrosnąć znaczenie (a więc i produkcja) gazu zwłaszcza skroplonego.

Nawet Rosja zaczęła doceniać LNG, bo przez te dostawy straciła wprawdzie niewielką (2 proc.) ale jednak część udziałów w dostawach do Europy i wynoszą one 27 proc. Zyskał Katar – z 4,8 proc. do 8 proc. Dlatego teraz osyjski minister ds. energii Sergiej Szmatko będzie w Doha przekonywał przywódców Kataru, by dali zielone światło swoim firmom do zaangażowania się we współpracę przy projekcie LNG na Jamale. – To jedna z najważniejszych kwestii w naszych bilateralnych stosunkach – mówił przed wyjazdem do Kataru.

Jeśli Rosjanie przekonają Katarczyków do współpracy, to będzie przełom we wzajemnych relacjach. Dotąd oba kraje konkurowały. Projekt LNG na Jamale ma ruszyć w 2014 roku.

Gazowa jedenastka

W Gas Exporting Countries Forum uczestniczy 11 krajów, oprócz Rosji, Iranu i Kataru są to: Algeria, Boliwia, Egipt, Nowa  Gwinea, Libia, Nigeria, Trinidad & Tobago, Wenezuela.. Natomiast Kazahstan, Norwegia i Holandia mają status obserwatorów. Przy okazji konferencji w Doha reprezentanci kilku krajów będą starali sie załatwić własne interesy. Na przykład dla prezydenta Mahmouda Ahmadinejada udział w konferencji w Doha to okazja do przypomnienia światu, że bez względu na sankcje ONZ Iran należy do światowych potentatów i ze względu na zasoby trzeba się z nim liczyć. Poza forum zupełnie pozostają Azerbejdżan i Turkemnistan, choć ich zasoby gazu są też znaczące.

Najważniejszą część dyskusji zaplanowano na jutro, kiedy to w Doha pojawią się przywódcy Iranu i Algierii. To im – tak jak i Rosji - najbardziej zależy na tak ścisłej współpracy w ramach forum, by  wzorem naftowego OPEC-u mogło koordynować produkcję gazu i wpływać na światowe jego ceny. Wydaje się jednak, że to mało realna koncepcja, bo w przeciwieństwie do rynku naftowego, dostawy gazu opierają się na kontraktach długoterminowych a nie spotowych. Ale współpraca krajów w ramach Forum, które skupia największych eksporterów - kraje posiadające niemal 70 proc. światowych zasobów gazu, może spowodować, że wysokie ceny utrzymają się. Dla eksporterów to zasadnicza kwestia, zwłaszcza w związku z sytuacją na rynku amerykańskim, gdzie w efekcie wydobycia z łupków gaz staniał (niemal o połowę) w ciągu trzech lat.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą