Rosyjskie koncerny obniżą wydobycie ropy

Firmy zmniejszą wydobycie proporcjonalnie do udziału w rynku. Do kwietnia da to o 300 tys. baryłek rosyjskiej ropy mniej dziennie.

Aktualizacja: 14.12.2016 13:40 Publikacja: 14.12.2016 12:06

Rosyjskie koncerny obniżą wydobycie ropy

Foto: Bloomberg

Dziś szefowie koncernów naftowych spotkali się z ministrem energetyki, by ustalić zasady obniżenia wydobycia ropy. Rosja zobowiązała się 30 listopada w Wiedniu do zmniejszenia wydobycia o 300 tys. baryłek dziennie. Po spotkaniu wiceprezes Łukoil Rewil Maganow zapowiedział, że firmy uzgodniły zmniejszenie wydobycia proporcjonalnie do udziału w rynku.

- Każdy koncern będzie to robił sam. Mamy określone dane o procentowym udziale w wydobyciu. I każda firma zmniejszy pompowanie z ich uwzględnieniem. To jest baza porozumienia - wyjaśnił Maganow agencji Prime.

Podczas spotkanie nie ustalono dokładnego grafiku zmniejszenia wydobycia. jednak, jak zapowiedział Nikołaj Tokariew prezes Transneft (monopolista w rurociągowym eksporcie rosyjskiej ropy „do marca 2017 r wydobycie w Rosji zostanie zmniejszone o 200 tys. baryłek dziennie a do kwietnia - o 300 tys. baryłek dziennie.

Szef Gazprom nieft Aleksandr Djukow zapewnił, że szefowie koncernów naftowych mają świadomość wagi zaciągniętych przez Rosję zobowiązań i potrafią się porozumieć, by ich dotrzymać.

Najwięcej ropy w Rosji ( i na świecie) pompuje państwowy Rosneft - 5,2 mln baryłek na dobę (1 poł. 2016 r). Drugi jest prywatny Łukoil - 2,3 mln bd. Na rynku liczą się też Gazprom neft, Surgutnieftiegaz, Tatnieft i Baszneft.

Według Szymona Kardasia eksperta Ośrodka Studiów Wschodnich ograniczenie wydobycia podniesie ceny ropy a najwięcej zyska na tym budżet Federacji. „Według wstępnych szacunków rosyjskiego rządu, wzrost cen umożliwi zwiększenie wpływów do budżetu federalnego w 2016 roku o ok. 400 mld rubli (6 mld dol.), co pozwoli zmniejszyć deficyt budżetowy o ok. 13,3 proc.".

Ekspert jest też zdania, że ‚samo wdrożenie umowy ma z perspektywy Moskwy znaczenie drugorzędne".

- Świadczą o tym zarówno skala przyjętych w Wiedniu zobowiązań, jak i pojawiające się już na tym etapie wątpliwości, co do ich realizacji. Po pierwsze, ograniczenie rosyjskiego wydobycia ma odnosić się do rekordowego poziomu produkcji osiągniętego przez Rosję w październiku br. – 11,2 mln b/d. Poza tym obecny i ewentualny przyszły efekt cenowy zapowiadanej przez kraje OPEC redukcji wydobycia o 1,2 mln b/d może być łatwo zniwelowany przez możliwy w przyszłym roku wzrost produkcji ropy w USA (obecny wzrost cen może bowiem zachęcić mniejszych amerykańskich producentów do uruchomienia bądź wznowienia produkcji). Po drugie, Rosja uzależniła podjęcie realnych działań na rzecz redukcji wydobycia od implementacji zobowiązań przez państwa OPEC; historia funkcjonowania kartelu dowodzi, że wcześniejsze tego typu porozumienia często nie były wdrażane. Po trzecie, nie jest też jasne, w jaki sposób władze miałyby wymusić na rosyjskich firmach ewentualną redukcję wydobycia - podkreśla Kardaś.

Dziś szefowie koncernów naftowych spotkali się z ministrem energetyki, by ustalić zasady obniżenia wydobycia ropy. Rosja zobowiązała się 30 listopada w Wiedniu do zmniejszenia wydobycia o 300 tys. baryłek dziennie. Po spotkaniu wiceprezes Łukoil Rewil Maganow zapowiedział, że firmy uzgodniły zmniejszenie wydobycia proporcjonalnie do udziału w rynku.

- Każdy koncern będzie to robił sam. Mamy określone dane o procentowym udziale w wydobyciu. I każda firma zmniejszy pompowanie z ich uwzględnieniem. To jest baza porozumienia - wyjaśnił Maganow agencji Prime.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą