Taką datę zaproponował komisarz de. energetyki Gunter Oettinger. Rozmowy odbędą się w Berlinie.

- Jeżeli pytają mnie o datę wznowienia negocjacji, to jestem gotowy zrobić to natychmiast, bo to jest niezwykle ważna sprawa - przyznał Juri Prodan minister energetyki Ukrainy.

Dodał, że Kijów spodziewa się w październiku wyroku trybunału arbitrażowego w Sztokholmie. Gazprom i Naftogaz pozwały się wzajemnie. Rosjanie o niepłacenie za gaz, Ukraińcy o zawyżanie ceny i naciski.

- Sąd może przyjąć rozwiązanie pośrednie by uregulować spór między Ukrainą, Rosją i Unią. Może ono zawierać warunki i cenę dostaw gazu na Ukrainę - zapowiedział minister.

Kijów złoży też apelację od wyroku sztokholmskiego arbitrażu z pozwu bogacza Dmytro Firtasza. Sąd nakazał władzom ukraińskim zwrócenie spółce Firtasza RosUkrEnergo 11 mld m3 gazu. Gaz ten znajdował się w podziemnych magazynach i został przejęty przez państwo, w poczet zaległości podatkowych wobec państwa. Według Kijowa firmy Firtasza winne są państwu co najmniej 6 mld hrywien. Prowadzone są liczne dochodzenia dotyczące długów tych firm.

RUE nie działa od 2009 r, gdy rząd Julii Tymoszenko usunął pośrednika z procesu sprzedaży rosyjskiego Ukrainie. udziałowcem RUE był też Gazprom, który na swoim gazie zarabiał podwójnie.