- Ukraiński rząd został wprowadzony w błąd co do ceny dostaw rosyjskiego gazu dla ukraińskich odbiorców oraz co do stawki tranzytowej. Nasi ukraińscy koledzy wsiedli do pociągu pod nazwą "tani rosyjski gaz" i nie wiedzą na której stacji wysiąść, ani że mogą zajechać w ślepą uliczkę - cytuje słowa Aleksieja Millera agencja Interfaks.

Prezes Gazpromu wymienił sąsiadów Kijowa, którzy płacą za rosyjski gaz drożej niż Ukraina. To Polska, Węgrzy, Turcja i Rumunia. Także stawka za tranzyt jest na Ukrainie wyższa niż pobierana w Polsce, Niemczech i na Słowacji.

Do tego w Niemczech Gazprom jest współwłaścicielem magistrali gazowych, czego nie może uzyskać na Ukrainie.

Ukraińcy chcą płacić 200-230 dol. za 1000 m

3

, czyli tyle ile Białoruś. Obecnie cena za III kw to 354 dol. a za IV - 388 dol.

Rosja nie mówi nie, ale domaga się w zamian kontroli nad gazociągami lub przystąpienia Kijowa do Związku Celnego (Rosja, Kazachstan, Białoruś).