Reklama

Wielki powrót atomu. Rząd chce energii jądrowej

Węgiel nie jest już jedyną nadzieją polskiej energetyki. Rząd chce energii jądrowej.

Aktualizacja: 01.08.2016 22:08 Publikacja: 01.08.2016 20:11

Wielki powrót atomu. Rząd chce energii jądrowej

Foto: 123RF

Ministerstwo Rozwoju przedstawiło szczegóły strategii rozwoju sektora energetycznego. Niespodziewanie znalazło się w niej miejsce zarówno dla energetyki jądrowej, jak i tej opartej na węglu.

Rząd zakłada nie tylko przyspieszenie budowy elektrowni atomowej, ale także budowę małych reaktorów termojądrowych produkujących równocześnie energię i ciepło. W sumie chodzi o zakłady dysponujące mocą rzędu 6 tys. MW. Taka inwestycja oznaczałaby niebagatelny koszt, znacznie przekraczający szacowane obecnie 120 mld zł.

– Małe reaktory z powodzeniem mogłyby zastępować w niektórych miastach elektrociepłownie działające na węgiel kamienny – wskazuje Michał Wilczyński, były główny geolog kraju, a dziś ekspert ds. rynku energii i paliw.

– Takie projekty mogą być realizowane w miejscach po wyeksploatowanych elektrowniach węglowych, np. w Połańcu, Opolu czy Szczecinie, gdzie oprócz zapotrzebowania na energię istnieje lub będzie powstawał przemysł zdolny do odebrania ogromnych ilości produkowanej w tym procesie pary – podkreśla Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych.

Problem polega na tym, że projekt jądrowy oznacza zmniejszenie uzależnienia od energii z węgla. A to stoi w sprzeczności z poglądami przedstawicieli resortu energii.

Reklama
Reklama

Zastępowanie węgla energią jądrową to jednak proces długotrwały. Joanna Maćkowiak-Pandera, szefowa Forum Analiz Energetycznych, podkreśla, że ze względu na długi cykl inwestycyjny nie ma szans na jego finalizację w ciągu kolejnych 15 lat. Chodzi też o wysokie koszty i ryzyko związane z mechanizmem finansowania inwestycji.

– Dokument jest w wielu miejscach niespójny. Trudno oprzeć się wrażeniu, że „Strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju" w sektorze energetycznym pisał zespół, który chciał osiągnąć bardzo progresywne cele, ale wyjął z szuflady stare, już eksploatowane pomysły – tłumaczy Joanna Maćkowiak-Pandera.

Największe jej zastrzeżenia budzi m.in. brak wskazania realnych rozwiązań problemu deficytu energii w najbliższych pięciu–siedmiu latach, niedoszacowanie potencjału produkcji energii ze słońca i wiatru, która mogłaby w krótkiej perspektywie stanowić remedium na niedobory energii, a także niepokazanie wpływu podejmowanych przez sektor działań na konsumenta.

– Nie ma wątpliwości, że zaproponowane projekty inwestycyjne będą miały duży wpływ na ceny energii. Ważne, by ten wzrost cen dawał szansę polskiemu przemysłowi w zderzeniu z konkurentami – dodaje.

Energetyka
Transformacja energetyczna: Były pytania, czas na odpowiedzi
Materiał Promocyjny
Kameralna. Niska zabudowa, wysoki standard myślenia o przestrzeni
Energetyka
Premier powołał na stanowisko nową prezes Urzędu Regulacji Energetyki
Energetyka
Nowy sojusz energetyczny w rządzie? Apel o zwiększenie kompetencji resortu energii
Energetyka
Bloki gazowe i magazyny energii gwarancją stabilności systemu
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Energetyka
Ile będą kosztować osłony chroniące przed podwyżkami cen ciepła? Minister podaje szacunki
Materiał Promocyjny
Nadciąga wielka zmiana dla branży tekstylnej. Dla rynku to też szansa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama