Reklama

Szykowana przez resort energii nowelizacja ustawy o OZE sprawi, że elektrownie znowu spalą drewno

W maju resort energii pokaże projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Celem jest dosypanie pieniędzy energetyce – oceniają eksperci.

Aktualizacja: 25.04.2016 07:03 Publikacja: 24.04.2016 21:00

Foto: Bloomberg

Po czterech miesiącach prac nad zmianą ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) resort energii postanowił zastąpić aukcjami system wsparcia OZE oparty na zielonych certyfikatach. Na aukcjach będzie zamawiana zielona energia, której produkcja otrzyma rządową pomoc.

Na tym podobieństwa z projektem ustawy zostawionym przez PO-PSL się kończy. Jak wynika z naszych informacji, projekt przewiduje odwrócenie dotychczasowej logiki konkursu ofert dla ekologicznych elektrowni. Wsparcie państwa w postaci kontraktu mają dostać nie źródła najbardziej efektywne pod względem kosztów, ale dyspozycyjne przez największą liczbę godzin w roku. W ramach wyznaczanych co roku limitów aukcje miałyby być także przeprowadzone w określonej kolejności: najpierw dla siłowni OZE wykazujących najwyższą stabilność, choć niekoniecznie najtańszych, a na końcu dla tych najmniej dyspozycyjnych i sterowalnych.

– To oznacza otwarcie się na współspalanie [np. węgla i biomasy z drewna – red.], które będzie miało pierwszeństwo. Potem startować będą bloki na biomasę i na biogaz, a także klastry, także uznawane za samobilansujące się i stabilne systemy – wskazuje nasz rozmówca zbliżony do źródeł rządowych i znający projekt nowelizacji. – Jeśli wyznaczonej puli energii zamawianej przez rząd coś jeszcze zostanie, dopiero będą odbywać się aukcje dla elektrowni wiatrowych i słonecznych.

Ile energii będzie zamówionej do pierwszej aukcji? Tego prawdopodobnie dowiemy się do końca sierpnia. Wtedy ma się ukazać tzw. rozporządzenie wolumenowe.

Sama ustawa – jak twierdzą przedstawiciele resortu – ma wejść w życie przed 1 lipca.

Reklama
Reklama

Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, szefa Instytutu Energetyki Odnawialnej, zaprezentowane założenia do nowelizacji ustawy dają podstawę, by sądzić, że chodzi raczej o dosypanie pieniędzy energetycznym grupom w formie zysków ze współspalania. Jak ocenia Wiśniewski, może to być rekompensata za wsparcie górnictwa (PGE, Energa, PGNiG Termika zainwestują w tworzoną Polską Grupę Górniczą, a Enea jest brana pod uwagę w planie ratowania KHW). – Aukcje mają służyć renesansowi współspalania na dużą skalę w elektrowniach systemowych, w dodatku w oparciu nie o biomasę rolną, tylko – preferowaną przez elektrownie – drzewną. To wywinduje ceny drewna opałowego z 20 zł za GJ nawet do 40–50 zł i przełoży się na ceny energii, a ceny surowca dla przemysłu drzewnego mogą wzrosnąć do 400–600 zł za tonę – szacuje Wiśniewski.

Jego zdaniem notyfikacja zawiera istotne zmiany także w przypadku mikroźródeł energii. – Tu też może być nieuzasadniona pomoc publiczna, ale nie dla prosumentów, tylko dla koncernów, które przejmą nadwyżki powyżej tej zbilansowanej rozliczeniem rocznym – 0,7 kWh (lub mniej) za każdą kWh wyprodukowaną w mikroinstalacji. Dlatego przy takiej koncepcji ustawy nie do uniknięcia będzie pełna ścieżka notyfikacyjna w Komisji Europejskiej – twierdzi Wiśniewski.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama