17 kwietnia rada nadzorcza KGHM podejmie decyzję w sprawie obsadzenia fotela prezesa koncernu, którego kadencja właśnie upływa. Wcześniej, bo 5 kwietnia, podobną kwestią ma się zająć rada Lotosu.
Headhunter na łowach
– Posiedzenie dotyczy podsumowania 2011 r. w związku
ze zwyczajnym walnym zgromadzeniem – mówi Jacek Kuciński, szef rady nadzorczej KGHM. – Zadecydujemy również, w jaki sposób wyłonić zarząd na nową kadencję – dodaje.
W 2009 r. rada przeprowadziła otwarty konkurs na prezesa. Szef koncernu ma prawo do wskazania swoich zastępców, których rada zatwierdza.
Kuciński nie wyklucza też skorzystania z usług zewnętrznego podmiotu – jak ostatnio było w przypadku poszukiwań prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Rada dokonała wyboru spośród kandydatów wyłonionych przez headhuntera. – Rada rozważy różne scenariusze i decyzję podejmie kolegialnie – mówi Kuciński.
Jakie oczekiwania ma główny rozgrywający w KGHM, czyli Ministerstwo Skarbu? Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu, przypomina o ustanowionych niedawno dobrych praktykach. Jedna z nich mówi o współpracy z firmami zajmującymi się rekrutacją specjalistów.
Decyzja o sposobie wyłonienia szefa KGHM zapadnie tuż przed kolejnymi roszadami w samej radzie. Choć pod koniec stycznia resort skarbu prawie całkowicie zmienił jej skład, na jego wniosek 25 kwietnia NWZA dokona kolejnych zmian.
Ministerstwo Skarbu tłumaczy to wejściem w życie nowych zasad wyłaniania kandydatów do rad. Według naszych informacji wymienione zostaną trzy osoby. W radzie zasiada pięciu reprezentantów resortu, dwóch przedstawicieli instytucji finansowych i trzy osoby z ramienia pracowników.
Prezes Wirth zapowiedział już, że będzie się starać o kierowanie KGHM przez kolejną kadencję. Menedżer był pod koniec ubiegłego roku wymieniany jako kolejna ofiara „czystki" będącej efektem zmiany na stanowisku ministra skarbu – gdy rezygnacje złożyli szefowie PGE i PGNiG.
Kiedy w styczniu rada KGHM została prawie całkowicie wymieniona, rynek spekulował, że kolejnym krokiem będzie odwołanie Wirtha. Tak się nie stało, co tłumaczono głównie tym, że KGHM był w trakcie przejmowania Quadry za równowartość 9,2 mld zł, ponadto kadencja prezesa i tak wkrótce się kończyła. Nie milkną spekulacje, że Wirth nie jest faworytem ministra skarbu i nie ma szans na reelekcję.
Więcej zmian?
W czerwcu kończy się też kadencja Pawła Olechnowicza, który na czele Lotosu stoi od 2002 r. Według naszych informacji rada koncernu także skorzysta z usług headhuntera, który znajdzie kandydatów do foteli prezesa i jego zastępców.
Najbliższe posiedzenie rady ma się odbyć już 5 kwietnia – wówczas mogą zapaść decyzje o rozpisaniu procedury.
Analitycy spekulują też o odwołaniu Ryszarda Kunickiego, szefa Ciechu. Powodem miałby być brak zapowiadanej od dawna poprawy sytuacji w zależnym Zachemie. Ma ona negatywny wpływ na wycenę całego Ciechu, który ma być w tym roku sprywatyzowany.
—awk, dmk
masz pytanie, wyślij e-mail do autora