Ukraina tnie import rosyjskiego gazu

W tym tygodniu dostawy zmniejszyły się pięciokrotnie. Kijów wyjaśnia, że spadło zapotrzebowanie, bo zrobiło się ciepło. Tranzyt do Europy przebiega bez zakłóceń.

Publikacja: 27.02.2014 02:02

Ukraina tnie import rosyjskiego gazu

Foto: Bloomberg

O gwałtownym obniżeniu odbioru rosyjskiego gazu poinformował Reuters. Na przykład w poniedziałek ukraiński import wyniósł 28 mln m sześc. na dobę, czyli pięć razy mniej, niż Naftogaz odbierał na początku lutego. Wtedy wielkość importu wynosiła 147 mln m sześc. na dobę.

W środę minister energetyki Eduard Stawicki wyjaśnił gazecie „Kommiersant", że spadek zamówień ma związek ze spadkiem popytu od ukraińskich odbiorców. Po dużych mrozach nastąpiło ocieplenie. Stawicki przyznał też, że jest i drugi powód cięcia zakupów – dług wobec Gazpromu. Naftogaz był winien Rosjanom 2,7 mld dol. (niektóre źródła mówią nawet o 3,35 mld dol.), ale 18 lutego zapłacił 1,28 mld dol. za gaz z 2013 r. i jeszcze 191 mln dol. za kupiony z 33-procentową zniżką w styczniu.

Stawicki dodał też, że sam Naftogaz ma teraz kłopoty z egzekwowaniem należności za gaz dostarczony instytucjom i firmom komunalnym. Ma to związek z obecną sytuacją polityczną na Ukrainie.

Wcześniej eksperci i media podejrzewali, że ukraiński operator gazowy ogranicza zakupy w Rosji z obawy przed ponownym wzrostem ceny gazu. W poniedziałek rosyjski premier zapewnił, że porozumienie gazowe z grudnia, które dało Ukrainie tańszy gaz, będzie obowiązywać „niezależnie od zmiany władzy".

Dmitrij Miedwiediew przypomniał jednak, że każde porozumienie na swój okres ważności. „To osobne zagadnienie, co będzie z gazową współpracą, kiedy skończy się termin obowiązywania umowy o zniżkach".

A zniżka została przez Rosjan udzielona tylko na jeden kwartał z możliwością przedłużenia. Cena wynosi obecnie 268,5 dol./1000 m sześc., ale już w drugim kwartale może wrócić do tego, co było w minionym roku, czyli 390–410 dol., jeżeli strony do 10 kwietnia jej nie przedłużą.

O gwałtownym obniżeniu odbioru rosyjskiego gazu poinformował Reuters. Na przykład w poniedziałek ukraiński import wyniósł 28 mln m sześc. na dobę, czyli pięć razy mniej, niż Naftogaz odbierał na początku lutego. Wtedy wielkość importu wynosiła 147 mln m sześc. na dobę.

W środę minister energetyki Eduard Stawicki wyjaśnił gazecie „Kommiersant", że spadek zamówień ma związek ze spadkiem popytu od ukraińskich odbiorców. Po dużych mrozach nastąpiło ocieplenie. Stawicki przyznał też, że jest i drugi powód cięcia zakupów – dług wobec Gazpromu. Naftogaz był winien Rosjanom 2,7 mld dol. (niektóre źródła mówią nawet o 3,35 mld dol.), ale 18 lutego zapłacił 1,28 mld dol. za gaz z 2013 r. i jeszcze 191 mln dol. za kupiony z 33-procentową zniżką w styczniu.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie