Buzek:UE potrzebny jest wspólny rynek energii

Energetyka jest kluczem do rozwiązania problemów gospodarczych w Unii Europejskiej – powiedział Jerzy Buzek, były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego, podczas konferencji ReAct zorganizowanej w Warszawie przez PE.

Publikacja: 15.11.2013 11:11

Jerzy Buzek

Jerzy Buzek

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Jego zdaniem najważniejsze dla dalszego rozwoju UE jest to, by zbudowała ona silny rynek, stawiała na innowacyjność i tworzyła nowe miejsca pracy, zwłaszcza dla młodych. Unia nie będzie jednak konkurencyjna przy wysokich cenach energii i niepewności dostaw. Dlatego tak bardzo ważne jest to, żebyśmy mieli energię pewną, stabilną, możliwie tanią i oczywiście bezpieczną dla środowiska – podkreślił Buzek.

Zaznaczył jednocześnie, że dzięki wspólnemu rynkowi energii UE mogłaby zyskać znacznie więcej niż poszczególne kraje członkowskie działające samodzielnie. Na takim wspólnym rynku będziemy mogli sobie nawzajem pomagać i będziemy silni w negocjacjach z zewnętrznymi partnerami. To umożliwiłoby nam negocjowanie lepszych warunków dostaw gazu i pozwoliłoby na większe wykorzystanie tych źródeł energii, które są najbardziej bezpieczne dla środowiska – wyjaśnił Buzek.

Grażyna Piotrowska-Oliwa, wiceprezydent organizacji Pracodawcy RP, zwróciła uwagę, że o wzroście konkurencyjności polskiego rynku energetycznego zadecydować może wydobycie na szerszą skalę gazu łupkowego. Niebieskie paliwo jest niskoemisyjne i dlatego w ostatnich latach wyraźnie rośnie na nie zapotrzebowanie. Problem w tym, że Polska nie ma tak bogatych złóż gazu jak USA czy położona bliżej nas Norwegia – podkreśliła Piotrowska-Oliwa. Zaznaczyła też, że barierą w przyspieszeniu prac przy poszukiwaniu gazu z łupków w naszym kraju są koszty. Wykonanie jednego odwiertu kosztuje prawie 50 mln zł. Natomiast 0,5 mld zł potrzeba, by móc uruchomić pojedynczą kopalnię gazu łupkowego. A takich kopalni potrzebne są w naszym kraju setki –skwitowała.

Jej zdaniem wiele zmieni też otwarcie budowanego gazoportu w Świnoujściu. Przełoży się to na siłę negocjacyjną i możliwość uzyskania niższej ceny gazu – dodała.

Warszawa jest jednym z pięciu miast europejskich, w których PE organizuje debaty dotyczące najważniejszych problemów mieszkańców Unii. Drugi cykl konferencji, poza bezpieczeństwem energetycznym, poruszył także tematy związane z ochroną danych osobowych oraz Partnerstwem Wschodnim (program zakładający zacieśnienie współpracy pomiędzy UE a krajami Europy Wschodniej i Kaukazu Południowego). Kluczowym aspektem prac PE w ramach tej ostatniej inicjatywy jest promowanie praw człowieka i demokracji. Z kolei w kwestii ochrony danych osobowych członkowie PE nalegali zawsze na zapewnienie równowagi pomiędzy zwiększeniem bezpieczeństwa i ochrony danych a swobodnym przepływem informacji w obrębie UE.

Jego zdaniem najważniejsze dla dalszego rozwoju UE jest to, by zbudowała ona silny rynek, stawiała na innowacyjność i tworzyła nowe miejsca pracy, zwłaszcza dla młodych. Unia nie będzie jednak konkurencyjna przy wysokich cenach energii i niepewności dostaw. Dlatego tak bardzo ważne jest to, żebyśmy mieli energię pewną, stabilną, możliwie tanią i oczywiście bezpieczną dla środowiska – podkreślił Buzek.

Zaznaczył jednocześnie, że dzięki wspólnemu rynkowi energii UE mogłaby zyskać znacznie więcej niż poszczególne kraje członkowskie działające samodzielnie. Na takim wspólnym rynku będziemy mogli sobie nawzajem pomagać i będziemy silni w negocjacjach z zewnętrznymi partnerami. To umożliwiłoby nam negocjowanie lepszych warunków dostaw gazu i pozwoliłoby na większe wykorzystanie tych źródeł energii, które są najbardziej bezpieczne dla środowiska – wyjaśnił Buzek.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie